Co zrobić w przypadku odmowy zapłaty za wykonaną pracę?

Forum » Niania a finanse domowe
Pracowałam przez ostatnie pół roku bez umowy pisemnej. Zawarliśmy tylko umowę ustną, która ze strony pracodawców była łamana w bardzo wielu punktach. Pomimo moich wielokrotnych próśb o zastosowanie się do wcześniejszych ustaleń ludzie ci nic sobie z tego nie robili. W końcu nie wytrzymałam i zostawiłam tę pracę oznajmiając, że więcej nie przyjdę. Matka dzieci oznajmiła mi, że za przepracowane ponad pół miesiąca nie otrzymam zapłaty. Czy w przypadku kiedy zmuszona będę wejść na drogę sądową zachowane sms-y, oraz połączenia telefoniczne mogą być dowodem w sądzie, że świadczyłam pracę?
21.10.2017 01:47

tak bedą dowodem na to ,że pracowałaś nielegalnie.

21.10.2017 06:31

Czyli, że jestem w czarnej dziurze, trudno muszę jakoś przełknąć tę żabę. Pierwszy raz w ciągu tylu lat pracy trafiła mi się taka sytuacja. Zawsze prowadziłam maluchy do momentu pójścia do przedszkola, odchodziłam z podzękowaniami, kwiatami i prezentem. Cała ta sytuaja zachwiała moją wiarą w ludzi i rodzi we mnie pytanie zy to co robię ma sens.

21.10.2017 10:54

Barbara Anna B.

Czyli, że jestem w czarnej dziurze, trudno muszę jakoś przełknąć tę żabę. Pierwszy raz w ciągu tylu lat pracy trafiła mi się taka sytuacja. Zawsze prowadziłam maluchy do momentu pójścia do przedszkola, odchodziłam z podzękowaniami, kwiatami i prezentem. Cała ta sytuaja zachwiała moją wiarą w ludzi i rodzi we mnie pytanie zy to co robię ma sens.

Nie sugeruj sie wypowiedzią Marty.
Umowa ustna też zobowiazuje i należy się za nią wynagrodzenie. Walcz!
A że nielegalna? Bardziej niech sie boją rodzice,  mają wiecej do stracenia niż Ty.
Bądz zdecydowana i nie daj sie zastraszyć. 
Jesli uświadomią sobie, że powiadomisz wszystkie możliwe instytucje łącznie z zakładami pracy bardzo szybko wymiekną, będą chcieli sprawę wyciszyć i wypłacą Ci zaległę pencję, pewnie nie obędzie się bez "wiązanki" z ich strony, ale jaka satysfakcja dla Ciebie   
Powodzenia

21.10.2017 12:00

BARBARA S.

Barbara Anna B.

Czyli, że jestem w czarnej dziurze, trudno muszę jakoś przełknąć tę żabę. Pierwszy raz w ciągu tylu lat pracy trafiła mi się taka sytuacja. Zawsze prowadziłam maluchy do momentu pójścia do przedszkola, odchodziłam z podzękowaniami, kwiatami i prezentem. Cała ta sytuaja zachwiała moją wiarą w ludzi i rodzi we mnie pytanie zy to co robię ma sens.

Nie sugeruj sie wypowiedzią Marty.
Umowa ustna też zobowiazuje i należy się za nią wynagrodzenie. Walcz!
A że nielegalna? Bardziej niech sie boją rodzice,  mają wiecej do stracenia niż Ty.
Bądz zdecydowana i nie daj sie zastraszyć. 
Jesli uświadomią sobie, że powiadomisz wszystkie możliwe instytucje łącznie z zakładami pracy bardzo szybko wymiekną, będą chcieli sprawę wyciszyć i wypłacą Ci zaległę pencję, pewnie nie obędzie się bez "wiązanki" z ich strony, ale jaka satysfakcja dla Ciebie   
Powodzenia

rodzice też bedą mieć problemy, jesli sprawa trafi do sądu.
Ja na Twoim miejscu -( oczywiście nie  jestem na Twoim miejscu i nie sądze zebym kiedykolwiek była) spróbowałabym porozmawiac z rodzicami.. na spokojnie. no i nie straszyć ich na początku. Możesz nagrać rozmowę, choć jest to ryzykowne...

ale próbuj walcz najpierw legalnymi sposobami. Powodzenia 

21.10.2017 15:00

a tak na marginesie... jak rezygnujesz z pracy to poczekaj  aż zapłaca.....  zawsze umawiaj sie na tygodnówki- to małe kwoty i rodzicom ławiej się rozliczyć.

