niania z dzieckiem- plusy i minusu

Forum » Niania a finanse domowe
Riposta do macierzynstwa trzeba poprostu dorosnac..........
04.09.2010 02:26

Basia

jesli zalerzy wam by dziecko pozatym ktoras pani napisala o po to sie studiuje rzeby sie pewnych chociarz zaopatrzyc sie w jakies ksiazki i rozwoju dziecka a potem sie wypowiadac...... jestem pedagogiem z fakultetem z psychologi
wiec jakis autorytet mam...a takiej nie wiedzy i bzdur dawno nie czytalam.....osoby bez kompletnej wiedzy wypowaiadaja sie masakra pozdrawiam nianie z dzieckiem i zycze usmiechu z wlasnych pociech i podopiecznych   

predzej ochszanie rodzica bo naprzyklad widze ze dziecko po weekiendzie przyszlo z odparzonym tylkiem

  
;P    ;P    ;P    ;P    ;P    ;P   
Masakra jak osoby z maturą i po studiach robią tak kardynalne błędy ortograficzne
Napisałaś też że: "a moj personel jest tak przeprany ze nie ma osob z przypadku.........to nie te czasy kobitko" - więc personel "przepierasz" ale sama nie popracujesz nad sobą.
Też Ci napiszę kobitko - to nie te czasy, należy się uczyć by nie robić sobie takiego wstydu !!!
04.09.2010 07:51
   Oj, Basiu poniosła Cię fantazja ;P Pedagog z fakultetem z psychologii...    I nawet nie mam na myśli tych byków, przytoczonych przez Marię    (domyślam się, i chyba nie tylko ja, dlaczego "nie chcesz reklamy")   ... Alula Z. edytowała ten post 04.09.2010 10:15
04.09.2010 10:12

Basia
ale rozbraja mnie wypowiedz pewnej mamy wypowiadajacej sie ze dziecku do trzech lat nie potrzebne jest towarzystwo innych dzieci...malo ze dziecko w tym wieku nie umie wspolnie sie bawic ..........prosze panstwa czym szybciej dziecko bawi sie i przebywa w towarzystwie innych dzieci tym lepiej...i polecam nianie z dziecmi .......jesli chcecie miec rozwydrzonego dzieciaka ...malego egoiste...do ktorego wola sie super nianie z tel to wola wasza ale jesli zalerzy wam by dziecko nauczyc pewnych wartosci...dzielenia sie zabawkami ..opanowania..to naprawde polecam nianie z dziecmi...i musze napisac ze do mnie trafialy dzieci bojace sie innych dzieci a teraz wrecz do nich lgna...pozatym ktoras pani napisala o wyksztalceniu...prosze pani po to sie studiuje rzeby sie pewnych rzeczy nauczyc a pani bladego pojecia nie ma wiec proponuje chociarz zaopatrzyc sie w jakies ksiazki i rozwoju dziecka a potem sie wypowiadac......jestem pedagogiem z fakultetem z psychologi i matka dwojga dzieci a rodzice potrafia zadzwonic do mnie o 21 w niedziele o rade wiec jakis autorytet mam...a takiej nie wiedzy i bzdur dawno nie czytalam.....osoby bez kompletnej wiedzy wypowaiadaja sie masakra pozdrawiam nianie z dzieckiem i zycze usmiechu z wlasnych pociech i podopiecznych   


Mi również wydaje się dziwne, że pedagog z fakultetem z psychologii (???) w trzech postach popełniła tak kardynalne błędy. Zwłaszcza, że przy takim wykształceniu powinna wiedzieć, że dysorto- nie jest usprawiedliwieniem, istnieje mnóstwo programów poprawiających pisownię, a zawsze można najpierw napisać wypowiedź w Wordzie. Rozumiem, literówka- dwie, ale tu aż roi się od błędów. Dobrze, że nie uczy Pani w przedszkolu...
Nie chodziłam do żłobka, ani do przedszkola. Zajmowała się mną matka i powiem szczerze, że do czwartego roku życia oprócz epizodycznych kontaktów, nie miałam jakiegoś większego kontaktu z rówieśnikami. Około czwartego roku życia zaczęłam więcej wychodzić i... proszę bardzo, żadnych dysfunkcji związanych z życiem wśród rówieśników nie zaobserwowano. Nikt nie powiedziałby też o mnie "egoistka". Podobnie o moim rodzeństwie (a jestem najstarsza) ani o znajomych, którzy wychowani zostali podobnie.
Jestem zdania, że żłobek nie jest najlepszym rozwiązaniem dla dziecka, właśnie ze względu na nagromadzenie dzieci, które w tym okresie często chorują, zarażają się nawzajem, ale i dlatego, że w tym wieku nie potrzebuje się jeszcze mieć wokół siebie grona rówieśników. Wystarczy koleżanka od czasu do czasu w piaskownicy, znajoma z córką, która przyjdzie do mamy. Rzecz jasna uważam, że żłobki są potrzebne, bo czasem po prostu innego wyjścia nie ma. Gdy nie stać nas na nianię, a babcia nie może zająć się dzieckiem, żłobek jest najlepszym wyjściem   
Polecam też poczytać trochę o psychologii rozwojowej dziecka, mamy tu wyraźnie powiedziane, że kontakty z rówieśnikami dziecko zaczyna nawiązywać od trzeciego roku życia i są to kontakty charakteryzujące się egoizmem- rzecz jasna, zdrowym egoizmem, normalnym dla tego wieku. Dzieci bawią się "obok siebie, a nie z sobą" (B. Pattern). Dopiero od 4 r.ż (granica ta rzecz jasna jest płynna) dziecko uczy się powoli zachowań społecznych i wtedy warto jest o te kontakty zadbać. Polecam również „Psychologię rozwojową dzieci i młodzieży” Żebrowskiej, z której więcej można dowiedzieć się o zjawisku.
04.09.2010 10:29

