Pytanie do niań od mamy

Forum » Niania a finanse domowe

Szanowne Panie - zatrudniam obecnie opiekunkę w nienormowanym wymiarze godzin (stawka godzinowa 10zł). Sama zarabiam 1800zł netto, opiekunka przy mojej obecnej pracy 1200zł-1300zł, zależnie od wymiaru godzin pracy. Za jakiś czas zacznę pracę na pełnym etacie za wynagrodzenie 2200zł netto, w tej sytuacji (9-10h pracywłącznie z dojazdami) musiałabym zapłacić opiekunce około 1900zł/miesiąc. Nie ukrywam, że jestem z niej zadowolona, ale co tu dużo mówić - nie stać mnie na nią. Dochodzi jeszcze problem dodatkowy - przez 2-3h będzie miała dwoje dzieci pod opieką. Czy w związku z tym muszę zaproponować jej jeszcze więcej/h? Czy taka pensja (1900zł/miesiąc) gdzie w grę wchodzi TYLKO opieka nad dzieckiem (bez dodatkowych obowiązków jak sprzątanie choćby po dziecku, gotowanie tylko dla dziecka) to wg Pań dużo czy mało? Dodam, że płacimy też niani za dojazd do pracy oraz za każdy dzień wolny od pracy, który robimy jej wolny z "naszej" winy (czyli nie pracuje tego dnia i ma zapłacone 50% średniej stawki dziennej). Czy to są przyzwoite warunki pracy? Czy mogłyby mi Panie napisać czy te nowe warunki pracy satysfakcjonowałyby Panie? Czy mogłabym trochę zmniejszyć stawkę godzinową czy powinnam podnieść. Czy może lepiej zaproponować stałą pensję, jeśli tak to jaką? Jakby na to nie patrzeć, nie opłaca mi się trochę pracować w takim układzie, bo praktycznie po opłaceniu biletu miesięcznego z mojej pensji nie zostaje nic, a tracę na 10h kontakt z własnymi dziećmi. Mieszkam w dużym mieście, wojewódzkim. Dziękuję z góry za odpowiedzi.

07.02.2012 16:24

Agnieszko, czy te pytania powinny być adresowane do nas?  Bardzo prosto, rzeczowo, a przede wszystkim spokojnie podzieliłaś się z nami swoimi wątpliwościami i rozterkami. Myślę, że jeżeli w ten sam sposób porozmawiasz ze swoja nianią, to dojdziecie do porozumienia.    Najważniejsza tutaj jest przecież niania twojego dziecka, jej zdanie i jej decyzja. Nie jestem pewna, czy wystarczyłyby ci nasze opinie w podjęciu jakiejkolwiek decyzji. Z pewnością spotkasz się z różnymi opiniami, a rozmowa z twoja nianią i tak cię przecież nie ominie   

07.02.2012 16:40

Jak to nie sprząta po dziecku i ewentualnie dla niego nie gotuje?wszystko co dotyczy dziecka równiez dotyczy niani.Jesli więc nie ma obiadu do podgrzania to taki posiłek powinna przygotowć,potem po posiłku posprzatć,tak jak po zabawie.Czasem i ubrania dziecka niania prasuje,bo to również należy do obowiązku niań.Bardzo dobre warunki proponujesz.Powiem tak,przy jednym z moich podopiecznych miałam stawkę godzinową,ale doszło mi więcej godzin pracy i rodzice widziałm z bólem dawali rade by mnie opłacić.Zapytałam więc,czy chcą zmienic warunki umowy  zaproponowałm wówczas stałe wynagrodzenie o 500zł mniej miesięcznie w zamian za płaty urlop,każdy wolny dzień mój czy z winy ich płatny 100%.Przedstaw swoją sytuacje niani i zobaczysz dojdziecie do porozumienia.

