"Wylegitymowanie" Niani przez rodziców

Forum » Niania a finanse domowe
Każdy normalny człowiek,jeżeli zostanie "zmieszany z błotem",nie tylko przez mamę,lecz również nie znające sprawy osoby postronne,zawsze będzie starał się sprawę wyjaśnić.
List był napisany do mnie,tymczasem sporo znerwicowanych niań , miało o czym pisać.
Dziwię się,że właśnie były to głównie opiekunki.
Nigdy nie odważyłabym się nikogo żle oceniać na podstawie opowieści jakiejś innej osoby.
Ja,żeby żle o kimś powiedzieć,muszę go dobrze poznać.Ale najpierw będę szukać dobrych stron u tej osoby.
I masz rację.Takie sprawy załatwia się inaczej.Niestety p. Agnieszka do mnie nie zadzwoniła, bo nie miała mi nic do zarzucenia.
To był kolejny atak jej złości,nawet nie wiem,czy go będzie pamiętać.
Przy ostatnim nie pamiętała,co do mnie krzyczała.Wręcz się wypierała swoich słów. Małgorzata R. edytowała ten post 05.08.2010 20:17
05.08.2010 20:03
dobre z tym telefonem    )))))))

wg.mnie nie powinna się Pani tłumaczyć.Jakby odwrócić sytuację nianie rzucilyby się na matkę ponieważ:
-wspólpraca nie ukladala sie;
-mama sie darła(dorosly na doroslego    na dziecko    );
-zażyczyła sobie 3 miesiecznego postoju i oczekiwania o chlebie i wodzie...;
-sprzedala sama nianię kolezance (zapewne zachwalając)a teraz oczernia na forum...;
i przede wszystkim po swoim ataku zamilkła,a inne nianie rzucily się jak hieny na osobę osaczoną.
Niestety nie da sie ukryć iz na forum są nianie traktowane przez innych jak idol i slepo przytakuje się ich każdej odpowiedzi.
Także głowa do góry i "olać" atak,nie zachęcane Panie zaraz znajdą nową ofiare.  Z dwóch opowieści to Pani mi się wydaje autentyczna. Małgorzata edytowała ten post 05.08.2010 21:20
05.08.2010 21:18

Małgorzata
dobre z tym telefonem    )))))))

wg.mnie nie powinna się Pani tłumaczyć.Jakby odwrócić sytuację nianie rzucilyby się na matkę ponieważ:
-wspólpraca nie ukladala sie;
-mama sie darła(dorosly na doroslego    na dziecko    );
-zażyczyła sobie 3 miesiecznego postoju i oczekiwania o chlebie i wodzie...;
-sprzedala sama nianię kolezance (zapewne zachwalając)a teraz oczernia na forum...;
i przede wszystkim po swoim ataku zamilkła,a inne nianie rzucily się jak hieny na osobę osaczoną.
Niestety nie da sie ukryć iz na forum są nianie traktowane przez innych jak idol i slepo przytakuje się ich każdej odpowiedzi.
Także głowa do góry i "olać" atak,nie zachęcane Panie zaraz znajdą nową ofiare.  Z dwóch opowieści to Pani mi się wydaje autentyczna.


Ja osobiscie nie uwazam na tym forum zadnej Pani Niani jako mojego Idola   
05.08.2010 21:24
Dzieckiem przyjaciółki p.AgnieszkiJ. nadal się opiekuję.
Niewykluczone,że poproszę o referencje. Małgorzata R. edytowała ten post 05.08.2010 21:57
05.08.2010 21:55
Witam- dawno się nie wypowiadałam, ale to nic. Jeśli chodzi o kontrolę dowodu to ja takową w pierwszym dniu kiedy mnie zatrudniono miałam przeprowadzoną. Mama spisała moje dane i nawet poprosiła o numer telefonu do mojej mamy. Ani się nie sprzeciwiałam, ani mi to żadnego problemu nie robiło. Rozumiem mamy które tak robia, bo w końcu opiekujemy się Waszymi skarbami,ale spisanie nas to też zabezpiecznie na wypadek gdyby i nam się cos przytrafiło, albo w drodze do domu pracodawcy, albo na spacerze czy też u Was w domu.Różne są sytuacje, moglibyśmy zasłabnąc na ulicy, stracić przytomnośc i nikt by nie wiedział co z nami się dzieje. Zresztą może to dziwnie teraz zabrzmi, ale ja nawet jak gdzieś wyjeżdżam, np. na kolonię (akurat teraz od poniedziałku wyjeżdżam) to zostawiam w domu siostrze i mamie adres i nr telefonu ośrodka, miejsca pobytu gdzie się wybieram, oraz nr telefonu opiekuna z którym jadę (teraz to akurat ksiądż    ) i tak samo robię będąc na miejscu-zostawiam namiary na moją rodzinę, na wypadek gdyby mi się coś stało i nie odbierałabym telefonów.Więc dla mnie to normalna sprawa.Ale to też w jakims sensie jest kwestią wychowania, bo taką mam umowe z Mamą, że nawet jak dojadę na miejsce pisze smsa,że dojechałam,żeby się nie stresowała.
Z drugiej strony uważam że te dwie Panie które tutaj tak żarliwie skaczą sobie do gardła, powinny jednak dogadać się między sobą, a nie publicznie prać brudy. Uwierzcie mi, niezbyt przyjemnie się czyta takie kłótnie.Jeżeli nie umieją Panie wyjasnić sobie spraw w 4 oczy, to może lepiej dla wszystkich ,jak tutaj na forum przestaniecie się żreć.Tak będzie lepiej dla każdej z nas.
Ponadto to też w jakims sensie o Paniach świadczy, ponieważ tutaj wchodzą i opiekunki i mamy które chca jakis konkretnych informacji sie dowiedzieć, a tak czytając cudze konflikty, zniechęcają się, bo myśla sobie, że może i one kiedyś będa musiały o sobie czytac na tym forum w tak negatywnym świetle, albo twierdzą że co to za poziom na tym forum.
Pozdrawiam mimo to   
05.08.2010 23:14
Chyba nie zrozumiałaś niczego,co przeczytałaś,mimo moich wyjaśnień.
Może przeczytaj jeszcze kilka razy.
List p.Agnieszki J.z 29 lipca skierowany do mnie i moje wyjaśnienia.
Potem skomentuj. Małgorzata R. edytowała ten post 06.08.2010 07:50
06.08.2010 06:47

Małgorzata R.