Alula Z.
   Oj, Basiu poniosła Cię fantazja ;P Pedagog z fakultetem z psychologii...    I nawet nie mam na myśli tych byków, przytoczonych przez Marię    (domyślam się, i chyba nie tylko ja, dlaczego "nie chcesz reklamy")   ...

"Reklamę" wystawiła sobie "wspaniałą" ;P ;P ;P ;P ;P ;P ;P   
04.09.2010 10:43
Pozdrawiam Panie które zareagowały. anna ejsymont edytowała ten post 04.09.2010 13:22
04.09.2010 12:44
witam.nie jestem po zadnych studiach..opiekuje sie dziecmi dosc dlugo,co do wychowania...dzieci są najmądrzejsze..potrafią nawet zadziwic.. do zabaw na piskownicy mają wspolny jezyk,mozna obserwowac jak potrafią wspaniale dzielic sie zabawką..opiekuje sie 2,5 letnia..w niedlugim czasie idzie do przedszkola.pozdrawiam
04.09.2010 13:57
witam wszystkie mamy i nianie   
Ja sama jestem nianią od bardzo dawna zaczynałam jako nastolatka dorywczo opiekowałam się dziećmi sąsiadek, potem pomagałam przy niemowlaczku a teraz sama jestem mamą i nianią - od pewnego czasu bezrobotną niestety    Muszę przyznać ze opieka sprawowała się Super, córka nabrała dystansu do siebie, nauczyła się dzielić, pomagać, dzieci naśladowały się na wzajem. Nigdy nie faworyzowałam córki traktowałam podopiecznego i córcie sprawiedliwie. Teraz od 3 tygodni mamy przerwę w opiece i widzę jak bardzo brakuje córce rówieśnika do zabaw!!!    Uważam osobiście że dzieci od samego początku potrzebują kompana do zabawy, figlowania, naśladowania - dzieci uczą się od siebie, mają bliskiego kolegę na placu zabaw!!!
Także wszystkie mamy - Nianie z dzieckiem mają doświadczenie i taka opieka sprawdza się w 100%, Pozdrawiam wszystkich cieplutko   
14.09.2010 19:29
Niania z dzieckiem to super rozwiązanie tylko co jeśli któreś z dzieci zachoruje?
jak zachoruje dziecko niani to ona musi z nim zostać, jak moje to też duże ryzyko ze drugie sie zarazi.
14.09.2010 21:05
Zgadzam się z Panią Leną, choć przyznaję że mojej córce na pewno brakuje towarzystwa rówieśników. Ale jednak zwyciężają racje praktyczne..
14.09.2010 21:25
Basia podkuliła "ogon" i ze strachu uciekła.
14.09.2010 22:09
zawsze trzeba ustalić zanim zaczniesz opiekowac się szkrabem co w takiej sytuacji zrobić. Generalnie mama decydująca się na nienie z dzieckiem musi wziąść pod uwagę ze taka sytuacja moze nastąpić zwłaszcza w okresie jesienno - zimowym. U mnie ustalone było że dzieci kiedy chorowały czy córcia czy podopieczny, to i tak opiekowałam się chłopcem - czasami dzieci się zaraziły od siebie czasami nie. Wydaje mi się że to głównie decyzja mamy czy odpowiada taki układ czy akceptowała by takie sytuacje. Ale tak naprawde wszystko jest do ustalenia, a fakt jest taki że dzieci jak były chore kompletnie zapominały o zatkanym nosie bo były cały dzień pochłonięte zabawą   
15.09.2010 10:59

Lena L.
Witam wszystkich!

wiem, że jest tu wiele niań ktore znają się na swojej pracy, więc chialam prosić o radę.
Muszę w końcu iść do pracy    więc powoli zastanawiam sie nad opiekunką.
Myślalam o niani z własnym dzieckiem, żeby mój bąbel miał towarzystwo.
Proszę mi powiedzieć czy niania z dzieckiem to dobry pomysł? czy dziecko na tym skorzysta? czy nie będzie czuło sie zagubione jak 2 nowe osoby wejdą w jego życie?

