Zarobki niani... nie zaniżajmy sami stawki.

Forum » Niania a finanse domowe
Coraz częściej spotykamy się z niedocenianiem naszej pracy. Piszemy potem na forum jak to rodzice z nami rozmawiają proponując niskie stawki albo obłożenie dodatkowymi pracami nie mającymi nic wspólnego z opieką nad dzieckiem. To nie ma sensu! Dopóki nianie będą się godzić na stawkę 10zł/h albo jeszcze niższą dopóty rodzice chętnie z tego skorzystają. Chciałam niektórym przypomnieć że w Polsce od stycznia 2018 r obowiazuje najniższa stawka godzinowa 13,70zł za godzinę pracy na wszelkich umowach a tym bardziej w pracy na czarno jaką najczęściej proponują rodzice. Przy pracy dorywczej na małą ilość godzin stawka powina być wyższa. Szystkie grupy zawodowe dostały w tym roku jakieś podwyżki a nianie od wielu lat na tym samym poziomie. Pora pomyśleć grupowo że to jest niesprawiedliwe. Zacznijmy od siebie i nie zgadzajmy się na niskopłatną pracę. Szkoda że w naszych profilach nie możemy zaznaczyć np 13 czy 14zl/ za gidz a jest skok albo 10 albo od 15. Pewnie że można to napisać w profilu niani ale rodzice często nawet ich nie czytają sugerując się stawkami. Byłoby łatwiej na rozmowach wstępnych bo inaczej rodzice chcą płacić wskazana stawkę 10zl. Jak długo będziemy myśleć że Oni nie zapłacą więcej tak długo będziemy niedoceniane.
26.03.2018 11:46