Nigdy nie odważyłabym się nikogo żle oceniać na podstawie opowieści jakiejś innej osoby.
Ja,żeby żle o kimś powiedzieć,muszę go dobrze poznać.Ale najpierw będę szukać dobrych stron u tej osoby.pierała swoich słów.

Ależ np moja opinia nie jest poparta raptem jedną wypowiedzią jakiejś mamy. Raczej wielomiesięczną lektura Twoich wypowiedzi. Ta wypowiedź Agnieszki J tylko dopełniła Twojego wizerunku. Osoby, które uważnie śledzą forum i czytają to, co piszesz przestały mieć złudzenia... ja przestałam je mieć.
Co do tego, że zanim kogoś ocenisz, to go starasz się dobrze poznać... Przestań Nam tu kolejny kit wciskać. Mnie nie znasz aż tak dobrze, wręcz powiedziałabym, że w ogóle a jednak pozwalasz sobie na ocenę mojej osoby. Nie zauważyłam też abys starała się dostrzec we mnie jakieś pozytywy. Także nie pogrążaj się... Agnieszka K. edytowała ten post 06.08.2010 08:46
06.08.2010 08:44
mam pytanko.
Spotkałam się z opinią iż wakacje to"martwy sezon" dla niań,klubików itp.Czy to prawda?i skąd to się wywodzi????
06.08.2010 12:27

Małgorzata
mam pytanko.
Spotkałam się z opinią iż wakacje to"martwy sezon" dla niań,klubików itp.Czy to prawda?i skąd to się wywodzi????


Z tym martwym sezonem to tak za bardzo się nie zgodzę. Wszystko zależy od tego jak młode mamy pracują, czy potrzebują kogos do opieki itp. Jeżeli ktoś jest nauczycielem lub wykłada na uczelni,to siłą rzeczy jest to,że jednak w wakacje jest w domu lub na urlopie,na wyjeździe. Natomiast jak ktoś pracuje również ww wakacje, a nie ma profesji w/w to będzie potrzebował kogoś do dziecka. Tak więc ja osobiście nie uważam, aby w wakacje był zastój. Owszem, w moim przypadku jest mowa o 2 tygodniowym urlopie, ale potem normalnie wracam do małej, ale wszystko zależy tez od tego jak się dane osoby dogadaja między sobą. Nie jest powiedziane,że wakacje to marny okres dla niań, czy tzw. klubików itp.
06.08.2010 18:22

Małgorzata
mam pytanko.
Spotkałam się z opinią iż wakacje to"martwy sezon" dla niań,klubików itp.Czy to prawda?i skąd to się wywodzi????

Z tym jest bardzo różnie, jedne mamy maja więcej możliwości rodzinnych i wtedy może są przestoje. Ale są też mamy które nie chcą oddawać swoich pociech do żłobków (przedszkoli) zastępczych i wtedy jest większy popyt na nianie. Tak że to się wyrównuje (prawie)
06.08.2010 19:22

Małgorzata

Niestety nie da sie ukryć iz na forum są nianie traktowane przez innych jak idol i slepo przytakuje się ich każdej odpowiedzi.


Tu bym również się zgodziła...   
Pozdrawiam
06.08.2010 19:25
Czytam i jako mama, która poszukuje niani jestem po prostu przerażona...Dochodzę do wniosku, że najlepsza niania to ta polecona...
18.08.2010 11:25

Agnieszka M.
Czytam i jako mama, która poszukuje niani jestem po prostu przerażona...Dochodzę do wniosku, że najlepsza niania to ta polecona...

Niekoniecznie   
My szukaliśmy (przez ten portal) niani dla Sz trzykrotnie i za każdym razem trafialiśmy dobrze, a ostatnia niania była rewelacyjna    Może dlatego tak się stało, że zmieniliśmy taktykę poszukiwań? Przeglądaliśmy profile niań i wysyłaliśmy naszą ofertę, nie czekaliśmy jedynie na zgłoszenia.
Powodzenia   
18.08.2010 14:51
Informuję p.Agnieszkę J. i inne osoby biorące udział w oczernianiu mnie na forum,że otrzymałam referencje od przyjaciółki p.Agnieszki J.
Prawdopodobnie dzisiaj będą potwierdzone referencje od Taty dziecka,którym w tym samym czasie opiekowałam się,i nadal się opiekuję.
Można porównać,jak one mają się do słów p.Agnieszki J.
Dziękuję koleżankom,które nie uwierzyły w te brednie jakie p.Agnieszka J. na mnie wypisywała na forum, i wspierały mnie.
Innym ,a zwłaszcza Agnieszce P. radzę uruchomić trochę więcej szarych komórek,zanim zaczniecie "mieszać z błotem" kolejne nianie.
Zapewniam was,że myślenie ma przyszłość. Małgorzata R. edytowała ten post 20.08.2010 08:58
20.08.2010 08:12
Nie mam nic przeciwko wylegitymowaniu przez rodziców,ale i odwrotnie również tym bardziej jak pracuje się bez umowy   
21.09.2010 17:57
« Powrót do listy tematów