zatrudnię nianię anonse

Forum » Niania a finanse domowe
Od 10 lat jestem zarejestrowana na tym profilu jeszcze nikt nigdy nie odpowiedział na wysyłane zgłoszenie chęci podjęcia pracy.Oferty które ukazują się na tym profilu są naprawdę dziwnie podejrzane bo jeśli ktoś potrzebuje opiekunki to dlaczego nie odpisuje. Potrzebna niania od zaraz, odpowiadałam kilkanaście razy i nic.Może nie ma takich ofert.Ja osobiście uważam, że od kultury człowieka można wymagać odpowiedzi, choćby nie dziękuję nie odpowiada Pani naszym wymaganiom.Przez te 10 lat 3 razy znalazłam pracę ale nie przez ten profil ale przez pocztę pantoflową.A tu nigdy nic.
23.04.2017 07:31

W profilu piszesz, że szukasz pracy w godzinach 8-12. Mało kto potrzebuje opieki tylko w tym czasie, w grę może wchodzić samo odprowadzanie do przedszkola/żłobka, a za to zapłacą grosze. Może uprzedź obecnych pracodawców i zmień profil na pełną dyspozycyjność - jeśli by się trafiło coś odpowiedniego, przeszłabyś na pełny etat z nowym podopiecznym.

23.04.2017 08:25

 

Romano, nie jest tak źle, pracowałam u paru rodzin, które mnie właśnie na tym portalu znalazły, ostatnie prace mam z polecenia. Masz trochę mylący opis w profilu – masz zaznaczony pełny etat, a szukasz pracy na 1/2 etatu musisz to zmienić albo dopisać.

23.04.2017 08:38

A próbowałaś ogłaszać się w lokalnych gazetach, ogłoszenia wieszać w parkach, przy placach zabaw lub w innych miejscach gdzie to mozliwe. W ten sposób dotrze Twoje ogłoszenie bezpośrdnio do kogoś, kto może akurat szuka opiekunki, i wiadomość nie zaginie wśród mnóstwa nadesłanych maili. Szkoda zawracać sobie głowę tym, że ktoś nie odpisuje    Pracę przez portal znalazłam do tej pory raz, na ile maili nie dostałam odpowiedzi - nie jestem w stanie zliczyć. Głowa do góry   
Powodzenia!

Dorota K. edytowała ten post 23.04.2017 11:40
23.04.2017 11:38

Romano,zdjęcie wstawione przez Ciebie jest powiedziałabym trochę smutne.To znaczy moze dobry był pogodny wyraz twarzy,choc lekki uśmiech.Ja spojrzałam na zdjęcie i przepraszam Cię,ale troszkę groxnie wygladasz.Rodzice chcą raczej uśmiechnietą nianię dla swojego skarba.Takie było moje pierwsze wrażenie.Może to szczegół,ale istotny bardzo.Pozdrawiam i powodzenia życzę.
 

24.04.2017 20:20

Romano faktycznie masz smutne zdjęcie, a tym że rodzice nie odpisują przestałam sie przejmować bo widzę, że każda z nas ma podobne doświadczenia. Głowa do góry i będzie dobrze.

25.04.2017 15:34

Myślę, że to w większości zależy od miejscowości. W dużych miastach rodzice dostają bardzo dużo odpowiedzi, w mniejszych o wiele mniej, dzięki czemu mogą wszystkie przejżeć. Ja osobiście dostaję odpowiedź na większość wysłanych maili, ale przyznam rację, drodzy rodzice, gdy już się "wyświetli" to wypada odpisać chociażby "nie jesteśmy zaiteresowani" lub "wybraliśmy już nianię", zwykła ludzka życzliwość. Również zgadzam się z tym, że dużą rolę odgrawa tutaj zdjęcie, rodzice w większości wybierają profile, na których jest zdjęcie z bliska, z widoczną twarzą i z ładnym uśmiechem    

