Nie stac mnie na bycie opiekunka

Forum » Niania a finanse domowe
Tak, w czasach kiedy rodzice mowia, ze nie stac ich na opiekunke mnie nie stac na to zeby nia byc. Jestem studentka, musze sie sama utrzymac, zaplacic za mieszkanie, miec pieniadze na zycie itp. Kocham dzieci, zajmowalam sie nimi w wolontariacie ale teraz na cos takiego nie moge sobie pozwolic. Jesli moge dawac korepetycje za konkurencyjna cene 15zl za godzine albo opiekowac sie dzieckiem za 5zl za godzine to niestety ale moj wybor jest prosty. Moge czasem ew wpasc do przedszkola w ktorym byla wolontariuszka, zajac sie dziecmi ale to raz w tygodniu na godzine. Kocham dzieci ale niestety, nie stac mnie na to zeby byc opiekunka.
Drodzy Rodzice, jezeli proponujecie ceny 5zl za godzine liczcie sie z tym ze nie bedzie wam latwo znalezc dobra opiekunke. Ja jestem studentka pedagogiki, mam doswiadczenie i naprawde z checia bym sie zajela dzieckim ale niestety, nie moge.
Pozdrawiam
31.07.2008 15:53
Witaj!
Calkowicie sie z toba zgadzam! Ja takze studiuje pedagogike i jestem opiekunka i jest na prawde wszystko w porzadku, jestem zadowolona z mojej pracy i placy :-) ale chciala bym ci o czyms napisac.
Ostatnio moja 30 -paro letnia kolezanka zatrudnila opiekunke dla swojego dziecka. Pani ta pracuje po 9,5 godziny dziennie przez 5 dni w tygodniu i zarabia 600 zl. To wychodzi 3,15 zl za godzine!!!
Gdy napisalam jej, ze chyba troche za malo placi opiekunce to dostalam w odpowiedzi "sa osoby, ktore godza sie pracowac za takie pieniadze". Wiec skoro sa osoby, ktore sie godza, to rodzice mysla, ze 5 zl to nie wiadomo co!!!
Ja takze musze sama sobie oplacic studia i miec z czego zyc, a zarabiajac 600 zl to po oplaceniu szkoly zostalo by mi 184 zl na caly miesiac!!!
Po prostu rodzice nie biora pod uwage tego, ze dla studentek praca opiekunki jest jedynym i glownym zrodlem utrzymania. Moze sami sprobuja wyzyc za 184 zl miesiecznie i jeszcze kupic za to ksiazki, bilety na dojazdy, nie mowiac o tym by miec z tego cos dla siebie i moc np. pojsc do kina.
Pozdrawiam
31.07.2008 16:19
No przepraszam - a dlaczego rodzicow ma obchodzic ile studentka placi za szkole, mieszkanie, bilety itd. skoro - jak to wiele razy na forum bylo poruszane - opiekunek NIE OBCHODZI ile zarabiaja rodzice i MA TO NIE MIEC wplywu na ich place. Rozbawila mnie ta filozofia Kalego   
31.07.2008 17:26
ja pracuje tylko w wakacje i dostaje 6 zl za godzine.Szczerze powiem,że jest to malo ale cale szczescie moje babcie powiedzialy,ze zaplaca mi za pokoj i wyżywienie a to co zarobie jest moje.W sumie wychodzi mi 600 zl za miesiac.współczuje naprawde tym,który musza sie za to utrzymać.Niestety zauwazylam ze mimo,iż w moim miescie srednia stawka godzinowa jest wieksza to niektore nianie godza sie pracowac za mniej   Jest to pewnie zwiazane z tym,zę niektorzy chca po prostu dorobić.Jakbym miala sie z tego utrzymywac to też by nie bylo mnie stac na to by zostać nianią     

Rodzice nie patrza czy niania ma doswiadczenie czy studiuje kierunek związany z wychowaniem dzieci,czy ma podejście .Najbardziej chodzi im o to by było TANIO.Coz to sprawa rodziców kogo wolą zatrudniac.
31.07.2008 17:48
Do mamyx coś tam
Jak studentke nie stac na bycie opiekunką a Panie zatrudniają "nianńke" to później na forum są komentarze typu: moja to siedzi przed tv te 8-9 h a ja jej musze płacić; moja ma 3 h przerwe bo dziecko śpi itd.