07.02.2012 16:40

Bardzo dobre warunki zaproponowali Państwo swojej niani myślę nawet że wręcz ekskluzywne  jeśli niania bedzie miala zostawac w pracy dluzej niz dotychczas to naturalnie nalezy dac jej podwyżke jednak moze nie tak duża jak wyliczana czyli te 1900 prosze zapytac niani czy zgodzi sie na przyklad na 1500 zawsze to mniej niz wyliczna  jesli nie prosze po prostu poszukac nowej niani ( nastepna niania nie znaczy wcale gorsza moze byc jeszcze lepsza    ktora zgodzi sie na taka stawke jaka Pani proponuje. Szczerze mowiac naprawde pierwszy raz spotkalam sie z oddawaniem pieniążkow na dojazdy naprawde bardzo dobrzy z Panstwa pracodawcy  Wiadome ze z takiej propozycji duzo osob skorzysta ale tak jak kazdy musi dojechac do pracy tak samo niania wiec nie warto proponowac zwrotów za bilety. Pozdrawiam i mam nadzieje ze pomoglam  Milena

07.02.2012 16:43

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi - oczywiście porozmawiam z nianią    jakżeby miało być inaczej. Niemniej jednak jestem młodą mamą, moje koleżanki nie mają dzieci, więc nie wiem też na jakich warunkach zatrudnia się opiekunki. Zawsze wychodziłam z założenia, że niania jest "dobrem", którego nie nabywa się jak cukru czy butów    i że jej jako osobie należy się godziwe wynagrodzenie i dobre warunki pracy, ponieważ zostawiamy jej największy skarb jaki mamy w życiu. Dlatego starałam się nie oszczędzać. Natomiast zastanawiam się czy nie przesadzam w drugą stronę, ponieważ zaczyna nam brakować pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Pytam Panie nie po to, żeby dostać złoty środek i odpowiedź na pytanie co mam zrobić ale raczej po to, by zorientować się w środowisku opiekunek - jak Panie wyceniają swoją pracę, na jakich warunkach pracują, czy zatrudniłyby się na warunkach jakie my proponujemy. Po prostu   

07.02.2012 17:02

...widzisz Agnieszko   bo to jest tak nie możan przesadzać w żadna stronę  tu zazwyczaj sa mamy które raczej neguja nas za wysokie stawki.Ty jesteś tu wyjatkiem z podejsciem do spraw finansowych i ogólne do niani.Wasza niania ma z Wami bardzo dobrze   Ja na Twoim miejscu zaproponowałabym 1500 zł stałego wynagrodzenia,bez odlicznia za jakies nieobecności czy chorobowe jakby niania kręciła nosem to Dodatkowo jeszcze zaproponuj płatny urlop.Czy taki układ byłby dla Ciebie do przyjęcia?  

beata :) . edytowała ten post 07.02.2012 17:10
07.02.2012 17:10

No to w takim razie pozwolę sobie na szczerość Agnieszko i napiszę ci jak ja to widzę i na jakich warunkach ja bym pracowała    Biorąc pod uwagę nowe warunki pracy twojej niani, przypuszczam, że bez umowy     /9-10h, w tym ok. 3 godzin dwoje dzieci/ uważam, że wynagrodzenie 1800-1900 zł miesięcznie jest wynagrodzeniem odpowiednim. Oczywiście płatny urlop wypoczynkowy i dni wolne z "waszej winy"-100%    Oczywiście zrezygnowałabym z opłacania przez rodziców moich dojazdów do pracy     "Po prostu"    

07.02.2012 17:45

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, ostatecznie uważam że więcej niż 1600-1700zł nie mogę jej zaproponować. Jeśli się na to nie zgodzi, będziemy musieli poszukać kogoś kto się zgodzi. Każdy ma prawo do godziwego wynagrodzenia, ale też trzeba zdać sobie sprawę, że zwyczajnie nie każdego na wszystko stać - mnie  nie stać na utrzymanie pracownika za 1900zł. Może nasza niania znajdzie sobie rodzinę która da jej więcej, a może znajdzie taką która nie wymusi tak długiej godzinowo pracy i będzie bardziej zadowolona. Trudno. Czasem trzeba z czegoś zrezygnować.

