Agnieszka K. Urlop rzecz święta, bo dobra niania to wypoczęta niania Dla mnie obligatoryjne jest podczas rozmów o pracę aby poruszyć ten temat. Nie wyobrażam sobie wspólpracy jeśli rodzice nie rozumieją mojego prawa do wypoczynku w terminie, który jest dla mnie wygodny ( nie koniecznie dla nich ). Tak więc urlop rodziców mam 100% płatny. Swój urlop ( niekoniecznie w tym samym czasie ) mam również 100% płatny tyle, że z zastrzeżeniem, że nie trwa dłużej niż 10 dni roboczych. Gdybym jednak potrzebowała odpoczywać ciurkiem więcej to ok ale już kolejne dni powyżej tych wspomnianych 10 są bezpłatne. Natomiast to jest też co innego niż dzień wolny np na lekarza czy z innego powodu. Takie pojedyncze dni wolne ( oczywiśie zredukowane do minimum i nienadużywane ) są również dniami 100% płatnymi. Mało tego, wszlkie dni pomiędzy czerwonymi kartkami np 2 Maja mam wolne 100% płatne. To samo w Listopadzie ( jeśli wypada czerwona data w czwartek lub we wtorek ) czy z okazji Bozego Ciała, które zawsze jest w czwartek. Wówczas piątek też mam wolny.
Masz super układ. U mnie dni wolne "z winy" rodziców - 50%, z mojej - 0% (nawet, gdy zaraziłam się od dzieci i z tego powodu nie mogłam przez kilka dni pracować), urlop - rodzina wyjeżdza na całe wakacje - 50%. Na tym stanęło z bieżącym roku, po wakacjach zobaczymy, myślę, że będę rozmawiała odnośnie pkt 1 naszej umowy, tzn. wysokość wynagrodzenia za dni wolne od pracy z powodu innych planów rodziców. Po cichu mam nadzieję, że mama sama wystąpi z pewnymi propozycjami i nie będę musiała inicjować takiej rozmowy, z drugiej jednak strony kto z własnej i nieprzymuszonej woli chciałby płacić więcej, jeśli mógłby mniej? 
|