rodzice nie odzywają się przez tydzień

Forum » konflikty miedzy niania a rodzicami

Witam, drogie Nianie.
Mam drobny problem, bo pracodawcy nie odzywają się od kilku dni. Chodzi mi o to, że umówiliśmy się, iż mama dziecka wysyła mi smsa o której godzinie danego dnia mam przyjść, a tu cisza. Zapytałam o co chodzi i dowiedziałam się, że mają narazie pomoc rodzinną. Zapytałam na jak długo i otrzymałam
odpowiedź: NIEWIEM.


Jak mam podejść do tego tematu? Co mam robić?


To moja pierwsza taka praca i nie mam doświadczenia.
Proszę o porady.
Dziękuję z góry   

12.10.2011 22:09

Szukaj sobie nowej pracy.

12.10.2011 22:14

Szukaj nowej pracy, to jasne.

12.10.2011 22:15

Marto, szukaj innego zajęcia.
Nie wiem jaka była konkretnie umowa między wami, ale rodzice dziecka nie płacą Ci chyba za dyspozycyjność/za gotowość do podjęcia pracy, a za przepracowane godziny?

12.10.2011 22:18

Przyczyną jest to, że nie ustaliłaś z rodzicami istotnej sprawy: ile wynosi minimalna liczba godzin tygodniowo, którą muszą wykorzystać (a co najmniej zapłacić). Niektórzy rodzice chcieliby mieć nianię dorywczo, tylko na wezwanie, żeby zaoszczędzić wydatków. Ale niania też człowiek, jeśli ma być dyspozycyjna, to coś z tego musi mieć. A poza tym byłoby to bardzo niewłaściwe z wychowawczego punktu widzenia: Ty nie znasz dziecka, ono nie zna Ciebie, Ty nie znasz domu (nie wiesz, gdzie kubki, a gdzie skarpetki), a tu nagle masz zostać z dzieckiem na 8 godzin, bo nagle zachorowało!
Z tego właśnie powodu ostatnio 3 moje "bliskie spotkania" z rodzicami spełzły na niczym. Ale w końcu trafiłem na takich, którzy mają na to rozsądniejszy pogląd.

12.10.2011 22:20

Masz rację Jerzy, ale w przypadku Marty jest tak, że rodzice odpowiadając jej "nie wiem" , w zasadzie powiedzieli jej "nic z tego".

12.10.2011 22:41

Ja na odpowiedź "Nie wiem" zareagowałabym mniej więcej pewnie tak: "Ale jak to... To znaczy, jak mam to rozumieć? No bo ja teraz nie wiem, co mam robić, mam nadzieję, że mnie rozumiesz/Pani rozumie. Mam sobie szukać innej pracy czy co? Proszę mi powiedzieć, no bo ja opiekę nad Twoim/Pani dzieckiem traktuję jak pracę i musze wiedzieć na czym stoję...".

Zawsze możesz zadzwonić i miej więcej tak poprowadzić rozmowę   a wtedy dowiesz się, co i jak. Ja bym nie czekała długo i zatelefonowałabym. Swoją drogą, ja nie wiem, jak tacy rodzice/ludzie w ogóle mogą traktowac drugą osobę. Czy oni chcieliby usłyszeć od swojego pracodawcy: nie wiem, kiedy poproszę Cię o przyjście do pracy (czytaj: nie wiem czy i ile dostaniesz w tym m-cu wynagordzenia). Przecież to taka postawa lekceważąca zdaje się, prawda? Chyba lepiej byłoby Ci usłyszeć "Na razie!", niż "Nie wiem"   

Pozdrawiam!

13.10.2011 02:09

Marto jesteś bardzo młoda i być może dlatego rodzice traktują cię mało poważnie. Ja po rozmowie z rodzicami umawiam się na konkretny termin, w którym mają mi powiedzieć jaką podjęli decyzję. Jeżeli ten termin mija, a odpowiedzi nie ma- daję sobie z nimi spokój i szukam dalej. Odpowiedź "nie wiem" dla mnie brzmi jak "mam cię w nosie" i tyle.

13.10.2011 09:30

Bardzo dzięuję za rady kochani :*
Zadzwonię i wyjaśnie sprawę tak jak radzicie   
Ale myślę, że poszukam nowej pracy, bo z tymi rodzicami nie będzie mi się dobrze pracować.
Jeszcze raz dziękuję   

13.10.2011 11:13

podpisuje sie pod sugestia by szukac pracy gdzie indziej. jezeli rodzice "dowiedza sie" kiedy beda Ciebie potrzebowac i odezwa sie do Ciebie z konkretami, wowczas nie majac pracy, jesli bedziesz chciala mozesz sprobowac nawiazac wspolprace. ale czy warto tracic czas na oczekiwanie, jesli w tym czasie mozna znalesc inna, pewna prace?

potraktowali Twoja oferte niezobowiazujaco - potraktuj ich na tej samej zasadzie.

13.10.2011 11:14
« Powrót do listy tematów