07.02.2012 20:27

agnieszka m.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, ostatecznie uważam że więcej niż 1600-1700zł nie mogę jej zaproponować. Jeśli się na to nie zgodzi, będziemy musieli poszukać kogoś kto się zgodzi. Każdy ma prawo do godziwego wynagrodzenia, ale też trzeba zdać sobie sprawę, że zwyczajnie nie każdego na wszystko stać - mnie  nie stać na utrzymanie pracownika za 1900zł. Może nasza niania znajdzie sobie rodzinę która da jej więcej, a może znajdzie taką która nie wymusi tak długiej godzinowo pracy i będzie bardziej zadowolona. Trudno. Czasem trzeba z czegoś zrezygnować.

Jaki to sens płacić opiekunce 1900 jak sie samemu zarabia 2200? Nawet 1700zl jest bardzo nieproporcjonalne, bo pracujac 10h dziennie zarobisz 500zl....

Chcesz byc uczciwa dla niani ale dla siebie i dla Twoich dzieci nie jesteś. Pojdziesz do pracy, bedziesz sfrustrowana tym ze dzieci siedzą z obcą osobą a Ty padasz na twarz wieczorem. A najgorsze ze nic prawie nie bedziesz miec z tego.

Wiele duzych firm nie stać na pracownika za 1900zl w POLSCE. 

 

07.02.2012 21:38

Agnieszko, może jednak wcale nie będziesz musiała szukać nowej niani    Życzę owocnych rozmów   

07.02.2012 21:52

Ewelina .

agnieszka m.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, ostatecznie uważam że więcej niż 1600-1700zł nie mogę jej zaproponować. Jeśli się na to nie zgodzi, będziemy musieli poszukać kogoś kto się zgodzi. Każdy ma prawo do godziwego wynagrodzenia, ale też trzeba zdać sobie sprawę, że zwyczajnie nie każdego na wszystko stać - mnie  nie stać na utrzymanie pracownika za 1900zł. Może nasza niania znajdzie sobie rodzinę która da jej więcej, a może znajdzie taką która nie wymusi tak długiej godzinowo pracy i będzie bardziej zadowolona. Trudno. Czasem trzeba z czegoś zrezygnować.

Jaki to sens płacić opiekunce 1900 jak sie samemu zarabia 2200? Nawet 1700zl jest bardzo nieproporcjonalne, bo pracujac 10h dziennie zarobisz 500zl....

Chcesz byc uczciwa dla niani ale dla siebie i dla Twoich dzieci nie jesteś. Pojdziesz do pracy, bedziesz sfrustrowana tym ze dzieci siedzą z obcą osobą a Ty padasz na twarz wieczorem. A najgorsze ze nic prawie nie bedziesz miec z tego.

Wiele duzych firm nie stać na pracownika za 1900zl w POLSCE. 

 

Ale mama w przyszłości będzie mieć emeryturę,a niania jeżeli pracuje na czarno -nie.

07.02.2012 22:02

To prawda, ale jestem młodym lekarzem, muszę się rozwijać - teraz kilka lat się przemęczę, potem może będzie łatwiej. Niestety takie jest wynagrodzenie młodego lekarza w Polsce przez pierwsze 3 lata specjalizacji i niewiele na to mogę poradzić. Moim pracodawcą jest minister zdrowia, to on ustala ile zarabiam, nie mogę tego negocjować osobiście z przełożonym. Też jest mi przykro, że po wielu latach nauki zarobię dokładnie 500zł/miesiąc, no ale z drugiej strony przynajmniej "stać mnie" na opiekunkę o ile to można tak nazwać - w końcu gdyby nie to, nie mogłabym urodzić dzieci albo musiałabym je zapuszkować w placówkach. Niestety mam zasadniczy problem - mieszkamy sami w tym mieście, nie mamy tu żadnej rodziny, ja sama zajmuję się dziećmi do późnych godzin wieczornych. Do tego dochodzi jeszcze nauka, zajmowanie się domem, zakupy, obiad, pranie, prasowanie, popołudniowe zajęcia z dzieciakami.... ech przepraszam, marudzę. Po prostu staram się znaleźć takie rozwiązanie, żeby nikogo nie skrzywdzić, ale tak jak Pani napisała, możliwe, że będę krzywdzić w ten sposób i siebie i moje dzieci. Już nie wiem jak z tego wybrnąć. Z drugiej strony oczekiwanie aż dzieci pójdą do szkoły/przedszkola wykasuje mnie z rynku pracy zupełnie, nie będzie mowy o powrocie, w tym zawodzie trzeba być stale na bieżąco. A dzieci też chorują, musiałabym i tak kogoś tu zatrudnić na czas chorób młodzieży, bo jak pisałam wyżej, instytuacja doraźnie proszonej o pomoc babci u nas nie funkcjonuje.

