Niejadek- często wymiotuje

Forum » NIEJADKI ! - SPOSOBY I PORADY

Witam! Bardzo prosze o pomoc. Jestem opiekunka cudownej 21 m-cznej dziewczynki, ktora od 3 m-cy nie chce jeść obiadków, kaszki, owoców i wogóle niczego. Wcześniej gryzła kanapki, paprykę i inne rzeczy oraz obiadki rozdrobnione. Teraz mamy wspólnie z Jej mama ogromny problem żeby zjadła zmiksowany obiad jak dla 4 m-cznego malca czy nawet kaszkę. Jeśli wyczuje jakąś grudkę natychmiast zwraca cała zawartość. Często zdarza się, że jeszcze nie zacznie jeść a już sygnalizuje, że będzie wymiotować. Juz nie wiem co mam robić bo nie chce nic jeśc poza jogurtami.Tylko jogurtów nie zwraca. Sytuacja taka trwa od 3 m-cy, tj. od chwili gdy była chora i wymiotowała. Błagam poradzcie coć żeby to się zmieniło bo sama nie daję rady. Dodaję, że dziecko często choruje i podczas choroby zawsze wymiotuje. Czy to może być tego powodem?

07.11.2011 20:27

Pierwsze pytanie jakie mi się nasuwa.... ile razy  w ciagu tych 3 miesięcy, mama była z dzieckiem u lekarza?

07.11.2011 20:50

Nie wierze że niczego nie je- gdyby takm było to prawdpodobnie by jej juz nie bylo    Ja bym się dopatrywała jednak psychicznych aspektów... i absolutnie nie bawioaby sie w papki, kaszki bo to szybko wlatuje ale tez szybko poleci spowrotem bo mala czuje presje że musi zjeść. Przestac gadac o jedzeniu. Karmić jogurtami do oporu.... az jej obrzydną i sama stwierdzi że chce cos innego. Albo wyglodzić - zostawic na tależu pokrojone owoce i poczekac az sama zacznie po sięgać.. paluszki, chrupki, mięsko, ser żółty, tosty, wafle ryzowe, sucha bułkę... co przyjdzie do glowy. chodzi o to żeby ona polubiła jeść, polubiła gryźć.. odczuła chęć jedzenia.... a nie presję że musi zjeść... moze to potrwać ale warto żeby dziecko samo wybierało co chce jeść i kiedy chce jeść. A jak zje to nagroda-słoneczko na tablicy motywcyjnej (narysuj).... ale brak kar za niejedznie/wymioty. Poprostu system nagradzania... uzbiera ileś słoneczek to dostanie coś co lubi (np.czekoladkę), figloraj itp.

Kinga K. edytowała ten post 07.11.2011 21:32
07.11.2011 21:31

Witam! Dzięki bardzo za podpowiedź i Sory że tak późno. Niestety,  prawie wszystko o czym mówisz stosowałam i nic to nie dało. Przy niej o jedzeniu się wogóle nie mówi i nie jest do niego zmuszana. (jak można zmuszać takie maleństwo, czy stosować kary....). Wiem jedno, że w jej rodzinie wszystkie dzieci to same niejadki. Ale czy to może mieć jakiś związek? Generalnie Mała nie ma żadnych ulubionych produktów  poza jogurtami, ktore jeszcze je- choć też nie bez problemu, a słodyczy nie je lecz bawi się nimi. Mama Małej nie konsultowała się z lekarzem w tej sprawie. Czy jednak lekarz by tu coś pomógł? Może potrzeba jeszcze troche cierpliwości. Jeśli ktokolwiek miał do czynienia z takim przypadkiem to będę bardzo wdzięczna za odpowiedź jak z tego wybrnąć. Bardzo pokochałam to moje Maleństwo i strasznie się tym martwie. Serdecznie pozdrawiam wszystkie Nianie i dzięki za uwagę. 

09.11.2011 20:09

A spróbuj małą zabrać na zakupy żeby sama mogła wybrać co by chciała zjeść a potem niech razem z Tobą przygotuje ,niech kroi wrzuca do garnka nalewa wody itd.a jak już ugotujecie czy przyszykujecie to zrób wyścig która z Was więcej zje.Powiedz jej ,że to taka zabawa w dom.Może akurat się uda.

 

Polecam placuszki z jabłkami -łatwo,szybko,dziecko w większej części przygotowań może pomagać,a przedewszystkim smacznie bo nie spotkałam chyba jeszcze dziecka które nie lubiałoby takich placuszków

10.11.2011 11:31

Pomysł dobry, tylko może jednak bez wyścigów, gdy dziecko ma  skłonności do odruchów wymiotnych, lepiej unikać takich zabaw Smile Może  po udanej i pysznej uczcie, wymyślić  jakąś atrakcyjną nagrodę Smile

Maryla S. edytowała ten post 10.11.2011 11:40
10.11.2011 11:38

Dzięki za informacje ale nie mogę ich wprowadzić w życie ponieważ Mała ma 21 m-cy i sama nie posługuje się jeszcze sztućcami. Przyprawy do zupy mi dodaje ale wodę to tylko może porozlewać po kuchni i taka będzie pomoc.Smile A placuszka wcześniej probowała trochę zjeśc, teraz już ich nie chce. A nagrody żadne jej nie interesuja - dla niej nie istnieja. Tak wogole to jest trochę uparta i robi się przekorna. Niestety często wyjeżdza do babci na dłużej i nie mam już na nia wpływu. Może przechodzi teraz taki trudny okres? W dalszym ciagu czekam na ciekawe podpowiedzi.

