|
Jestem nianią juz 8 lat ("doprowadziłam" do przedszkola 3 maluszków. Obecnie poszukuję nowej pracy. Po raz pierwsz robie to za pomocą portalu Niania. Wcześniej sama "wieszałam" ogłoszenia lub zgłaszałam się na ogłaszane oferty. Jeden raz skorzystałam z oferty Biura Opiekunek(gdzie nadal jestem zarejestrowana). Zgadzam się, że zarówno dla niani, jak i dla rodziców poszukiwanie opiekunki przez internet może okazać się albo doskonałym sposobem na odnalezienie tej jednej jedynej "prawie" babci, albo bardzo stresującym przeżyciem.Zawsze powinna odbyć się jeszcze rozmowa z kandydatką na opiekunkę, gdyż często już sam wygląd czy rozmowa pozwalają na ewentualne okreslenie charakteru danej osoby - zarówno niani jak i rodziców. Często prowadziłam rozmowy z ewentualnymi pracodawcami i - choć z niechęcia, ale przyznaję, że kilka razy sama zrezygnowałamz podjęcia pracy (mimo serdecznego żalu dziecka, któremu miałam babciować) z uwagi na nowobogackie maniery, wymagania niewspółmierne do ewentualnego wynagrodzenia (np. opieka nad dzieckiem z równoczesnym pełnieniem obowiązków pełnoetetowej pomocy domowej za jedyne 700 zł miesięcznie, przy niemal 24 godzninnej pracy, rozkazującyhc od pierwszego spotkania tonach Mamy i nieustannego strofowania Maluszka). Jeszcze nie zdarzyło mi się, aby to rodzice zrezygnowali "ze" mnie, gdyż uwielbiam dzieci i zwierzęta .Nawet gdy byłam dziewczynką na wielu zdjęciach jestem z dzieciaczkami na ręku lub ze zwierzątkami. Wizyta w domu niani nie jest najlepszym pomysłem chociaz sama nie "wzdrygałabym się " przed takim spotkaniem.
|