Moze być tak, że młode ambitne osoby (np. ja) znajdą lepszą pracę (a dostawałam 10 zł/h a teraz jako asystentka szefa 2 200 za 160 h czyli pełny etat) i zabraknie niań... i co wtedy?? emerytki sie wycwanią i tez nie bedą chciały za 5 zł/h (bo wiem ze im tez mało, a mają emerytury oprócz zarobków). Ja nie mam niestety emerytury.. wiec musiałam zmienic pracę. No i jestem zła bo zostawiłam dziecko i rodziców. Oni musieli znaleźc kogoś innego... no prosze poubolewac jaka to wredna jestem   i najwazniejsze jest to, ze nie żałuję decyzji. Pracuję z młodymi ludzmi, nie musze znosic czyiś fochów itd.
Nawet praca w call center jest lepsza od opieki nad dzieckiem i zdecydowanie wiecej sie człowiek uczy...
31.07.2008 18:42
Mamo, jak Cie nie stac na zatrudnienie opiekunki to jej nie zatrudniaj. Zatrudnisz kogokolwiek tak zeby bylo taniej (tak jak wspomniala wyzej jedna z Pan) a pozniej sie nie dziw dlaczego opiekunka ma w nosie Twoje dziecko    Albo zostan z nim sama w domu. Skoro matek nie obchodza potrzeby opiekunek to dlaczego opiekunki maja sie przejmowac ze matki nie stac? Nie stac to niech nie zatrudnia. To my, opiekunki,pomagamy matkom a nie odwrotnie. Opiekunka nie musi byc opiekunka. Moze sie zajac czyms innym, jak np korepetycje. To tez praca z dziecmi, mlodzieza. A jak kocha dzieci moze raz w tygodniu pojsc do przedszkola w ramach wolontariatu na godzine.
31.07.2008 18:53
Rozumiem...opiekunki i rodziców.
Nie chciałabym kombinować, jak przeżyć za 900 PLN miesięcznie...Niestety, zwykle bywa tak, że podwyżki w firmach są znacznie rzadszym zjawiskiem niż podwyżki dla opiekunek. Spanikowani rodzice czasami "zacisną pasa i zęby" żeby tylko nie zrobić krzywdy malcowi i zatrzymać nianię...Coraz częściej - jednak - mamy rezygnują z pracy, biorą urlopy wychowawcze, bo ich po ludzku nie stać na to żeby swoja pensje wydać na nianię...
31.07.2008 22:14
Do mamaX2, w takim razie co mnie obchodzi ze dziecko się nie rozwija ?? Pod moją opieką dostaje jesc i jest bezpieczne, skoro mam nie obchodzi sytuacja niani ktrora zatrudniają to ja mam sie gimnastykowac nad rozwojem dziecka, wyreczac mamusie ? za 600 zł ?? Bo rodzicow nie obchodzi ?? Wspołczuje Twojej niani, mam jednak nadzieje ze kiedys przez przypadek mnie zatrudnisz to Ci dopiero dam popalic.    A robie takie wrazenie ze wszcy mnie zatrudniają, wiec uwazaj   
31.07.2008 23:27
I powiem Wam szczerze ze ja mam troche inne podejscie niz wy wszyscy... Jezeli rodzice płaca mi dużo, to sumienie by mnie zerzarło jak bym miała nie dac 100 % z siebie w opiece nad dzieciaczkiem- rozwoj, zabawa, nauka,pielegnacja.I tak tez robie, mam rodzine u ktorej z niewiadomych powodow dostaje bardzo duze pieniadze i tam staje na głowie, wychodze z siebie zeby dac te 100% w kazdej minucie z dzieckiem. Ale jak np. jestem w kropce i godze sie na pierwszą lepsza oferte bo potrzebuje pieniedzy przychodze a mama proponuje mi 6 zł za godzine to przyznaje sie chyba jako pierwsza niania na tym forum, ze ogladam telewizje, czytam, chodze z dzieckiem na swoje zakupy, pozwalam sobie zapalić na balkonie w domu malucha. Dziecku sie krzywda nie dzieje, jest bezpieczne i najedzone bo te 6 zł to tylko za te czynnosci. A za inne zachcianki wychowanki to juz inna kwota. Uwazam swoje podejscie za zdrowe.
