Dyspozycyjność Niań - prywatnie Mam

Forum » Dyspozycyjność Niań ( prywatnie Mam ;) )

Restart.Embarassed

W poprzednim wątku zarzuciłyście mi koleżanki kryptoreklamę, tak więć spróbuję jeszcze raz..

Jestem pewna, że KAŻA NIANIA traktuje poważnie i siebie i innych skoro pisze otwarcie o sobie, że jest mamą i upublicznia swoją ofertę,a jeśli - to jest to sprawa przemyślana. Jest to dla mnie niesamowite kiedy dostaję n-tego maila lub n-ty telefon zachwyconego rodzica, który z żalem stwierdza,że, cyt. "ale Pani ma już dwójkę swoich. Jak Pani pogodzi pracę z rodziną". W Polsce jest ok. 6mln rodzin z dziećmi na utrzymaniu. Czy to oznacza że 6 mln kobiet w Polsce słyszy pytanie - "jak Pani pogodzi pracę z rodziną?" albo właśnie dlatego nie pracuje?

13.04.2011 18:09

WinkMoim zdaniem te pytania to przykrywka,a chodzi o to że nie bedziemy poswiecac całej uwagi ich dziecku,ze to ich dziecko musi ranop wstac i wyszykowac sie do wyjscia,potem na nastepny plan schodzi co w czasie choroby itp.pytania.wygodniej jest gdy to nianie przychodzą do podopiecznego.

13.04.2011 18:16

Ale.. kto powiedział,że to podopieczny idzie do Niani?

13.04.2011 18:24

Anna P.

Ale.. kto powiedział,że to podopieczny idzie do Niani?

zarazWinkto ja nie bardzo o co kamanWinkach mam...czyli TY jako mama(z zapleczm dziecięcym własnym)jesteś nianią dochodzącą do podopiecznego.

13.04.2011 18:53

Moje zaplecze dziecięce własne udaje się do szkoły, przedszkola, na zajęcia dodatkowe, hipoterapię..

13.04.2011 18:59

Ja jestem mamą i nianią i wszystko gra ale dlatego ze mam uczciwych pracodawcow-mianowicie praca od 9-17 i ani minuty dluzej bo mam dziecko ktore trzeba odebrac ze szkoly i nie ma negocjacji ze sie spoznia.mysle ze trafilas na takich rodzicow ktorzy szukaja niani na przyslowiowe 8 godzin dziennie ,ale z gory wiedza ze beda sie spozniac lub oczekiwac ze zostaniesz po godzinach lub w weekendy i wiedza ze to nie wchodzi w gre gdy niania ma swoje male dzieci.nie poddawaj sie -napewno znajdziesz swoja rodzine ktora doceni to ze jestes mamą i masz wieksze doswiadczenie z dziecmi.

13.04.2011 19:36

Dokładnie musisz znaleźć rodzinę, której będzie to odpowiadać. Ja mam tak samo 9-17 i ani minuty dłużej bo do 17.30 muszę odebrać dziecko z przedszkola, a przedszkole nie jest pod samym domem pracodawców.

Jeżeli chodzi o choroby to ja mam normalnie wolne ze względu na chore dziecko, ale ja pracuję na umowę.

14.04.2011 09:55

Anna P.

Restart.Embarassed

W poprzednim wątku zarzuciłyście mi koleżanki kryptoreklamę, tak więć spróbuję jeszcze raz..

Jestem pewna, że KAŻA NIANIA traktuje poważnie i siebie i innych skoro pisze otwarcie o sobie, że jest mamą i upublicznia swoją ofertę,a jeśli - to jest to sprawa przemyślana. Jest to dla mnie niesamowite kiedy dostaję n-tego maila lub n-ty telefon zachwyconego rodzica, który z żalem stwierdza,że, cyt. "ale Pani ma już dwójkę swoich. Jak Pani pogodzi pracę z rodziną". W Polsce jest ok. 6mln rodzin z dziećmi na utrzymaniu. Czy to oznacza że 6 mln kobiet w Polsce słyszy pytanie - "jak Pani pogodzi pracę z rodziną?" albo właśnie dlatego nie pracuje?

Na pytanie rodzica "jak Pani pogodzi prace z rodzina?"odpowiadam ze tez zatrudniam nianie  wiec pilnuje tego aby sie nie spozniac bo moja niania tez ma dzieci i ja to rozumiem  