07.02.2012 22:05

Co do emerytury - chciałam z nianią podpisać umowę, ale póki co sama zainteresowana milczy na ten temat mimo, że jesteśmy otwarci na to od początku wprowadzenia ustawy. Umowa, gdyby niania zdecydowała się dla nas pracować - byłaby podpisana na bardzo długi okres czasu - do usamodzielnienia się dzieci, bo tyle chcielibyśmy zatrudniać opiekunkę, gdyż nie mamy tutaj doraźnej pomocy. Czyli przynajmniej do czasu, gdy najmłodsze skończy 10 lat, a póki co jest maleńkie. Także ten argument u nas nie działa.

07.02.2012 22:08

No właśnie, nie marudź Agnieszko       Wyjście z tej sytuacji masz, skoro jesteś lekarzem, to zapewnij niani darmową opiekę medyczną, po prostu część wynagrodzenia rozliczcie w barterze i obie strony będą zadowolone     Laughing

07.02.2012 22:12

Maryla z tym leczenie niani ,to trochę nie tak ,bo mama musiała by mieć działalność lub pracować w Przychodni w której niania jest zarejestrowana.Owszem może badać ,czy wypisać receptę ale 100% płatną.Albo wypisywać receptę na kogoś ze swojej rodziny.Ale jak by za często było albo jakieś lekarstwo które by podpadło jakiejś komisji ,to taki lekarz narobił by sobie niemałego bigosu.A  liczyć się trzeba ,że mama jest dopiero co po studiach ,jeżeli jest młodym lekarzem i dopiero co robi specjalizację.

07.02.2012 22:48

O emeryture nie ma co sie martwic bo pewnie i tak jej nie dostaniemy. Czy to niania czy lekarz...

07.02.2012 23:11

Ewelina .

O emeryture nie ma co sie martwic bo pewnie i tak jej nie dostaniemy. Czy to niania czy lekarz...

A co koniec świata będzie?

07.02.2012 23:16

Ewelina .

O emeryture nie ma co sie martwic bo pewnie i tak jej nie dostaniemy. Czy to niania czy lekarz...

Jeśli chodzi o niektóre nianie, to masz rację, z tym tylko, że to jednak wyłącznie od nich zależy, czy potrafią odpowiednio wcześnie zadbać o swoją przyszłość.

08.02.2012 08:34

Dana C.

Ewelina .

O emeryture nie ma co sie martwic bo pewnie i tak jej nie dostaniemy. Czy to niania czy lekarz...

A co koniec świata będzie?

Nie, ale z tą opieką zdrowotną, jaką mamy teraz nie dożyjemy  

08.02.2012 09:00

Iwona Z.

Dana C.

Ewelina .

O emeryture nie ma co sie martwic bo pewnie i tak jej nie dostaniemy. Czy to niania czy lekarz...

A co koniec świata będzie?

Nie, ale z tą opieką zdrowotną, jaką mamy teraz nie dożyjemy  

he he he  a może z tą dietą    Tongue out

08.02.2012 09:05

Maryla S.

Iwona Z.

Dana C.