25.04.2017 21:42

Witam serdecznie ! 
 Chciałabym podzielić się z koleżankami pewnym spostrzeżeniem.
 W ostatnim czasie  byłam na rozmowie kwalifikacyjnej.
Wcześniej ustaliliśmy telefonicznie ,żebym przyjechała najszybciej jak tylko jest to możliwe ,sprawa jest pilna ,mama po pobycie w szpitalu ,tatuś zapracowany,dzidziuś pilnie potrzebuje opieki....
 Pojechałam więc czym prędzej pod wskazany adres -około 20 km ode mnie .Byłam około pół godz przed czasem.
 Oczywiście zadzwoniłam będc przed domem -czy mogłabym 
podejść wcześniej ,jestem już na miejscu itd.Otrzymałam zgodę.
 Wchodzę,przywitałam się tradycyjnie ,Państwo zaproponowali coś do picia-skorzystałam.
Jedno z pierwszych pytań jakie usłyszałam to -czy nie jestem przypadkiem kulawa ,bo dzidziusia trzeba na rączki często brać,odpowiedziałam ,że absolutnie nie kuleję.
 Następnie porozmawialiśmy o dzidziusiu -w jakim jest wieku,co lubi jeść ,drzemki itd. i czy byłabym gotowa od zaraz-oczywiście potwierdziłam.
Opowiedziałam też w skrócie o swoich doświadczeniach -są długoletnie i dość bogate-od opieki nad noworodkiem -po opiekę nad dziećmi niepełnosprawnymi.....-placówki oświatowe oraz opieka prywatna.
Państwo wysłuchali-następnie rozpoczęli przesłuchanie -ile czasu gdzie -dlaczego tak,co robiłam ,tylko tak krótko Pani pracowała? Niejednokrotnie zadawali po kilka razy to samo pytanie -jakby chcąc potwierdzić moją wiarygodność...A stawkę godzinową-w rozmowie na żywo-obniżyli automatycznie o połowę.....
Po moich wyczerpujących wyjaśnieniach -prawie wypchnęli mnie z domku -twierdząc ,że mają kilka kolejnych rozmów...
Oczywiście z zapewnieniem ,że jutro zadzwonią -gdy podejmą decyzję.....
Kontaktu ze strony Państwa nie doczekałam się  -a minęło kilka tygodni.
 Mam świadomość ,że może  Państwo nie szukali właśnie mnie-ale Drodzy Rodzice -szanujmy siebie nawzajem -biegiemy na spotkanie -staramy się w zamian -nie możemy nawet liczyć na odpowiedź ,czy jest pozytywna czy negatywna.
Już pomijając jakieś takie komentarze odnośnie ewentualnego kalectwa -chciałabym zaznaczyć,ze jestem w pełni sprawna i nigdy nie kulałam .
POZDRAWIAM SERDECZNIE MIŁE KOLEŻANKI NIANIE
 

Urszula Ługowska edytowała ten post 08.06.2017 18:45
08.06.2017 18:34

Zapomnieli jeszcze zapytać czy planujesz ciążę i czy przyprowadziłabyś swoich znajomych do ich mieszkania    

08.06.2017 20:15
Dużo napisała Urszula o swoim trudzie .. tymczasem profil sprzed 3 lat . Rozmowa kwalifikacyjna na 'łapu-capu' czyli na 'wariata' nie mogła przynieść dobrych efektów. Po co zatem się łudzić nadzieją na zatrudnienie.
11.06.2017 09:18

A ja wręcz przeciwnie - dostaję odpowiedzi na 90% moich wiadomości, a często dostaję wiadomości od rodziców szukających niani, choć mam zaznaczone, że "nie szukam pracy". Warto zwracać uwagę czy profil jest "premium", bo jesli nie to nikt nam nie odpisze.

11.06.2017 12:48
Dziś ciekawy anons w Gdańsku.Ta sama mamusia zatrudni nianie raz za 10 raz za 15 zl do tego drugie dziecko w pakiecie po przyprowadzeniu z przedszkola i w razie choroby plus gotowanie dla dzieci i porzadki Niania ma byc kreatywna i usmiechnieta oraz dyspozycyjna.Moze uda sie za 10 zlA jak nie to za 15 ale mamusia dorzuca w pakiecie pranie i prasowanie. bożena m. edytowała ten post 12.06.2017 12:44
12.06.2017 12:36

a moze w czynie społecznym uda sie zatrudnic nianię ? 