14.04.2011 13:43

Ja się opiekowałam swoim synkiem i jednocześnie innym maluszkiem u mnie w domu. Rodzicemojego podopiecznego przywozili mi go do domu w razie potrzeby (praca dorywcza). Nigdy nie mieli jakichś wydumanych wątpilowści. Umawialiśmy się na opiekę na taki termin, jaki pasował obu stronom. Czasem im bardzo zależało na jakimś terminie i ja się do tego dopasowywałam. Zazwyczaj uprzedzałam z tygodniowym ( lub dłuższym) wyprzedzeniem, że któryś dzień nie będzie mi pasował, bo mam np. szczepienie mojego synka i oni też brali to pod uwagę, gdy uzgadnialiśmy termin kolejnej opieki. Było miło, ale się skończyło, bo śmiałam się rozchorować... Mama zrozumiała, tato już nie... Jeśli są chęci z obu stron, to zawsze można sie dogadać, a jak ktoś nie chce, to zawsze znajdzie dziurę w całym, do czego zresztą ma prawo :-)

04.05.2011 12:15

Ja zawsze byłam dyspozycyjna ,ale tak zaznaczyłam w Profilu i godząc się pilnować podopiecznego nawet jak był chory,rodzice pracowali i mieli zaufanie .Jest to kwestia zaufania i decyzji niani i rodziców,zleciał nam tak rok.Co do moich dziewczyn 12,5 ,18 lat ,gdy chorowały przebywały w swoich sypialniach u góry na poddaszu,schodziły do kuchni bocznymi drzwiami i wracały na góre ,jak mały chorował robiły tak samo .Ja miałam zawsze maseczke ochronną na twarzy ,było tak jak chorował mały ,dziewczyny i ja .

03.10.2011 10:31

Ja też jestem mamą, moja córeczka ma 5 lat. W poprzeniej pracy zdarzało się czasem, że przez kilka dni zostawałam w domu pracodawców. Oboje czynnie uprawiają sport i jeździli biegać maratony w różnych miastach i krajach, a ja w tym czasie zajmowałam się ich trójeczką dzieci    Mama moich podopiecznych zazwyczaj proponowała mi żebym na te dni wzięła ze sobą do pracy córeczkę - i tak właśnie robiłam. Miałam wówczas mini przedszkole, zabawa była świetna   

Izabela S. edytowała ten post 03.10.2011 18:57
03.10.2011 18:56

Ja też miałam tak pod koniec sierpnia 4 na głowie i tak samo jak ty wesoło i zabawa ,teraz 1 i troszkę za cicho ,ale cierpliwie czekam ,ponieważ co dzień ktoś dzwoni ,tylko ta odległośc od centrum Szczecina do mnie na drugi koniec Szczecina.

04.10.2011 11:56

witam, wasze wypowiedzi to miód na moje serce, właśnie zarejestrowałam się na portalu i szukam dzieciątka którym mogę się zająć, siedząc w domu ze swoim synkiem. Wiem, że nie każdemu się podoba taka forma opieki ale ma ona swoje plusy: cały "bałagan" jest u niani, jest doświadczona bo ma swoje dzieci, jeśli są to dzieci w wieku przedszkolnym to maluszek przechodzi większość chorób zakaźnych wcześniej i dzięki temu nie choruje w przedszkolu i wychowuje się z innym dzieckiem co sprzyja rozwojowi i socjalizacji, mam nadzieję że znajdę rodzinę, która to wszystko zrozumie i mi zaufa.

04.10.2011 20:58

Dokładnie Agato ,dlatego też czekam na jeszcze jedną ofertę i maluszka .

04.10.2011 21:11

Uważam, że dyspozycyjność ma swoje granice. Chociaż mam już odchowane dzieci (nawet dość mocno odchowaneLaughing) to nie znaczy, że nie chcialabym spędzić z nimi po południu choć trochę czasu. Poza tym w domu też muszę co nieco zrobić. W sytuacjach wyjątkowych nie odmówię nadgodzin, ale generalnie, wolałabym nie miewać niespodzianek typu: czy dziś nie mogłaby Pani... Mam też rodzinę i rozliczne obowiązki, jak każdy, dlatego lubię mieć określone godziny i ich się trzymać. Mimo to, rzadko udaje mi się wyjść "o czasie", nawet, jeśli naprawdę się spieszę, bo mam coś "terminowego".

05.10.2011 00:34

Moja droga...czy możesz sprecyzowac pytanie? Czego dokładnie od nas oczekujesz? Czy mamy Ci powiedzieć że nie istnieją mamy- nianie? Czy powierdzić że tak się da?

Moim zdaniem chodzi głónie o przygotowanie merytoryczne, wiedze doświadczenie  ewentualne szkolenia ( jak te niezawodnej niani) a nie to jak niania podzieli swoj czas pomiędzy sowje i "obce dzieciaczki"

21.11.2011 01:45

dziwią mnie bardzo te wasze NADGODZINY. nianią jestem juz dobrych kilka latek, odchowalam 8 dzieciaków na stalych i kilka dochodzących. nigdy nie mialam NADGODZIN.
zawsze umawiam sie ze pracuje od ... do ...
nie zdarzylo się ze rodzice spozniali się czy nie wiem robili zakupy po pracy czy szli gdzies czy... nie mam pojecia co rodzice robią ze nianie mają NADGODZINY???

