Przedszkole. Za i przeciw

Forum » Komentarze do artykułów

Super !to po co nam ten portal ,motywacja do szukania pracy jako niania super.pozdrawiam.Undecided

03.05.2011 20:22

ja chodziłam do przedszkola 3m bo tak strasznie nie chcialam ze mama sie poddała i nie miałam żadnych problemów w szkole.

Nie jestem zwolenniczka posyłania dzieci za wczesnie bo na kontakt z dziećmi bedzie miec jeszcze czas

Ja najchetniej poslalabym dziecko w wieku 4-5lat, na 4h dziennie  

04.05.2011 23:09

AGNIESZKA KANIECKA

Super !to po co nam ten portal ,motywacja do szukania pracy jako niania super.pozdrawiam.Undecided

Procentowo, to z pewnością niewiele dzieci w wieku przedszkolnym jest pod nasza opieką. Co to ma wspolnego z motywacją?SmileJest tyyyle maluszkowWink

 

Fajne przedszkole, dziecko juz wczesniej przygotowane do podjęcia takiego wyzwania, max 9 godz pobytu i same korzyści dla całej rodzinySmile

04.05.2011 23:22

Jestem za przedszkolemSmile. Sama zamierzał posłać swojego szkraba za rok(czyli będzie miał 3,5 lat). Nie ma co się martwić jest tyle młodszych słodziaków które również potrzebują opieki super nianiWink

05.05.2011 20:48

Niania jest potrzebna zwykle dzieciom zanim zaczną chodzić do przedszkola.

 

Moje dzieci chodziły do przedszkola , różnie z tym bywało, bo starsza córka nie lubiła przedszkola,a młodsza je uwielbiała, w każdym razie obie wiele się tam nauczyły. Starsza zaczęła chodzić do przedszkola w wieku 5 lat, młodsza miała 3,5 roku. Spędzały tam ok.5 godzin. Nie musiałam martwic się,że sama nie zdążę dziecka odebrać, bo mogłam liczyć na pomoc mojej mamy. Swoją drogą żal mi tych dzieci, które przesiadują w przedszkolu od jego otwarcia do zamknięcia ( u nas przedszkole było czynne od godz. 6 do 16,30) ale czasem rodzice nie mają innego wyjścia.

05.05.2011 21:05

Dzieci są różne, jedne bardziej nadają się do przedszkola inne mniej. Sama nie chodziła do przedszkola, ale moja mama twierdzi, że świetnie bym się w nim odnalazła bo bardzo lubiłam inne dzieci i byłam dorosła jak na swój wiek.

Ale np. mój brat od zawsze jest outsiderem i zupełnie by się nie odnalazł w takiej placówce. On strasznie przeżywał pójście do zerówki mają 6 lat. A co dopiero jakby miał trafić do przedszkola w wieku 3 lat.

Nawet dzisiaj będąc już dorosłym wiele rzeczy go bardzo stresuje.

05.05.2011 21:48

Tylko kto wie, czy jakby brat nie trafił do przedszkola w wieku 3 lat, może by się tak nie stresował pójściem w wieku 6 lat, bo już by się zdążył oswoić z tymi warunkami. Moim zdaniem należy uważać z przedszkolem też z tego względu, że dziecko może "przynosić" z przedszkola różne nawyki (np. nazywania wszystkiego "głupim"), które potem jest trudno wyplenić i wytłumaczyć mu, że to złe. Oczywiście, nie trzeba dziecka trzymać pod kloszem, jednak wpływy innych dzieci mogą stanowić problem, nad którym warto jest się głębiej zastanowić.

10.05.2011 11:42
Wpływu innych dzieci nie da się uniknąć, jeżeli nie w przedszkolu to później w szkole. Przynoszenie z przedszkola różnych powiedzonek czy naśladowanie zachowania to norma. Przedszkole wiele uczy dziecko, nie tylko wierszyków i piosenek, ale zachowania i życia w większej grupie społecznej. Jak dla mnie przynosi to więcej pożytku niż szkody. W końcu rodzice także mają wpływ na wychowanie dziecka.  
10.05.2011 11:55

Na dobrą sprawę to nazywanie wszystkiego głupim to może dziecko i z placu zabaw przynieść...