Ewelina .

O emeryture nie ma co sie martwic bo pewnie i tak jej nie dostaniemy. Czy to niania czy lekarz...

A co koniec świata będzie?

Nie, ale z tą opieką zdrowotną, jaką mamy teraz nie dożyjemy  

he he he  a może z tą dietą    Tongue out

  

08.02.2012 10:06

agnieszka m.

To prawda, ale jestem młodym lekarzem, muszę się rozwijać - teraz kilka lat się przemęczę, potem może będzie łatwiej. Niestety takie jest wynagrodzenie młodego lekarza w Polsce przez pierwsze 3 lata specjalizacji i niewiele na to mogę poradzić. Moim pracodawcą jest minister zdrowia, to on ustala ile zarabiam, nie mogę tego negocjować osobiście z przełożonym. Też jest mi przykro, że po wielu latach nauki zarobię dokładnie 500zł/miesiąc, no ale z drugiej strony przynajmniej "stać mnie" na opiekunkę o ile to można tak nazwać - w końcu gdyby nie to, nie mogłabym urodzić dzieci albo musiałabym je zapuszkować w placówkach. Niestety mam zasadniczy problem - mieszkamy sami w tym mieście, nie mamy tu żadnej rodziny, ja sama zajmuję się dziećmi do późnych godzin wieczornych. Do tego dochodzi jeszcze nauka, zajmowanie się domem, zakupy, obiad, pranie, prasowanie, popołudniowe zajęcia z dzieciakami.... ech przepraszam, marudzę. Po prostu staram się znaleźć takie rozwiązanie, żeby nikogo nie skrzywdzić, ale tak jak Pani napisała, możliwe, że będę krzywdzić w ten sposób i siebie i moje dzieci. Już nie wiem jak z tego wybrnąć. Z drugiej strony oczekiwanie aż dzieci pójdą do szkoły/przedszkola wykasuje mnie z rynku pracy zupełnie, nie będzie mowy o powrocie, w tym zawodzie trzeba być stale na bieżąco. A dzieci też chorują, musiałabym i tak kogoś tu zatrudnić na czas chorób młodzieży, bo jak pisałam wyżej, instytuacja doraźnie proszonej o pomoc babci u nas nie funkcjonuje.

Agnieszka nie Ty jedna podejmujesz takie decyzje.Wiele z nas matek,wypada z rynku bo zdecydowało sie na pozostanie w domu z dziećmi.Przepraszam, ale dzieci mają tez ojca i jego zarobki równiez powinnaś właczyć do wynagrodzenia niani,a nie podajesz tylko swoje.Ponadto zawód jaki wykonujesz to okres przejsciowy jesli chodzi o zarobki.Ogromna częśc matek/kobiet chciałoby choć tyle zarobić co TY,a wykonują zawód niezgorszy niż słuzba zdrowia.Każy kto jest młodym pracownikiem odrazu kokosów nie zarabia.

08.02.2012 10:07

Mam pytanie do mamy =agnieszki m.= czy mama to mama czy osoba podszywająca się pod nianię o tym samym inieniu nazwisku ,miasta i dzielnicy ,aby zasiać grykę na forum  niani.pl

08.02.2012 12:25

Dana C.

Mam pytanie do mamy =agnieszki m.= czy mama to mama czy osoba podszywająca się pod nianię o tym samym inieniu nazwisku ,miasta i dzielnicy ,aby zasiać grykę na forum  niani.pl

 

A skąd Twoja wiedza na temat mamy/niani, założycieli tematu ?
Ja widze że to mama, żadnych szczegółów.

BARBARA edytowała ten post 08.02.2012 12:37
08.02.2012 12:35

Danusiu, narazie kiełków ani gryki ani opium tu nie widzę, a "agnieszek m." może  być tutaj dużo więcej    Do tej pory przecież dyskutujemy sobie spokojnie, więc nie dopatrujmy się podstępów czy prowokacji.   

08.02.2012 12:36
« Powrót do listy tematów