Jak jest lepiej u siebie w domu czy u niani?
Co z jedzeniem dla dziecka? nie chce obciążać niani gotowaniem, wiec obiady będę gotować wieczór, co w takim razie będzie jadło jej dziecko? oczywiście może jeść to co ja ugotuje ale wiadomo że nie wszystkie dzieci lubią to samo, szczególnie ze mój mały ma bardzo ograniczone menu bo jest NIEJADKIEM!

może lepiej zatrudnić "zwykła" nianie, bez dziecka? jednak zależy mi żeby mój synek miał towarzystwo bo na razie nie planujemy dzieci i boje sie ze potem w przedszkolu sobie nie poradzi

i ostatnia sprawa, jakie wynagrodzenie? Ile wy drogie nianie zażądałybyście za taką prace?




Witaj ja też uważam że jest to dobry pomysł tylko, że ja bym miała takie wątpliwości i obawy czy niania nie będzie zawsze bardziej za swoim dzieckiem(tz. więcej uwagi może być na swoim dziecku, ja nie mowie tu o jakimś zaniedbywaniu drugiego dziecka ) ale wiadomo co swoje to swoje.. mogę się mylić ale takie jakieś mam odczucia  
15.09.2010 12:59
Niania np.mając 2 letnie dziecko może mieć po opieką np 9 miesięcznego brzdąca i myślę że jemu jak najbardziej też trzeba poświęcić dużo uwagi. Ja opiekując się swoim dzieckiem a na dodatek np jakimś podopiecznym staram się traktować tak samo, gdy przytulam jedno to przytulam drugie biorąc na kolana też    Ponieważ nie chcę by dziecko którym się opiekuje czuło się gorzej bądź mniej bezpieczne w końcu jego mama jest w pracy więc muszę mu ją na ten czas zastąpić nie tylko jako niania ale i jako dobra ciocia o dobrym serduszku    . Nie traktuje swojego malucha bardziej uważniej,przecież nad drugim dzieckiem też muszę poświęcić mu sporo czasu by nic mu się nie stało.To zależy na jaka nianię mamę się trafi tak jak i na jaką samą nianię się trafi.pozdrawiam
15.09.2010 14:15
ja przyznam szczerze nigdy nie starałam się faworyzować córki tylko dlatego że to moje dziecko wręcz przeciwnie mąż mi zarzucił że to podopiecznemu poświęcam więcej uwagi, może troszkę miał racje ale to było nieświadomie dlatego że widziałam że ten ranek był cięzki z powodu rozstania z mamą i potrzebował tych całusów i przytulania, ale córka nigdy nie była zazdrosna i tego nie odczuła, a kiedy oboje płakali brałam na kolana oboje dzieci, ale to juz w ostateczności najczęściej starałam się zając jakąś zabawą, puszczałam ulubione piosenki i śpiewałam i tańczyłam razem z nimi.
Co do obiadków drogie mamy i nianie tak jak pisałam wcześniej wszystko do ustalenia, ja nap. gotowałam obiadek dla malca i córki codziennie świeże 2 porcje z mięskiem i ważywami a w zamian co miesiąc dostawałam paczkę pieluszek albo jakieś ubranko dla córki.
pozdrawiam
15.09.2010 17:51
witam,
uważam, że niania z dzieckiem to doskonałe rozwiązanie. Sama pilnuję oprócz mojego synka(4 lat),dziewczynkę w wieku 3 lat i 2 lat oraz chłopca w wieku 2 lat i rocznego.
Świetnie sie bawią, uczą i wspierają oczywiście bez rocznego ponieważ on dopiero uczy się być w grupie. Bardzo szybko nauczyły się siadać na nocnik, chociaż jak przyszły to wogóle nie chciały usiąść, jedzą też o wiele lepiej ponieważ jeden od drugiego nie chce być gorszy. Jeżeli niania jest dobra i ma dobre opinie, bardzo dobrze sobie poradzi z chorobą i będzie potrafiła pogodzić chore ze zdrowym a poza tym to dobrze,że będzie miało styczność z innym środowiskiem, stopniowo przyzwyczai się do obcych bakterii i w przyszłości nie będzie tyle chorował bo organizm będzie rozpoznawał te przez które przeszedł i system immunologiczny będzie sprawniejszy   
15.09.2010 18:32
Cześć dziewczyny    mam trzyletnią córeczkę i pięciomiesięcznego synka,czasami wolałabym żeby Jaś był starszy,moja Emilka codziennie pyta kiedy braciszek będzie duży bo ona chce się z nim bawić.Ja też jestem za nianią z dziećmi,bo sama nią jestem    a co do chorób,jeżeli nie za często,to nie trzeba panikować...ja gdybym szukała niani,to na pewno chciałabym zobaczyć jak żyje,jak mieszka i w ogóle .
01.10.2010 23:38
« Powrót do listy tematów