15.06.2017 17:23
Może.Taka niania spolecznica jeszcze ogrodek skopie i weki zrobi;-)
16.06.2017 14:56

bożena m.Dziś ciekawy anons w Gdańsku.Ta sama mamusia zatrudni nianie raz za 10 raz za 15 zl do tego drugie dziecko w pakiecie po przyprowadzeniu z przedszkola i w razie choroby plus gotowanie dla dzieci i porzadki Niania ma byc kreatywna i usmiechnieta oraz dyspozycyjna.Moze uda sie za 10 zlA jak nie to za 15 ale mamusia dorzuca w pakiecie pranie i prasowanie.

i pewnie jeszcze  nie bedzie płaciła  za czas   spania  dziecka,

20.06.2017 21:18

Grazyna O.

Myślę, że to w większości zależy od miejscowości. W dużych miastach rodzice dostają bardzo dużo odpowiedzi, w mniejszych o wiele mniej, dzięki czemu mogą wszystkie przejżeć. Ja osobiście dostaję odpowiedź na większość wysłanych maili, ale przyznam rację, drodzy rodzice, gdy już się "wyświetli" to wypada odpisać chociażby "nie jesteśmy zaiteresowani" lub "wybraliśmy już nianię", zwykła ludzka życzliwość. Również zgadzam się z tym, że dużą rolę odgrawa tutaj zdjęcie, rodzice w większości wybierają profile, na których jest zdjęcie z bliska, z widoczną twarzą i z ładnym uśmiechem    

 

Grażyno myślę że ilośc zgłoszeń niań na ogłoszenie nie zależy tylko od wielkości miasta ale zależy także od czasu w jakim szukamy niani. Jak zauwarzyłem zgłoszeń na ogłoszenie jest o wiele więcej w okresie wakacyjnym ( czerwiec - wrzesień ) niż w okresie nauki szkolnej (pażdziernik - maj ). Druga i trzecia  poruszona przez Ciebie sprawa się trochę u mnie łaczą w dziwny sposób : odpowiedż na ogloszenie i zdjęcie  .Ja staram się odpisać na większość zgloszeń bo to procentuje na przyszłość. Wynika to po częsci z kultury a także z pewnego zdarzenia z przed 5 lat. Pięć lat temu szukałem niani do dziecka i zatrudniłem pewną osobę której nie znałem wcześniej . Po okolo 5 miesiącach okazało się że niania ma znajomych którzy mają znajomych którzy mają znajomych którzy są moimi znajomymi ;-) , tak wiec ostatecznie niania była znajomą moich znajomych a ja o niej wcześniej nic nie widziałem ;-). Taka sytuacja miała miejsce dlatego że nie wiedziałem jak wygląda niania która dodatkowo zmieniła stan cywilny a nie zaktualizowała swoich danych na portalu .Jak widać czesto ale nie zawsze wybieramy my rodzice  ogłoszenie z zdjęciem .Wybór ogłoszenia z zdjęciem pozwala nam na szybszą weryfikację osoby ale także na ominięcie pomyłki takie jak moja sprzed 5 lat. ;-)

Dariusz J. edytowała ten post 25.04.2018 17:30
25.04.2018 17:19

Dorota K.

Zapomnieli jeszcze zapytać czy planujesz ciążę i czy przyprowadziłabyś swoich znajomych do ich mieszkania    