31.07.2008 23:35
Żeby nie było niedomówień, podziele sytuacje na trzy kategorie i opiszę kazdą.

Pierwsza:Rodzice którzy płaca dużo czasem nawet za dużo, aż mi głupio.    w takim wypadku tak jak mowiłam daje z siebie 100 % i staram się robić tez coś ponad, nie mowie o pracach domowych,ale o rozwoju dziecka. Nie lubie dostawać pieniedzy za nic, i jak rodzice płaca mi dużo to czuje się wrecz zobowiązana zorganizować dziecku Disneyland w deszczowy dzien i warsztaty plastyczne na miare domu kultury...
Druga:Rodzice, którzy płacą mało bo ich poprostu nie stać (widać po np. mieszkaniu, po ubiorze ich i dziecka, zawodzie jaki wykonują) i z niewiadomych przyczyn nie poslą swojej pociech do złobka lub przedszkola. W takim wypadku wykonuje podstawowe czynnosci przy dziecku, staram sie organizowac mu czas ale nie wypruwam flakow zeby było zadowolone.
Trzecia: Rodzice ktorych stać na wiele a płaca mało. Np. znam i pracowałam u małzenstwa, ktorego tatusia znam z telewizji a płacili mi 6 zł bo we Wrocławiu tyle sie płaci, a oni pochodzą z Wrocławia (dodam ze mieszkam w Warszawie). W takiej sytuacji tak jak pisałam wczesniej, podstawowe czynnosci- posiłki pielucha, spacer zazwyczaj zakanczany w moich interesie tzn. np. moje zakupy, oglądam filmy na dvd, czytam gazety, pale na balkonie.
01.08.2008 00:04
Wychodze z załorzenia, jaka płaca taka praca...
01.08.2008 07:09
niestety taka jest prawda.... ja daje z siebie dużo w sumie tez dlatego zebybym sama się nie nudzila.Bo ile moge siedziec przy piaskownicy i czytać gazety ? Chciałabym zrobic z dzieckiem wiecej rzeczy ale raz :że czasu mam mało bo opiekuje sie kilka godzin dziennie dzieciaczkiem a on jest strasznie powolny a dwa: rodzice malo placa wiec po prostu mi sie nie chce.

Nie pale przy dziecku bo ogolnie nie pale.Znam nianie ktore gorzej zajmuja się swoimi podopiecznymi niz ja wiec ze mną nie jest tak najgorzej.

Chociaż spełanim wszytskie swoje obowiazki dobrze:ucze śpiewac,czytac,malować,chodze na spacery ,pokazuje swiat to z checia nauczyłabym np dziecko jezyka angielskiego albo gry na gitarze... niestety stawka godzinowa mi na to nie pozwala.

Nie dziwie sie w sumie innym,ze wolą udzielac korkowzaniast byc opiekunka .Ja w roku szkolnym chodze do chlopca (12 lat),któremu pomagam odrabiać lekcje.Za 1,5 godziny dostaje 25 zł.To ponad dwa razy wiecej niz za 1,5 godziny opieki nad dzieckiem którym zajmuje sie w wakacje.
01.08.2008 08:14
Ja tez za 6-8 zł tylko siedze z dzieckiem i uwazam by mu sie nic nie stało. Wychodze na plac zabaw i z ławki obserwuje jak 5 latek sie bawi. Jak jest jakaś sytuacja, że jest niegrzeczny to zwracam uwage albo jak ktos mu robi krzywde to staje w jego obronie. Mam też drugie dziecko i rodzice płacą mi 15 zł/h. Wtedy staram się aby dziecko jak najwiecej sie przy mnie nauczyło i dobrze się bawiło.
01.08.2008 08:23
Oj Modliszka. Pogratulować Ci podejścia do pracy.
BOŻE BROŃ MOJE DZIECKO PRZED TAKĄ NIANIĄ JAK TY!!!!
