|
|
tak ja po 2 latach dostałam połowę miesięcznej pensji i bukiet kwiatów co było bardzo miłe,kwiaty oczywiście,,pozdrawiam
|
| 04.12.2008 18:00 |
|
|
Ja raz dostałam paczkę kawy i czekoladę.To byli bardzo mili ludzie.Często ich wspominam. |
| 04.12.2008 18:17 |
Witam.Obawiam się,że przy chytrości niektórych Rodziców,jeśli chodzi o samo chociażby wynagrodzenie,sama myśl o jakiejś odprawie,na końcu kwiatach i choćby drobnego prezentu,graniczy z cudem(chociaż cuda czasami się zdarzają)i są chyba marzeniem"ściętej głowy".Ale my jako nianie miejmy cichą nadzieję,że bywają ludzie wśród Rodziców,na tzw.poziomie i chwała Im za to.Nie chodzi nawet o rzeczy materialne,ale o miły gest z Ich strony,za cały trud i poświęcenie dla Ich dziecka.Pozdrawiam Panią i Rodziców na tzw.poziomie,Iwona. |
|
| 04.12.2008 23:16 |
|
|
Czasami zwykłe mile pożegnanie i podziękowanie jest najważniejsze, szkoda że ja nie miałam takiego zaszczytu tego doznać... |
| 04.12.2008 23:18 |
| cóż często odprawa polega na "do widzenia, może się kiedyś spotkamy", albo na "zadzwonię jak pani będzie potrzebna" i milczący telefon. trudno oczekiwać od ludzi, którzy rozliczają się co do 10 minut, żeby dawali dodatkowe pieniądze na koniec. właściwie tylko od dzieci można oczekiwać miłych gestów typu laurki | |
| 04.12.2008 23:19 |
|
Hmm jakoś nie wyobrażam sobie rozstania z "moją" M. Pamiętam, gdy mówiłam "kosiam cie Kajol", a teraz mowi "ogromnie cie kocham Karolciu" |
|
| 05.12.2008 23:52 |