Doroto, my rodzice czesto mając na uwadze bezpieczestwo małych dzieci pewnie byśmy nie zgodzili się na obecnośc osób trzecich a takimi są znajomi niani których my rodzice nie znamy w własnym mieszkaniu  .Wiele zależy w tym temacie też pewnie od czasu króry upłynął od zatrudnienia niani.Powiedz , jakbyś się czuła sama gdyś po okresie próbnym opieki niani wracając do domu zostajesz własne małe dziecko z nianią i gronem osób Ci nieznanych. Może najlepszym wyjściem byłoby według Ciebie wychodzenie do pracy nie zamykając drzwi wejściowych i w żaden sposob nie zabezpieczając mieszkania przed osobami obcymi . My rodzice zatrudniając nianię powierzamy dziecko dla osoby w otoczeniu której ono ma się czuć bezpiecznie i komfortowo. Co się tyczy zaś pytania o planowanie ciąży przez nianię to takie pytanie jest niedozwolone a wrecz naganne. Ja z wlasnego doświadczenia mogę powiedzieć tyle że zatrudniłem parę lat temu nianię która to kobieta miała pewne problemy z zajściem w ciąże. Tak się szcześliwie złożyło że mając jedno dziecko po pewnym czasie zaczeliśmy się spodziewać drugiego dziecka i ogłosiliśmy o tym fakcie nianię która to Niania poinformowała nas że ona rowież spodziewa sie dziecka . Po urodzeniu się u nas drugiego dziecka a także po narodzinach dziecka u niani czesto wymienialiśmy się opieką nad dziecmi ; my pilnowaliśmy dziecko niani jak ona miała coś załatwić bez dziecka ,a ona pilnowała nasze jak my musieliśmy coś załatwić bez dzieci. ;-) a nawet podsuneliśmy jej osobę do opieki nad dzieckiem gdy zaczeła ralizować swoje plany zawodowe w innej formie niż niania do opieki na d dziećmi . ;-)     

25.04.2018 18:04

Ale jakie osoby trzecie? Potraktowałam to jako żart...Dla mnie, jako niani, niewyobrażalne jest w jakikolwiek sposób naruszać mir domowy i prywatność rodziny, z którą współpracuję, która mi zaufała. Nie dzielę się informacjami o rodzinie z innymi nianiami, nie zamieszczam zdjęć z maluszkiem na portalach społecznościowych, szanuję zdanie rodziców. Chyba dzięki takiemu podejściu nigdy nie mam problemów ze znalezieniem kolejnej pracy i jestem traktowana jak członek rodziny  .

26.04.2018 13:09

Zgadzam się jednak całkowicie z jednym- rodzice nas trochę lekceważą... Pomijam brak odpowiedzi na maile, może być ich multum, ale nawet po rozmowie osobistej, gdy proszę o telefon vs ich dezycji- pozytywnej lub nie, żebym wiedziała na czym stoję- cisza...

26.04.2018 13:43

Magdalena Z.

Ale jakie osoby trzecie? Potraktowałam to jako żart...Dla mnie, jako niani, niewyobrażalne jest w jakikolwiek sposób naruszać mir domowy i prywatność rodziny, z którą współpracuję, która mi zaufała. Nie dzielę się informacjami o rodzinie z innymi nianiami, nie zamieszczam zdjęć z maluszkiem na portalach społecznościowych, szanuję zdanie rodziców. Chyba dzięki takiemu podejściu nigdy nie mam problemów ze znalezieniem kolejnej pracy i jestem traktowana jak członek rodziny  .

Witam. Co dla jednych jest żartem dla innych może nim nie być . Czasem zastanawiam sie czy zapraszanie kogoś na rozmowę o pracę i pomimo uwagi ze chce się znać decyzję niezależnie jaka by ona była; czy pozytywna czy negatywna i pomimo upływu czasu nie informowanie o niej, nie jest typem pewnego żartu. Co postrzegają osoby chcące pracować jako nianie jako  ignorancję rodziców i lekcewarzenie pewnych osób ,nie jest po prostu żartem rodziców z tych osób. Gombrowicz też zrobił sobie na koniec :"Ferdydurke " żart z czytelników jakby nie patrzeć nie łatwej do czytania ksiazki , która w pewnym okresie była choc nie wiem czy jest nią nadal, obowiązkową  lekturą szkolną. Niestety nie  wszystko w relacjach międzyludzkich mimo rozwoju techniki i rozwoju cyliwizacji jest idealne  ;-(( 

26.04.2018 17:17

Z tego, co wiem, już nie jest lekturą obowiązkową...Rezultat dobrej zmiany  .

