Relacje niani z babcią maluszka

Forum » konflikty miedzy niania a rodzicami
Babcia chłopczyka, którym się opiekuję bez uzgodnienia z mamą dziecka przyjeżdża i zastępuje mnie, podpowiadając delikatnie że mogę iść już do domu. Jak rozmawiać z mamą dziecka o takiej sytuacji ?
05.08.2017 08:24

Przykładowy dialog:

 

Niania: Dzień dobry

Mama: Dzień dobry

Niania: Ponieważ moje obowiązki przejmuje babcia, chciałabym się zapytać czy jestem jeszcze potrzebna. Chce wiedzieć „na czym stoję” i jak to się przełoży na moje wynagrodzenie. Sytuacja dla mnie zrobiła się niekomfortowa. Proszę się nad tym zastanowić i dać mi odpowiedź do wieczora. Chciałabym zacząć szukać nowej pracy.

SmileWink

 

Mariola, napisz  nam co przeszkadza Ci w takiej sytuacji jaką masz?

Bożena R. edytowała ten post 05.08.2017 16:46
05.08.2017 11:05

Dziękuję za podpowiedź, ale dla mnie to trochę zbyt ostro (przepraszam jeśli Cię urażę tym zdanie), bo nie chciałabym stracić tej pracy. Bardzo polubiłam i dziecko i rodziców chłopczyka. Nie przedstawiłam w całości całej sytuacji. Jest starszy chłopczyk, którym miała opiekować się babcia i który teraz miał być pod opieką babci, z powodu wakacji (chodzi do przedszkola).
Ale babcia, oferując pomoc (z mamą dzieci było uzgodnione, że sporadycznie mam zajmować się dwoma chłopcami), przejmuje opiekę na chłopcami i stwierdza że mogę iść do domu...i robi to coraz częściej...

05.08.2017 18:21

Mariola ale tak czy inaczej musisz porozmawiać z mamą chłopców, żeby nie było że na koniec miesiąca nie będzie wypłaty

05.08.2017 22:19

Dziękuję za rady. Tak słusznie,  muszę o sytuacji porozmawiać z Mamą chłopców, ale wiem że Babcia pewnie dowie się o tym i będzie niezręczna sytuacja przy spotkaniu, no ale to praca i muszę znać swój zakres obowiązków i Babcia chłopców musi to zaakceptować.

06.08.2017 12:58

 

To może porozmawiaj z babcią i mamą równocześnie.

06.08.2017 17:43

Miałam taką sytuację z babcią, że babcia mnie nie akceptowała - przychodziła kiedy chciała, krytykowała moje metody (zwłaszcza jeżeli chodziłó o jedzenie - dziecko było totalnym niejadkiem), zawsze było nie tak jak ubrałam dziecko, o dzwonieniu natarczywym do drzwi w czasie drzemki nie wspomnę. I oczywiście zaraz dzwoniła do córki na skargę. Porozmawiałam z pracodawczynią i babcia przychodziła jak ja wychodziłam. Nie chciałam stawiać sprawy na ostrzu noża ale musiałam coś zrobić bo dziecko nie wiedziało kogo ma słuchać.

07.08.2017 08:21
Rozsądnie postąpiłaś Jolanto - tak uważam.Nie można z dziecka robić marionetki i stwarzać sytuacji niepewności. W końcu to matka zatrudnia a nie babcia i z nią należy uzgodnić warunki współpracy - skoro powierzyła opiekę niani a nie babci. U mnie szczęśliwie żadna babcia się nie wtrąca    obie jeszcze pracują zawodowo i mają zdroworozsądkowe podejście do tematu wychowania i opieki nad wnukami.
07.08.2017 12:56

Kinga tamta babcia była specyficzna, bo potem pracowałam za babcię i było w porządku. Babcia zlamała rękę i mama potrzebowała kogoś na zastępstwo. Babcia była ze mna jeden dzień i poszła się kuroiwać. Nawe tnie dzwoniła.
 

09.08.2017 13:04

 

Ja generalnie mam bardzo dobre układy z babciami i dziadkami, jak przyjeżdżają to ja mam wolneSmile, dlatego nie rozumiem problemu Marioli. Miałam jedna babcię, która jak przyjeżdżała to gotowała, piekła/ jak dla wojska/, sprzątała i prasowała i......wciskała mi paczki kawy czasami czekoladę, raz przywiozła aronię.

11.08.2017 20:48
« Powrót do listy tematów