Niania a koszty jej dojazdu do pracy

Forum » Niania a finanse domowe
Dziewczyny , czy proponując stawki godzinowe Waszym przyszłym nianiom bierzecie dodatkowo pod uwage koszty, jakie ponoszą , dojeżdżając do Was?Piszę o tym , bo jedna z kandydatek , wyszła z propozycja zapłaty za jej bilet miesięczny. Dla mnie to śmieszne, bo jeszcze mi się, nie zdarzyło ,żeby mojego pracododawcę interesowało to , ile zapłacę za dojazd do pracy.
08.03.2008 17:08
Witam jestem niania i dojezdzam do pracy dwoma autobusami,moi pracodawcy pokrywaja koszty mojego dojazdu...   
08.03.2008 17:29
dodam ze ja także mam stawki godzinowe i bez problemu na bilet miesięczny dostaje.Myslę ze to tez zależy od stawki i dobrej chęci pracodawcy,pozdrawiam  
08.03.2008 17:35
Ja przeprowadziłam kalkulację i proponuję albo wyższą stawkę za godzine i dojazd mnie nie interesuje albo obniżam i dorzucam za bilety.
08.03.2008 17:45
skoro spośród kiklunastu opiekunek wybieracie tą jedną która musi dojeżdzac to dlaczego ma mniej zarabiac żeby dostac na bilet?? Moze macie kandydatki które mieszkają bliżej i nieponosza kosztów dojazdu.Ja byłam jedną z wielu kandydatek niestety dojeżdzam przeszło godzine,rodzice jednak zdecydowali sie na mnie ponieważ mały polubił mnie już na rozmowie,dostaję na bilet miesięczny i mam stawke godzinową,pozdrawiam   oczywiście decyzja nalezy do Pani  
08.03.2008 18:29
ja oczywiście byłam pytana o dojazd, ewentualnie czy przychodzę pieszo. ale to raczej w celu sprawdzenia, czy będę na czas  
rodzina u której ostatnio pracowałam płaciła mi głodową stawkę i nie interesowało ich, że czasem dojeżdżam autobusem.
w późniejszych poszukiwaniach na wstępnych rozmowach też nie była poruszana kwestia finansowa dojazdu - jakby mi ktoś zasponsorował bilety to chyba bym zemdlała z wrażenia    ale czego można się spodziewać po rodzicach oferujących w większości 3-5zł/h  
08.03.2008 19:24
Przy rocznym rozliczeniu podatkowym w Pit-cie,jest rubryka koszty uzyskania przychodu i tak wpisuje się min.koszty dojazdu które się potem odlicza,a niania jako pracownik nierejestrowany nie ma szans na odliczenie.
Poza tym w tzw."normalnych"zawodach też istnieje coś takiego jak bilet ulgowy czy służbowy samochód(w zależnosci od profesji)nieprawdaż?
09.03.2008 14:09
nianiu88, rzeczywiście jako nierejestrowani pracownicy nie macie szans na odliczenia ,ale nie zapominajcie o tym, że
dostajecie do ręki realny pieniądz i nie płacicie podatków.( A służbowy samochód dla niani? - ciekawy pomysł!!!)
10.03.2008 10:12
Do poli.
Jeśli nie umie się czytać ze zrozumieniem wypadałoby się chociaż tym nie chwalić.

"Poza tym w tzw."normalnych"zawodach też istnieje coś takiego jak bilet ulgowy czy służbowy samochód(w zależnosci od profesji)nieprawdaż?"

W powyższym fragmencie nie ma słowa o nianiach,czyż nie?
10.03.2008 11:36
pola ---> jeszcze zależy jaki jest ten realny pieniądz    dla mnie szczytem jest proponowanie stawki 3zł a dojazd pod miasto, czyli minimum 2 autobusy, w tym często linia podmiejska....  
10.03.2008 23:33
nie no słuzobowy samochod to juz bez przesady, fajnie jezeli rodzina wyjdzie z propozycja wykupienia karty na ta linie jaka niania jezdzi do nich, badz na 2linie- (w krakowie koszt mnijeszy niz 30 złotych) i problem z glowy. wiem bo sama byłam niania.Oczywiście mozna poszukac niani ktora mieszka blisko....za duzo kombinujecie   
11.03.2008 07:41
Rzeczywiście wykupienie karty za ok.30 pln nie jest problemem . W Częstochowie jednak nie ma możliwości wykupienia biletu terminowego czy karty na jedną linię ,a koszt "sieciówki" to ok.90pln.Poprzedniej niani płaciłam mniej i kupowałam jej bilet miesięczny , teraz podniosłam stawkę za godzinę, ale nie płacę juz za bilet ,tym bardziej, że opiekunka jest emerytką i płaci 50%.Zresztą sama przystała na takie warunki. Nie ma przymusu.
11.03.2008 12:43
Witam.
Od prawie 3 lat opiekuje sie dzieckiem. W maju zeszlego roku rodzice rodzina wyprowadzila sie na wies w poblizu duzego miasta, w ktorym wczesniej mieszkali. Zgodzilam sie na dojazdy do tej rodziny. Mama obiecala, ze bedzie placic za bilet, ktory z racji tego, z ejestem studentka wynosi okolo 80 zl (w zaleznosci od miesiaca). niestety slowa nie dotrzymuje. jest miesiac, ze zaplaci bez problemu, nie musze jej o tym przypominac, ale taka sytuacja zdarza sie rzadko. Proponuje pani, ze jesli umowi sie pani na oplate dojazdu niani do panstwa to prosze dotrzymywac umowy w tej kwesti. bo inaczej moze zostac nadszarpniete zaufanie do pani. Dodam, ze wyplate (tygodniowki0 dostaje bez opoznien.
Pozdrawiam.
11.03.2008 20:27
Nie musisz płacić za jej bilet.
Ona pewnie i tak jezdzi czesto na Uczelnie, na pocztę itp, itd, wiec bilet i tak ma. Mozliwe, ze chce jeszcze pare groszy "wyłudzic"  
11.03.2008 20:36
No tak , moze z szoferem   
Na serio, mysle ze to tylko i wylacznie kwestia umowy. Ale nie jest to chyba w "modzie".
Ew. zaniz stawke i "zaplac" za bilet. Egal. Jezeli kogos stac - to fajnie, niektore matki jednak, oddaja wieksza czesc pensji dla niani, wiec nie kazdego stac.
11.03.2008 23:05
tzn generalnie - moim zdaniem to sprawa niani, gdzie podejmuje się pracy.
nikt nie każe jej jeździć na drugi koniec miasta, rodzice też chętniej szukają kogoś z okolicy ("pewniejsza" osoba, mniejsze ryzyko spóźnień, no i narobienia jakiś nieuczciwości, bo potem można wpaść na siebie w sklepie    ).