zawsze sama proponuje rodzicom ze gdyby gdzies chcieli w sobote czy niedziele wyjsc.. to ja chętnie... i nigdy z tego nie korzystają.

mam swoje dziecko. obecnie ma 5,5 roku.
kazda mama boi się jednego DYSPOZYCYJNOSCI ALE W GODZINACH PRACY nie tego ze nie bede chciala trzaskac nadgodzin  
pytania typu - co gdy pani dziecko zachoruje? - jak czesto dziecko choruje? są na porzadku dziennym.

glowa do gory mamy nianie. są dobrzy pracodawcy na tym swiecie 

16.03.2012 19:10

edit

Agnieszka K. edytowała ten post 16.03.2012 19:34
16.03.2012 19:28

Witam, przyłączę się do rozmowy-ja bez skutku szukam, nie tylko na niania.pl, ale i na innych portalach ogłoszeniowych.Mam synka który teraz ma prawie 20m-c. Mieszkanie dostosowane do dzieci, mój syn nie specjalnie choruje, chodzi sam więc spacery nie są problemem gdyby trzeba było np.z wózkiem iść (w sensie,że drugi maluch w wózku), proponuję dojazdy do domu pracodawcy jak nie odpowiada im opieka u mnie, jestem naprawdę elastyczna pod względem czasowym(mogę dojechać nawet na 7) tyle,że musiałabym opiekować się też swoim synem w tym czasie.I od naprawdę długiego czasu albo nawet nikt nie odpisze nawet  "nie dziękuję" albo nawet nie jest moja wiadomość odczytana. A jak już jest odpowiedź to brzmi "ojej, bardzo nam przykro ale szukamy niani bez dziecka, bo jak Pani:..." i tu cała litania rzeczy których rzekomo nie da się zrobić przy dwojgu dzieci. Ludzie mają po dwoje i nawet troje maluchów i jakoś te mamy dają radę a rodzice jedynaków nie biorą pod uwagę,że niania która jest mamą ma już pewne doświadczenia.Ja to chciałabym żeby to rodzice - czyli pracodawcy wypowiedzieli się w tym temacie...dlaczego nianie-mamy są z góry w większości przypadków dyskwalifikowane?? Ostatnio dostałam wiadomość,że "przykro mi, ale słyszałam dużo opowieści znajomych jak zachowują się mamy które mają jeszcze jedno dziecko pod opieką i wolę nianię bez dziecka" lub kiedyś ktoś mi napisał "proszę sobie dać spokój bo jest duży wybór niań a matka z dzieckiem się nie sprawdzi"-to przykre.Jestem uczciwa, i bardzo kocham pracę z dziećmi.A podejście rodziców jest krzywdzące dla mam-niań które często nie mają wyjścia i dlatego bardzo chcą podjąć uczciwą pracę.Proszę o wypowiedź rodziców zatrudniających nianie...

27.03.2012 12:22

Ja sie nie dziwię rodzicom,którzy mają do wyboru nianię bez dziecka,czy nianię z dzieckiem,że wybiorą za  ponad 10 zł/h nianię bez dziecka. Nawet tańszą.

28.03.2012 07:47

Kasiu - rodzice Ci w zasadzie odpowiedzieli.Jesli nie przyjmujesz ich argumentow to mozesz albo protestowac albo przyjac do wiadomosci. W obecnej sytuacji na rynku pracy i mozliwosci wybierania (pod kazdym wzgledem) kandydatek na nianie niestety nianie z wlasnymi pociechami sa troche na straconej pozycji. Choc sama przez wiele lat bylam niania gdybym dzis miala zatrudniac opiekunke do dziecka, to wybralabym nianie bez zobowiazan.

Jesli taka rada Ci sie przyda do czegokolwiek, to sprobuj nawiazac znajomosc z inna mama opiekujaca sie wlasnym dzieckiem. Na zasadzie swiadczenia sobie grzecznosci kazda z Was moglaby pracowac na pol etatu a na pozostale pol zajmowac sie dziecmi. 

28.03.2012 10:42

Elu-wysyłam bardzo dużo maili, wysłałam też do mamy która mieszka kilka ulic dalej ode mnie i pisała,że jest w trudnej sytuacji i chce się zając jeszcze jednym maluszkiem,że możemy sobie wzajemnie jakoś pomóc. Aby się spotkać bo ja nie wykluczam takiej opcji,niestety nie doczkałam się odpowiedzi. To przykre,że tak wygląda sytuacja ale niani-mamy są na straconych pozycjach.

29.03.2012 11:38

No, bo musisz Kasiu szukac takich mam, ktote posiadaja tez inne umiejetnosci niz tylko "nianiowanie" Takich ktore  latwiej znajda prace w innych branzach.Mysle, ze warto przegladac profile i wylowic te ktore maaja konkretne przygotowanie do innych zawodow.Zycze powodzenia.

29.03.2012 13:14
« Powrót do listy tematów