Jeżeli tylko dziecko lubi chodzić do przedszkola i dobrze się w nim czuje, to w tym momencie przedszkole ma moim zdaniem więcej zalet niż wad   

10.05.2011 15:57

Centrum Opieki "Przy Tobie"

Tylko kto wie, czy jakby brat nie trafił do przedszkola w wieku 3 lat, może by się tak nie stresował pójściem w wieku 6 lat, bo już by się zdążył oswoić z tymi warunkami. Moim zdaniem należy uważać z przedszkolem też z tego względu, że dziecko może "przynosić" z przedszkola różne nawyki (np. nazywania wszystkiego "głupim"), które potem jest trudno wyplenić i wytłumaczyć mu, że to złe. Oczywiście, nie trzeba dziecka trzymać pod kloszem, jednak wpływy innych dzieci mogą stanowić problem, nad którym warto jest się głębiej zastanowić.

Najlepiej żeby do 18 lat było pod opieką tego lub innego "Centrum"Tongue out, bo nawet u Urszulanek różnie bywaWink

 

Właściwqie nad czym warto sie głębiej zastanowić, jakim strasznym zagrożeniem jest wzbogacony słownik o głupi czy nawet du..CoolLitościInnocent

10.05.2011 21:45

Centrum Opieki "Przy Tobie"

Tylko kto wie, czy jakby brat nie trafił do przedszkola w wieku 3 lat, może by się tak nie stresował pójściem w wieku 6 lat, bo już by się zdążył oswoić z tymi warunkami. Moim zdaniem należy uważać z przedszkolem też z tego względu, że dziecko może "przynosić" z przedszkola różne nawyki (np. nazywania wszystkiego "głupim"), które potem jest trudno wyplenić i wytłumaczyć mu, że to złe. Oczywiście, nie trzeba dziecka trzymać pod kloszem, jednak wpływy innych dzieci mogą stanowić problem, nad którym warto jest się głębiej zastanowić.

Owszem, tylko stresowałby się w wieku 3 lat idąc do przedszkola. A znając mojego brata stres w wieku 3 lat był by dużo większy, niż już u w miarę świadomego dziecka w wieku 6 lat. Czyli było by więcej złego niż dobrego w tym konkretnym przypadku.

 

Ale na szczęście było to wieki temu i szans na przedszkole nie miał bo mama w domu, a na prywatne przedszkole rodziców nie było stać. Mimo, że nie chodziliśmy do przedszkola nie czujemy się gorsi, ani lepsi, ani też nie mamy żadnych problemów w kontaktach towarzyskich   

11.05.2011 09:41

Moja córeńka dzisiaj po raz pierwszy nie płakała rano w przedszkolu...Laughing

 

Od razu dzień inaczej wygląda Laughing

11.05.2011 11:51

Dzieci różnie reagują na przedszkole. Moja starsza córka zaczęła chodzić do przedszkola dopiero w wieku 5 lat i bardzo tego nie lubiła, ale to raczej wynikało z jej charakteru. Zdarzało się rano pochlipać, ale tylko na początku września   Natomiast moja młodsza chodziła do przedszkola od 3 lat i poprostu to uwielbiała. Dla niej dzień bez przedszkola był dniem straconym.Polubiła nawet leżakowanie. Z początku odbierałam ją zaraz po obiedzie,żeby nie przeszkadzała innym dzieciom w drzemce, ale szybko sobie"załatwiła" leżak. Musiałam przynieść do przedszkola piżamkę i zostawiałam małą w przedszkolu do 15. Zgłaszała się zawsze do wszystkiego, umiała wierszyki, piosenki, które śiewała mi po powrocie do domu. Zawsze brała udział w przedstawieniach, znała role wszystkich dzieci, oczywiście łącznie ze swoją. Wszędzie było jej pełno. Panie z przedszkola do dzisiaj wspominają moją Agatkę   

11.05.2011 13:07

Centrum Opieki "Przy Tobie"

Tylko kto wie, czy jakby brat nie trafił do przedszkola w wieku 3 lat, może by się tak nie stresował pójściem w wieku 6 lat, bo już by się zdążył oswoić z tymi warunkami. Moim zdaniem należy uważać z przedszkolem też z tego względu, że dziecko może "przynosić" z przedszkola różne nawyki (np. nazywania wszystkiego "głupim"), które potem jest trudno wyplenić i wytłumaczyć mu, że to złe. Oczywiście, nie trzeba dziecka trzymać pod kloszem, jednak wpływy innych dzieci mogą stanowić problem, nad którym warto jest się głębiej zastanowić.