ale jak już pisałam - przegięciem dla mnie są stawki 3-4zł za miastem, gdzie dojazd dwoma autobusami najczęściej i rodzice się oburzają, że się odrzuca propozycję z powodu lokalizacji (często w ofercie nie jest podana dzielnica).
tylko raz się spotkałam z zapisem w ofercie, gdzie rodzice szukali niani do nowo dołączonej dzielnicy (czyli za miastem   ) i oferowali pokrycie kosztów biletów. ale sama stawka była niska - 4zł/h   
11.03.2008 23:12
to zatrudnijcie nianie to bedzie oplacac czesc skladek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
11.03.2008 23:47
Wywieszam ogłoszenie i zgłaszają się kandydatki - zakładam, ze te, które się zgłaszają i wyrażają chęć pracy w danym miejscu licza się z kosztami i czasem spędzonym na dojeżdżaniu. Jeśli mam poleconą nianię, którą bardzo chcę, a ona jest niechętna dojazdom ze względu na koszty i czas stracony, ja ponoszę koszty jej dojazdów i ewentualnie płacę za czas spędzony na dojazdach, ale tylko i wyłącznie dlatego, że chcę koniecznie tę a nie inną panią. Nie widzę powodu, zeby płacić komuś za dojazd, bo daleko ode mnie mieszka. Jeśli komuś szkoda pieniędzy na dojazdy, powinien szukać pracy bliżej miejsca zamieszkania.
12.03.2008 22:23
Ja jestem niania i mam placone 6 zl za godz., od rodziny wyszlo ze zaplaci dodatkowo za koszt przejazdu- dojezdzam samochodem, wychodzi to okolo 13-14 zl za jeden dzien opieki.
13.03.2008 22:30
Niania i tak ma bilet pod warunkiem,że mieszkanie pracodawców jest"po trasie".Jeśli natomiast jest sytuacja,ze rodzice mieszkają za miastem lub sezonowo przeprowdzaja się do innego domu(np.w wakacje na działkę)to rodzice powinni pokrywać koszty dojazdu(nigdy nie spotkałam rodziny,która by tego nie zaproponowała w w/w sytuacji).
A jeśli rodzice boją się,że pieniądze nie pójda na bilet tylko na przyjemności-nic prostrzego można samemu kupować niani bilet i dawać jej do ręki zamiast pieniędzy.
Dla tych rodziców,którzy nie muszą kupować biletu dla siebie(bo jeżdżą samochodem)będzie to strata czasu w kolece do kiosku,ale przy dylemacie WYGODA czy PEWNOŚĆ nie widzę innego wyjścia.
14.03.2008 12:48
J
15.04.2008 14:17
Jestem mamą i spotkałam się również i z takim zwyczajem. Myślę że to sprawa wzajemnego zrozumienia.Zależy to również od stawki jaką rodzice postanowią zapłacić za opiekę. Miałam nianię,której zwracałam 50% kosztów przejazdu,czyli około 25zl. Obie byłyśmy zadowolone,a wydatek na miesiąc to właściwie żaden. Ale niektóre panieniepotrzebnie od razu ostro krytykują, ponieważ niektórzy rodzice nigdy nie słyszeli o takim zwyczaju.Ja pracuję od dwudziestego roku życia i żaden pracodawca nigdy nie zwracał mi kosztów dojazdu.
Proponuję spokojną rozmowę z rodzicami, lub poszukiwania pracy a również niań ze zsojej okolicy
15.04.2008 14:23
« Powrót do listy tematów