01.08.2008 09:45
Nie kalkuluje sie mamusiom moje podejscie   
No niestety życie jest zyciem, nie proś Boga o pomoc bo mnie fundacja boska nie obejmuje, jestem ateistką   
01.08.2008 10:43
A jestem strasznie ciekawa ile te tak nieprawdopodobnie ceniące się, wspaniałe nianie, które za odpowiednie wynagrodzenie nieba dziecku przychylą, a za nieodpowiednie co najwyżej nakarmią i dopilnują co by sobie ząbków nie wybiło będą chciały zapłacić opiekunkom swoich dzieci i czego będą od tych opiekunek wymagać... Czas pokaże...
01.08.2008 10:57
Blagam nianie o czytanie ze zrozumieniem i nie wkladanie komus do ust slow ktorych nie powiedzial (spotykam sie z tym na tym forum nie pierwszy raz)! W moim komentarzu nie bylo ani slowa o tym czy mnie stac na nianie czy nie, ani w ogole nt plac nian. Jedyne na co chcialam zwrocic uwage to, ze z dyskusji na tym forum wynika absurdalna teoria nian, ze ich sytuacja materialna ma miec wplyw na place a sytuacja materialna rodziców nie. To jest oczywisty absurd - bo albo sytuacja materialna obu stron nie ma wplywu, albo sytuacja materialna obu stron ma wplyw - a to co proponuja nianie to jest wlasnie filozofia Kalego (dla niewtajemniczonych polecam W pustyni i w puszczy   
01.08.2008 11:35
Gdybym juz musiala zostawic dziecko z opiekunka napewno nie zaproponowalabym jej 600zl miesiecznie za jej prace. Na calym rynku zazwyczaj jest tak, ze im towar/ usluga lepsza tym drozsza. Wybaczcie ale to ze Wy poszukujecie nian a nianie prace to tez tzw rynek uslug. Wiec owszem, mozecie zatrudnic niane za 600zl miesiecznie ale, tak jak wspomniala jedna z Pan, nie dziwcie sie, ze za takie pieniadze ona posiedzi z dzieckiem ale nie zajmie sie nim "kompleksowo". Bedzie uwazac zeby sobie "zabkow nie wybilo" ale bedzie rownoczesnie siedziec przed telewizorem. A pozniej Wy, Drogie Mamy, jestescie poruszone, obrazone i zle ze niania za 600zl miesiecznie telewizje oglada    Tak wyglada rynek - im towar czy usluga lepsza tym drozsza.
Drogo MamoX2,jezeli matki nie stac na dobra opiekunke niech zostanie z dzieckiem w domu albo niech wynajmie opiekunke za 600zl.I niech sie nie dziwi, ze dziecko jest pod opieka kogos kto oglada telewizje,pojdzie po swoje zakupy itp itd.
Padlo tu pytanie ile dzisiejsza opiekunka zaplacilaby za opieke nad swoim dzieckiem w przyszlosci. Napewno conajmniej 200% tego co jest normalna stawka w moim miescie - minum 12 zl za godzine. To MY, opiekunki, pomgamy mamom. To MY jestesmy WAM POTRZEBNE.My sie mozemy zajac czyms innym (praca w kawiarni, korepetycje, cokolwiek) a wy sie pozniej nie dziwcie, ze mozecie znalezc tylko takie opiekunki ktore ogladaja TV  
01.08.2008 12:01
Gosiavongosia - dlaczego znowu do mnie piszesz nt jezeli matki nie stac na dobra opiekunke niech zostanie z dzieckiem w domu?? Ja sie nie wypowiadam w tej kwestii tylko w zupełnie INNEJ. A co do To MY jestesmy WAM POTRZEBNE - tak jest w każdym zawodzie, każdy pracownik może powiedziec, ze to firma JEGO potrzebuje a nie odwrotnie - jednak w danej firmie na danym stanowisku jest konkretna placa i albo pracownik podejmuje prace albo nie.
Dlatego nie rozumiem dlaczego nianie tu piszace zdecydowaly sie na taka prace a potem narzekaja - przeciez jak sama piszesz moga robic co innego.
01.08.2008 12:29

OPOWIEM WAM MOJĄ HISTORIĘ!!!!