Jak nie z przedszkola przyniesie to z placu zabaw albo w późniejszym czasie ze szkołyWink. W przedszkolu dzieci mają ustalony rytm dnia mają rytmikę,uczą się wierszy,piosenek, bawią się na placach zabaw itd dużo by tu wymieniać. Ja uważam że przedszkole jest ok dla 3 latka. Mojej siostry coreczka poszła mając 2,5 nauczyła się więcej samodzielności, śpiewa piosenki, mówi wiersze, oraz opowiada co robiła w przedszkolu jaką ma fajną koleżankę(teraz ma 4 latka) i bardzo chętnie chodzi do przedszkola,początki były owszem trochę trudne(płacz itp) ale z czasem mała z uśmiechem szła do przedszkola. Wiadomo z przedszkola można przynieść nie tylko same dobre nawyki ale mogą zdarzyć się i nie odpowiednie jak np właśnie słowo głupi,bądź pokazywanie języka. Ale dziecko jak nie z przedszkola je przyniesie to np ze szkoły   I mimo tego jestem za przedszkolem, nawet jeżeli zdarzają się przypadki przynoszenia nie odpowiednich nawyków, bo również warto się przyjrzeć jak dużo jest plusów   Pani Ewo to gratulacje dla córeczki   Pozdrawiam

11.05.2011 13:14

Dziękuję Laughing

 

Igusia chodzi do przedszkola od kwietnia - przez pierwszy miesiąc wracała do domu z nianią po obiadku, od maja zostaje do 16-tej. Co rano był dramat...strasznie mnie to stresowało - według "instrukcji" przekazywałam rozpaczające dziecko Paniom i bez zbędnych pożegnań i rozczuleń wychodziłam... Co czułam zrozumie tylko inna mama która doświadczyła czegoś podobnego.

 

Ale dziś było zupełnie inaczej i mam nadzieję, że to oznacza, że idzie ku lepszemu :-)

11.05.2011 14:14

Moja mała chodzi do żłobka od 10 miesięcy, przez pierwsze 2 tygodnie był płacz , później wszystko się unormowało ale nie do końca , do teraz płacze w pierwszym dniu po dłuższem pobycie w domu np. kilka dni urlopu rodziców, jakieś święta albo mała choroba dziecka , ale później znowu jest ok.

BARBARA edytowała ten post 11.05.2011 14:44
11.05.2011 14:38

Na żłobek chyba bym się nie zdecydowała...chyba że naprawdę nie miałabym innego wyjścia Undecided

Ewa S. edytowała ten post 11.05.2011 15:00
11.05.2011 15:00

Moje dzieci zaczynały od przedszkola i w głowie mi sie nie mieściło posłanie dziecka do żłobka. Innne czasy , spokojnie można było korzystać z urlopu wychowawczego.

Podopieczna chodzi do żłobka miejskiego , wydawałoby sie masakra, nic bardziej mylnego . Prace zaczynam od odebrania dziecka ze żłobka i spacer . Odbierając małą, niejednokrotnie jestem świadkiem jak dzieci widząc rodziców robą w tył zwrot i z powrotem na sale Surprised. Mówie o dzieciach "latajacych", bo młodsze widuje sporadycznie / nie ma ich zbyt wiele / .

Więc jak ja to mówie : poglądy zmieniają się wraz z sytuacją i świadomością   

Ale pewnie żłobek żłobkowi nie równy .

BARBARA edytowała ten post 11.05.2011 17:05
11.05.2011 17:01

Jestem za przedszkolem,ponieważ dzieci uczęszczające do przedszkola są bardziej otwarte i samodzielne, uczą się współdziałania w grupie, lepiej radzą sobie w szkole.

11.05.2011 22:05

Przedszkole? Teraz? Koszmar.Cry Nigdy więcej.Cry

Ja okropnie wspominam swoje przedszkole i w pewnym momencie nie pozwoliłam aby córka miała podobne doświadczenia. Choroby i agresja. Oczywiście są też inne zajęciaLaughing, ale agresja i choroby dominują.

współdziałania w grupie można się nauczyć w grupie - nie koniecznie w przedszkolu.

Dzieci lepiej sobie radzą w szkole bo są wycwanione a nie uspołecznione.Frown

11.05.2011 22:24

To jest kwestia bardzo indywidualna. Są dzieci, które się nadają, a które nie.