26.04.2018 17:45

WITAM!JA RÓWNIEZ NIE ROZUMIEM TEGO PROFILU!JESTEM BARDZO DOSWIADCZONA NIANIĄ Z REFERENCJAMI W TYM 2 LATA OPIEKI NAD DZIECKIEM NIEPEŁNOSPRAWNYM !KULTURALNA,DYSPOZYCYJNA NA TAK ZWANY GWIZDEK.PRACUJE ZA 10 ZŁ NA GODZ.WYSŁAŁAM OKOŁO STU OGŁOSZEN I NIKT SIE NIE ODEZWAŁ !!!!TONIE JEST NORMALNE.PRACUJE BO PRZECHODZE Z TAK ZWANYCH RĄK DO RĄK Z TYM ŻE PANIE PODAJA SOBIE STAWKE A JA UWAŻAM ZE TA STAWKA JEST ZA MAŁA I SZUKAM.COŚ Z TYM PORTALEM JEST NIE TAK.NAJGORZEJ ŻE GUMTRE TEZ LECI PRZEZ NIANIE A TAM BYŁY PODANE TELEFONY A TERAZ NIC !!!NADMIENIAM ZE MIESZKAM W DUZYM MIWSCIE GDZIE NIE POWINNO BYC PROBLEMU!!POZDRAWIAM WSZYSTKIE NIANIA

26.04.2018 17:55

Magdalena Z.

Zgadzam się jednak całkowicie z jednym- rodzice nas trochę lekceważą... Pomijam brak odpowiedzi na maile, może być ich multum, ale nawet po rozmowie osobistej, gdy proszę o telefon vs ich dezycji- pozytywnej lub nie, żebym wiedziała na czym stoję- cisza...

W naszym kraju nie ma takiej 'mody'...   Teraz nawet powiedzenie dzień dobry wiąże się z interesem. Nie ma interesu, nie ma powitania..nie wspomnę o słowach - przepraszam, dziękuję,proszę itp. słowem jakakolwiek grzeczność jest passe - bo i po co się trudzić jak nie ma korzyści . Czasem trudno się odnaleźć w tym chaosie..Pozostaje się cieszyć, że czasem ma się do czynienia z ludźmi normalnymi tak bezinteresownie , bez kalkulacji - bo to daje trochę radości   
27.04.2018 09:10

A ja słyszałem od znajomych, że podobnie jest w wielu krajach europejskich. Byłem zaskoczony, bo myślałem tak jak Ty, że to nasza "specjalność". Tłumaczyłem sobie to tym, że u nas po prostu wciąż jeszcze "ciężko" się żyje w porównaniu z bogatszym zachodem i sporo ludzi chodzi zfrustrowanych swoją sytuacją. Ale to chyba jednak nie jest zależność Frown

28.04.2018 09:31

Magdalena Z.

Zgadzam się jednak całkowicie z jednym- rodzice nas trochę lekceważą... Pomijam brak odpowiedzi na maile, może być ich multum, ale nawet po rozmowie osobistej, gdy proszę o telefon vs ich dezycji- pozytywnej lub nie, żebym wiedziała na czym stoję- cisza...

Też czasami odnoszę takie wrażenie. A z tym nie oddzwanianiem po rozmowie to ja robie tak że oferta jest aktualna do dnia o którym była mowa podczas rozmowy że dostane odpowiedź a potem jest nie aktualna. Jakież było zdziwienie pewnej pani jak do mnie zadzwoniła dzień później a ja jej że oferta jest juz nie aktualna ona mi mówi że przecież byłyśmy umówione ja jej na to że owszem byłyśmy umówione ale wczoraj miałam dostac odpowiedź. I że rozumiem że mogło jej coś wypaść niespodziewanego ale wysłanie smsa o treści zadzwonie jutro coś mi wypadło to jest pół minuty. Niestety prawdą jest stwierdzenie które kiedys przeczytałam że jak się same nie będziemy szanować to rodzice nas nie będe szanowac. Ale naszczęście teraz mam códowną pracę rodzice są super a dzieciak fantastyczny   

03.05.2018 09:46
« Powrót do listy tematów