Otóż historia ta zaczęła się 2 lata temu, kiedy bardzo potrzebowałam pracy, a że wczesniej opiekowałam się maluszkami postanowiłam spróbować jeszcze raz zająć się maluszkiem.
Poszłam na rozmowę, zaproponowali 5/godz za opiekę wtedy nad 1.5 roczną dziewczynką.Zgodziłam się, Rodzice powiedzieli mi ze mają tez drugie dziecko, ale ono nie wymaga opieki bo chodzi do szkoły.
Kiedy zaczęłam pracować, że za te 5 zł oczekują ode mnie sprzątanie(zgodziłam się ponieważ praca była mi bardzo potrzebna), ale starałam się bardzo rozwijać malutką, spiewałysmy, rysowałyśmy i bawiłysmy na rozne sposoby jakie tylko udało mi się wymyśleć.
Po jakims miesiący kiedy mama zauwazyła ze nie mam nic przeciwko sprzątaniu, kazała mi umyć okna:/ zgodziłam się no coż, w miarę obowiązków miałam coraz miej czasu na opiekę na malutką  
no i w wakacje jeszcze do moich obowiązków doszeła opieka nad bratem malutkiej(wakacje w szkole) oraz gotowanie dla nich obiadów, a dodam ze starszy chłopak domagał się wiecej uwagi niż malutka...
hmmmm i to za 5 zł na godzine
odeszłam po roku   chociaz malutka była przesłodka  
01.08.2008 13:01
MamoX2, nie pisalam, ze CIEBIE nie stac na opiekunke, tylko ze jezeli JAKIEJS MATKI nie stac to niech nie zatrudnia. Piszesz "Po co opiekunki podejmuja prace skoro pozniej marudza?". Ja nie podjelam pracy jako opiekunka. Owszem, jakis czas sie za nia rozgladalam ale jezeli mam do wyboru korepetycje lub opieke nad dzieckiem wole dawac korepetycje. Niestety, zycie jest drogie a na haslo "Kocham dzieci" nikt mi mieszkania nie wynajmie. Mowisz, ze kazdy pracownik moze powiedziec, ze to firma jego potrzebuje - owszem ale kwoty na danych stanowiskach sa jasne i wybor jest przez pryzmat "Zatrudnie jego bo jest najlepszy" a nie "Wezme ja bo jest najtansza". Jezeli matki chca znalezc DOBRA opiekunke do dziecka to powinny tez miec na to przeznaczona dana sume pieniedzy, conajmniej te 12zl za godzine a nie 5. Owszem,mozna zatrudnic pracownika (opiekunke) za 5zl za godzine ale pozniej prosze sie nie dziwic, ze ta opiekunka wlasciwie nic w pracy nie robi.Mozna zatrudnic licealistke bez doswiadczenia po to zeby siedziala z dzieckiem i ogladala TV - to owszem, 5zl za godzine. Ale czy warto oszczedzac na dzieciach? Nie lepiej zapewnic im dobra opieke za normalne pieniadze? I wlasnie dlatego to MY jestesmy WAM, rodzicom POTRZEBNE. Bo mozecie zatrudnic pracownika (opiekunke) za 5zl za godzine ale czy o taka opieke wam chodzi??
Dobra praca = normalna płaca  
01.08.2008 14:33
Gosiavongosia - firma zatrudniając kogoś na dane stanowisko ma ustaloną płacę na tym stanowisku - wysokość tej płacy kształtuje rynek. I wcale nie jest tak, że jak kandydat uważa się za super-dobrego (bo czy jest rzeczywiście dobry i czy się sprawdzi w danej pracy to można stwierdzić dopiero jak zacznie pracować) to firma zapłaci mu 2 razy więcej niż zakładała na początku.
Z drugiej strony jeśli pracownik zgadza się podjąć pracę na danym stanowisku za daną pensję to jeśli nie wykonuje swoich obowiązków albo wykonuje je źle to jest zwalniany (z odpowiednim zapisem w papierach).