Nie wiem na jakiej podstawie inne Nianie wyliczają swoje stawki . Próbowałam po dość długiej przerwie podejść do tematu z każdej strony na maksa uczciwie i rzetelnie. Nie jest łatwo zupełnie obiektywnie wycenić swoie zdolności, talenty,podejście i kompetencje. Zaangażowanie- w moim przypadku bezcenne, bo maksymalne. Jestem jedną z tych "nieprofesjonalnych" niań, którym nieudolnie wychodzą próby powstrzymywania miłośći do podopiecznych i niezakumplowywania się z rodzicami . To po troszę wina tego, że "moje" Rodziny, choć nie było ich dużo zawsze należały do gatunku "tych" kapitalnych. Każdy ma prawo do indywidualnego obszaru oznaczonego przez własne granice i zazwyczaj najlepiej wychodzi kiedy koresponduje on z tym czego oczekują czy wymagają Rodzice, bo na uczucie którym obdarza nas dziecko mamy naturalnie wpływ jednak jest on ograniczony. Nie straciłam kontaktu z żadną Rodziną, a w trakcie trwania współpracy- wspólne spacery z psami,wymiana  popisowychbwypieków świątecznych, prezenty z wyjazdów (jeśli nie były wspólne), udział i pamięć o urodzinach, szczere rozmowy o bieżących troskach i wspólne pomysły na rozwiązania, często spontaniczna wzajemna pomoc . To wychodziło naturalnie i nigdy nie otarłam się o próbę wyzysku czy brak szacunku. Miałam szczęście i komfortową świadomość, że druga strona czuje tak samo wobec mnie . Piękne bezcenne,niezamierzone... za wynagrodzenie adekwatne do czasu i miejsca, zawsze na czas, czasem przed, częste premie . Tyle tylko, że wówczas płynnie przechodziłam ( z polecenia) z jednej rodziny do kolejnej i brałam pod uwagę, że to może nie być standard a jedynie klasa i nadawanie na wspólnych falach w obrębie konkretnej, wąskiej grupy społecznej . Nie pomyliłam się . Teraz musiałam stanąć w obliczu odrobinę mniej idyllicznej, za to niezwykle ciekawej rzeczywistości . Okazało się, że dla niektórych rodziców priorytetem w wielowymiarowej opiece nad dzieckiem są :zużycie minimalnej ilości pampersów czyli eksploatowanie każdej pieluszki do granic możliwości, zachowanie nienagannej czystości porannego ubioru przez cały dzień (jedzenie,malowanie, zabawa na dworze), prasowanie ubrań taty i niedzwonienie POD ŻADNYM POZOREM do mamy maleństwa kiedy jest w pracy oraz DOSŁOWNIE wciskanie wskazanej przez rodziców ilości jedzenia (kosztem ubiegania się do ogłupiających rozwiązań typu hipnoza za pomocą tv i terror karmienia czyli beznamiętne patrzenie i nakłanianie szkraba do połykania własnych wymiotów/ pożywienia którym się krztusi rozpaczliwie płacząc i protestując . Nie żartuję. Oceniając się pod kątem wyżej wspominanych talentów
raczej bym sobie nie zapłacła chyba, że odszkodowanie za straty moralne albo ukaranie się grzywną za bezmyślne znęcanie się nad małoletnim . Szukałam sensownych, uzasadnionych merytorycznie inspiracji w profilach innych niań. Rzadko widziałam wymagania podparte logiką. Mnóstwo świetnych, dobrze lub bardzo dobrze wyształconych ( choć niekoniecznie kierunkowo) dziewczyn i starszych pań pasujących bardziej na luksusowe guwernantki niż wyzysk i głodowe stawki .Kobiety z imponującym doświadczeniem -nierzadko Mamy, Babcie, nauczycielki ale też po prostu  dobre nianie, za którymi stoją obszerne i liczne referencje- kolejne zdumienie na widok stawki "od 5 zł". Posiadaczki prawa jazdy i certyfikatów językowych z ukończonymi kursami pierwszej pomocy i szkoleniami na profesjonalne opiekunki - to samo. Panie, którym niestraszna żadna domowa robota- ugotują, uprasują, zrobią porządek, zakupy,wyprowadzą psa i gdy trzeba wskoczą w kostium i odważnie zaangażują się w zajęcia ruchowe w niekoniecznie ciepłej wodzie, a wracając z basenu odbiorą ze szkół i innych placówek oświatowych ( może nawet poprawczaków ?    pozostałych nieletnich członków Rodziny, prawdopodobnie  przechodzących uzasadnionymi rozwojowy bunt (wnoszę po nieuwzgędnionych licznych sińcach na ciałach rodziców i czerwonych śladach zębów , którymi  są upstrzone wszystkie odkryte fragmenty skóry całej rodziny ?    ) To tylko drobna dygresja. Wracając do tematu- Magdo poprzeglądaj sobie profile innych Niań i zobacz jak zróżnicowane mają oczekiwania dotyczące zarobków i jak absurdalnie niadekwatne są one nierzadko  do oferty z jaką zwracają się do potencjalnych pracodawców . Przeważają jak zwykle dziewczyny zbyt skromne ( the people highest up got a lowest self esteeme, the prettiest people do the ugliest things by the road to richest and diamonds rings ). Najbardziej "zepsute" są chyba Warszawianki, z ogłoszenia wynikało, że pani ma ponad 50 lat,ale jest bezdzietna i nie posiada doświadczenia, wykształcenie średnie bez kursów, języków, prawa jazdy, nie lubi zwierząt i nie wykonuje prac porządkowych ( to może być przewrotnie traktowane jako atut ) ale jeśli wierzyć deklaracjom- dzieci zawsze  ją uwielbiały. Stawka 30 zł/ h -w pierwszej chwili pomyślałam, że to  nawet nie przesada . Warszawa jest droga, a charyzma bezcenna.Teraz mam problemy.Koniec końców- podsumowałam wszystkie lata pracy z małymi dziećmi, doświadczenia pozazawodowe (mam 2 Siostry młodsze o kilkanaście lat)- ojciec i jego ówczesna partnerka szybko mi zaufali i dzięki temu mam dziś z Dziewczynkami wspaniałe relacje, dodałam do swoich atywnych zawodowo (płatny staż, praca niani,praktyki,ale i żywe przykłady z własnego dzieciństwa czy wakacyjne obsługiwanie basenu z kulkami albo organizowanie urodzinek w loopys world, dosłownie każdy drobny epizod pracy z maluchami) podsumowałam lata spędzone na udokumentowanej nauce i postanowiłam nie dać się zwariować...a i tak wyszło słabo. 12 zł to minimum poniżej, którego nie zejdę, ale i tak Rodzice próbują się targować.

27.03.2018 01:13
Dla mnie, bardzo ważne bylo doświadczenie (udokumentowane) opiekunki. I to miało decydujący wpływ na wynagrodzenie.Trudno ustalić pensję na poziomie 13,70 zl/godz.(brutto) osobie, która 18 lat jest w zawodzie. Zawsze doświadczenie jest w cenie w każdym zawodzie...Inna sprawa , że takiej podaży nie ma chyba w żadnej innej profesji. W mojej dzielnicy dużo opiekunek szuka pracy- ogłoszenia są nawet w administracji ...
27.03.2018 23:34
« Powrót do listy tematów