Teraz tak dużo mówi się o 6-latkach idących do szkół. Jestem mamą właśnie takiej dziewczynki, ale w tym roku jeszcze mam wybór czy jeszcze zerówka czy już pierwsza klasa. Wybrałam się z Lenką do psychologa i dowiedziałam się, że ona zupełnie nie jest jeszcze na to gotowa. Co więcej byłam też w jednej z Warszawskich prywatnych podsatówek i dyrektorka od razu powiedziała, że ona 6latek w tym roku nie przyjmuje bo to głupota. Bo zakres nauki jest taki sam i ona musi normalnie realizować program i żadnych ulg o których się tak mówi w telewizji dla 6latków nie ma.

I tym sposobem Lena zostaje w zerówce.   

11.05.2011 22:56

Bożenko, dlatego rodzice szukają odpowiedniego przedszkola. Sa takie placowki, do ktorych zapisuje się z duzym wyprzedzeniem. I nie dlatego, że ucza tam języków, baletu itp / to jest na reke opiekunkom, maja wtedy luz  . Niestety, takich przedszkoli jest stanowczo za małoFrown

11.05.2011 23:04

Bożena R.

Przedszkole? Teraz? Koszmar.Cry Nigdy więcej.Cry

Ja okropnie wspominam swoje przedszkole i w pewnym momencie nie pozwoliłam aby córka miała podobne doświadczenia. Choroby i agresja. Oczywiście są też inne zajęciaLaughing, ale agresja i choroby dominują.

współdziałania w grupie można się nauczyć w grupie - nie koniecznie w przedszkolu.

Dzieci lepiej sobie radzą w szkole bo są wycwanione a nie uspołecznione.Frown

A ja przedszkole wspominam bardzo dobrze, nigdy nie chorowałam. Jak dziecko jest chorowite to będzie chorowało bez względu czy chodzi do przedszkola czy nie. Moi synowie nie chodzili do przedszkola, a mimo to często chorowali. Na to nie ma regóły. Jeśli chodzi o grupę rówieśniczą inną od przedszkola to bardzo dobrze jak dziecko ma możliwość brania udziału w zabawach z innymi dziećmi, ale nie zawsze taka możliwość istnieje.

12.05.2011 09:50

Bożena R.

Przedszkole? Teraz? Koszmar.Cry Nigdy więcej.Cry

Ja okropnie wspominam swoje przedszkole i w pewnym momencie nie pozwoliłam aby córka miała podobne doświadczenia. Choroby i agresja. Oczywiście są też inne zajęciaLaughing, ale agresja i choroby dominują.

współdziałania w grupie można się nauczyć w grupie - nie koniecznie w przedszkolu.

Dzieci lepiej sobie radzą w szkole bo są wycwanione a nie uspołecznione.Frown

Sądzę Bożenko,że dawno temu chodziłaś do przedszkola    Dzisiaj przedszkola starają się,żeby u nich było dzieciom najlepiej, najbezpieczniej, zatrudniają wykształcony personel, realizują nowatorskie programy...jednym słowem starają się przyciągnąć jak największą liczbę dzieci.

 

Ja jako dziecko chodziłam tylko do zerówki, ponieważ w mojej dzielnicy przedszkola nie było, a poza tym opiekowałą się mną ciocia i nie było sensu dowozić mnie gdzieś do przedszkola. Zerówkę wspominam bardzo miło, a z moją panią do dzisiaj mam serdeczny kontakt   

12.05.2011 10:49

Pani Danuto tutaj się nie zgodzę gdyż niestety ale to prawda że dzieci szczególnie zimą często łapią choroby po przez uczęszczanie do przedszkola  . I znam dużo osób co posłali dzieci do przedszkoli i mówią mi nie którzy że dzieci chorują szczególnie w zimę, czy to na początku czy co roku  . Ale rodzic posyłając dziecko do przedszkola musi już brać pod uwagę choroby dziecka(przeziębienie, katar z którym do nie których przedszkoli nie chcą puszczać). Jeżeli chodzi czy dziecku się przedszkole podoba to zalezy od wielu czynników, czy dziecko dorosło do tego by pójśc do przedszkola, czy przedszkole ma dobrą opinie, można też bez problemu popytać na forum po stronach co rodzice sądzą o tym i o tym przedszkolu,choć nie raz opinie sa podzielone. Jeżeli dziecko płacze na początku to myslę że to jest normalne bo to jest rozłąka z mama która je wychowywała 3 lata w domu, a teraz zmienia się otoczenie, nowe miejsce, dużo dzieci no i bez mamy  . Ale przeważnie po tygodniu po dwóch dziecko z uśmiechem chodzi do przedszkola jeżeli przedszkole mu się podoba.

12.05.2011 11:33
« Powrót do listy tematów