01.08.2008 14:53
Firma zatrudniajac pracownika patrzy na jego umiejetnosci i doswiadczenie w danej branzy a nie na to czy jest najtanszy. Za umiejetnosci i doswiadczenie sie placi. Osoby bez tego raczej nie znajduja dobrze platnej posady. Wiec Ok, rodzic moze zatrudnic opiekunke za 5zl za godzine ale bez wyksztalcenia i bez doswiadczenia. A taka opiekunka najprawdopodobniej nie zajmie sie odpowiednio dzieckiem. Poza tym firma robi castingi pod katem najlepszego pracownika a nie najtanszego.
01.08.2008 15:17
Najlepszego, ktory zgodzi się pracowac za proponowana pensje, a nie najlepszego za wszelka cene. Znam przypadki, ze mimo, iz kandydat sie b. podobal to nie zostal zatrudniony, bo mial za duze wymagania finansowe, ktorym firma nie mogla sprostac.
A wracajac do pracy niani - nie zgadzam sie, ze jak ktos nie ma wyksztalcenia i doswiadczenia w pracy opiekunki to będzie zle się zajmowal dzieckiem. Moje dzieci mialy za nianie pania emerytke, ktora nie miala doswiadczenia jako opiekunka, ale miala (już dorosle) wlasne dzieci; nie miala tez wyksztalcenia w tym kierunku. Dzieci swietnie sie przy niej czuly, rozwijaly i bylismy b. zadowoleni. Takze nie przesadzajmy z tym wyksztalceniem i doswiadczeniem, bo idac tym tropem, moznaby powiedziec, ze matka jak rodzi pierwsze dziecko a ma wyksztalcenie np. techniczne to tez nie potrafi sie nim zajac.
01.08.2008 16:10
Co do tego co, MamoX2, napisalas o matce - smiem twierdzic, ze matka, ktora ma ukonczona nawet sama podstawowke zajmie sie dzieckiem duzo lepiej niz opiekunka z wyksztalceniem wyzszym pedagogicznym i kilkuletnim doswiadczeniem w tej pracy. Smiem tak twierdzic poniewaz istnieje cos takiego jak instynkt macierzynski, ktory ma tylko matka danego dziecka a ktorego nie ma zadna opiekunka. Dlatego uwazam, ze najlepiej jest zostac z dzieckiem do ukonczenia przez niego 3 roku zycia. Niestety, nie wszystkie mamy moga sobie na to pozwolic.
Co do niani emerytki - jesli wychowala swoje dzieci tzn ze miala juz doswiadczenie w opiece nad maluchami. Tak, wychowanie wlasnych dzieci zaliczam do doswiadczenia. Ale jakie doswiadczenie, jakie umiejetnosci, jaka wiedze moze miec liceaalistka ktora nigdy dziecmi sie nie opiekowala?? I takie opiekunki sa najtansze. Ale co to za opieka?
Co do tego co napisalas, droga MamoX2, ze nawet jezeli pracwonik bardzo sie podoba a zada wygorowanej stawki to nie w kazdej firmie zostanie przyjety - owszemn, zgadzam sie ale zazwyczaj w firmach nie ma takich rozbieznosci pomiedzy np zarobkami w Kielcach,Krakowie a Warszawie.Przecietny np nauczyciel zarabia w tych wszystkich miejscach mniej wiecej tyle samo.
Nie mowie tez o stawkach typu 20-30zl za godzine. Mysle, ze odpowiednia stawka jest te minimum 12zl. Oczywiscie, ze nie kazda mame na to stac ale jesli placi opiekunce 5zl za godzine niech sie nie dziwi,ze opiekunka nie zajmuje sie zbytnio jej dzieckiem..
Ciekawe co mamy by powiedzialy na to gdybym mial powstac cennik opiekunek... Typu dziewczyna z liceum tyle i tyle, z doswiadczeniem tyle i tyle, studentka jeszcze inna kwote, nauczyciel inna itp...
Ja juz nie szukam pracy w tym zawodzie dlatego mnie to bezposrednio nie dotyczy ale ciekawe jak mamy by sie na to zaopatrywaly? I dlaczego nianie nie zrobia czegos takiego?
5zl za godzine.. OK. ale to patrzenie w TV licealistki a nie opieka wraz z nauka i rozwijaniem mozliwosci, umiejetnosci dziecka przez studentke pedagogiki z doswiadczeniem lub, tym bardziej, nauczycielke..
01.08.2008 16:26
« Powrót do listy tematów