10.11.2011 20:53

A moja mała jak nie ma ochoty na Danonkę,to wymyśla ,że ją np: brzuszek boli,jak ja jej powiedziałam,że ją boli ale z głodu ,to ostatnio wymyśliła sobie,że ją plecki bolą-więc pytam od czego Kropeczko/ w tym dniu tak kazała na siebie wołać/ cię plecki bolą -ona -  od Danonki.

10.11.2011 21:34

Witaj . Mój podopieczny również odrzucał wszystko i wymiotował przynajmniej 4 razy w tyg ! Okazało się że miał lambie ...      po 4 tyg leczeniu antybiotykiem wszystko wrociło do normy    teraz je za 2 ze smakiem :**

15.11.2011 22:17

Dana C.

A moja mała jak nie ma ochoty na Danonkę,to wymyśla ,że ją np: brzuszek boli,jak ja jej powiedziałam,że ją boli ale z głodu ,to ostatnio wymyśliła sobie,że ją plecki bolą-więc pytam od czego Kropeczko/ w tym dniu tak kazała na siebie wołać/ cię plecki bolą -ona -  od Danonki.

Dana, Twoja Kropeczka nie zmyśla, że od Danonka boli ją brzuszek. To szkodliwe paskudztwo, które niszczy jelita.

16.11.2011 20:52

Alula Z.

Dana C.

A moja mała jak nie ma ochoty na Danonkę,to wymyśla ,że ją np: brzuszek boli,jak ja jej powiedziałam,że ją boli ale z głodu ,to ostatnio wymyśliła sobie,że ją plecki bolą-więc pytam od czego Kropeczko/ w tym dniu tak kazała na siebie wołać/ cię plecki bolą -ona -  od Danonki.

Dana, Twoja Kropeczka nie zmyśla, że od Danonka boli ją brzuszek. To szkodliwe paskudztwo, które niszczy jelita.

Alula! ja ten post napisałam w formie żartu.Moja Kropeczka jak coś nie chce to mówi ,że ją brzuszek ,główka,plecki czy nawet ucho boli od zjedzenia tego.

A co do Danonki ,że je to nie ode mnie zależy,jeżeli rodzice dają to chyba wiedzą doskonale czy to się nadaje do jedzenia czy nie,przecież są lekarzami .

16.11.2011 22:31

   Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze powodów do takiego stanu rzeczy może byc kilka i niestety tylko lekarz moze je wykluczyc. Proponuje podpowiedziec mamie, zeby wybrala sie z małą do pediatry i przebadała czy dziecko nie ma robaków, lamblii. To na wstępie. Jeżeli sie okaże ze nie - przebadać kał na obecność grzybów i bakterii patogennych.
    Jeżeli i to będzie pudłem to nic nie pozostaje więcej jak poszukac dobrego gastrologa dziecięcego bo  wymioty u tak dużego dziecka bardzo często są objawem refluksu żołądkowo-przełykowego. Przy tym też są bóle brzucha i nierzadko odbijania.
    Droga przez mękę ale pozostawienie tego stanu tak jak jest nie wróży nic pomyślnego. Możliwe ze już samo odrobaczenie załatwi sprawę. Pozdrawiam 

18.11.2011 19:04

Bardzo dziękuję za wiele cennych wskazówek i spróbuję mamę Malutkiej przekonać do wizyty lekarskiej.Wydaje mi się jednak, że to nie problemy zdrowotne wywołują wymioty, ponieważ dochodzi do nich podczas spożywania posiłków, ktore nie sa całkiem zmiksowane. Wystarczy drobna czastka warzywa, kluseczka czy jajka i już się zachłystuje i od razu wszystko zwraca. Nie chce dobrze pogryźć tylko połyka w całości- albo nie potrafi. Już sama nie wiem jak to zmienić. A wcześniej powoli jadła mimo niewielu ząbków. Zadne zachęty i tłumaczenia nie pomagają. A co sądzicie o podawaniu takiemu Maleństwu rozmrożonej zupy czy gotowaniu rozmrożonego mięsa? 

18.11.2011 20:36

Moja mama to nagotuje różnych zup i w pojemnikach zamraża ,a ja je wyciągam ,zagotuję/ właściwie to ja trochę dłużej pogotuję/ i dopiero daję małej. Przecież mięso zamrożone trzeba ugotować aby było miękkie ,więc nie widzę tu problemu.

18.11.2011 20:55
« Powrót do listy tematów