Też byłam w sytuacji , gdzie musialam od już odejsc bo dnia dłużej bym nie dała rady, ale poczekalam do wypłaty i odeszłam... mimo tego ,ze mama mówiła,ze nalezy sie 2 tyg wypowiedzenie.....  tylko ze ona sobie by w tym czasie poszukała nowej "ofiary" a ja ? po prostu uznalam to za zwolnienie dyscylinarne i juz...

Prawnie nawet przy dyscylnarce nalezy sie wynagrodzenie , tylko w swiadectwie pracy jest napisane ,ze dyscyplinarka była.

Ale czasami taka dyscylinarka ma małe znaczenie , mniejsze niż nasz swięt 

21.10.2017 15:04

BARBARA S.

Barbara Anna B.

Czyli, że jestem w czarnej dziurze, trudno muszę jakoś przełknąć tę żabę. Pierwszy raz w ciągu tylu lat pracy trafiła mi się taka sytuacja. Zawsze prowadziłam maluchy do momentu pójścia do przedszkola, odchodziłam z podzękowaniami, kwiatami i prezentem. Cała ta sytuaja zachwiała moją wiarą w ludzi i rodzi we mnie pytanie zy to co robię ma sens.

Nie sugeruj sie wypowiedzią Marty.
Umowa ustna też zobowiazuje i należy się za nią wynagrodzenie. Walcz!
A że nielegalna? Bardziej niech sie boją rodzice,  mają wiecej do stracenia niż Ty.
Bądz zdecydowana i nie daj sie zastraszyć. 
Jesli uświadomią sobie, że powiadomisz wszystkie możliwe instytucje łącznie z zakładami pracy bardzo szybko wymiekną, będą chcieli sprawę wyciszyć i wypłacą Ci zaległę pencję, pewnie nie obędzie się bez "wiązanki" z ich strony, ale jaka satysfakcja dla Ciebie   
Powodzenia

W tym przypadku opiekunka jest trochę na straconej pozycji, bo pracę porzuciła z dnia na dzień ... Kiepska sprawa - zabrakło wyobraźni niani (przecież z doświadczeniem jest ,jak pisze)... i poszły udry na udry. Ciężko w takiej sytuacji cokolwiek udowodnić. Będzie słowo przeciwko słowu i mierne efekty tej 'walki'.
21.10.2017 20:21

Wierz mi, z mojej strony to nie były udry na udry, to był mobing, którego nie zdołałam udżwignąć pomimo iż jestem osobą, która potrafi znieść wiele. Pod płaszczykiem bogactwa było skryte chamstwo, prostactwo, fizyczna przemoc wobec dzieci i psychiczna wobec mnie. To było nie do udżwignięcia!

21.10.2017 22:42

 

To nie jest tak, że jest słowo przeciw słowu. Anna B. może udowodnić,że pracowała, a rodzinka nie udowodni, że opłacała ZUS.

Nie odeszła też bez prób porozumienia się z rodzinką......„Pomimo moich wielokrotnych próśb o zastosowanie się do wcześniejszych ustaleń ludzie ci nic sobie z tego nie robili”.

Anno B. walcz o swoje, jeżeli Ci na to pozwoli Twoja „konstrukcja psychiczna”, bo lekko nie będzie. Powodzenia.

22.10.2017 12:08

Mnie dziwi tylko jedna rzecz, Barbaro - widziałaś przemoc wobec dzieci i nic z tym nie zrobiłaś?

22.10.2017 23:59

ZROBIŁAM! Powiadomiłam ojca dzieci, który pracuje za granicą!

23.10.2017 18:18

 

Basiu, napisz jak zakończyła się Twoja historia?

31.10.2017 12:34
« Powrót do listy tematów