Jak rozmawiać z dziećmi o seksualności

Forum » Komentarze do artykułów

Myślę, że najważniejsza jest naturalność i zwyczajność w odpowiedziach dzieciom. Można przecież pięknie mówić z dzieckiem o cielesności. Dorzucę tylko jedną moją obserwację: małe dzieci, jeśli uciekają się do zbytniego interesowania się częściami intymnymi, robią to często wtedy, gdy czują się bardzo samotne i brak im kontaktu uczuciowego z drugą osobą. Zamiast surowych zakazów (choć i rzeczowa informacja: dlaczego nie bywa potrzebna w niektórych przypadkach) wystarczy zacząć z dzieckiem ciepłą rozmowę, wystarczy dać dziecku ciepły kontakt. Gdy ma do wyboru: samotne zabawy z ciałem albo kontakt emocjonalny z osobą, ZAWSZE wybierze to drugie! Kolejnym razem, samo będzie szukało najpierw przyjaźni z kimś! Spróbujcie a potwierdzicie!

25.07.2011 12:50

"robią to często wtedy, gdy czują się bardzo samotne i brak im kontaktu uczuciowego z drugą osobą."

"Gdy ma do wyboru: samotne zabawy z ciałem albo kontakt emocjonalny z osobą, ZAWSZE wybierze to drugie!"

Eugenio, tutaj się absolutnie z tobą nie zgadzam.Zachowania takie występują już u niemowlaka, którego ciekawi jego własne ciało i odkrywa przyjemność zajmowania się sobą.Zachowania te, u większości dzieci, nasilają się w okresie przedszkolnym. Wtedy to własne ciało, jak również ciało rówieśników, zaczyna intrygować i skupiać na sobie uwagę. Ciało staje się polem do przeróżnych poszukiwań i odkryć, a narządy płciowe stają się źródłem nieznanych i bardzo miłych przeżyć.W tym okresie odkrywają różnicy płci oraz zabawy erotycznej. Seksualne zachowania dziecka, są jak najbardziej normalne, rozwojowe i oznaczają po prostu postęp na jego drodze do dojrzałości. Większość przedszkolaków masturbuje się tylko dla miłego napięcia i odprężenia a zachowania te mijają samoistnie i wygasają aby u niektórych ponownie powrócić w okresie dojrzewania. Powstrzymanie się od uwag i w ogóle od zainteresowania dziecięcą autostymulacją powoduje samoistne wygaśnięcie tych zachowań.Mimo swojego zażenowania, powinniśmy potraktować temat naturalnie, a malucha, który pyta z ogromną wyrozumiałością.

Nie wdawać się jednak w żadne skomplikowane tłumaczenia.

Nie należy reagować nerwowo, nie uciekać się do krzyku, kiedy przypadkiem zobaczy nas nago.

Spośród nazw potocznych, medycznych mażna wybrać te, które nam odpowiadają.

Im jest dziecko starsze, tym łatwiej mu wytłumaczyć, że podczas przebierania, w kąpieli albo w toalecie ludzie wolą być sami.

Kiedy maluch, korzystając z ubikacji, uporczywie zamyka za sobą drzwi, uszanuj to.

Dodam jeszcze, że reakcje rodziców na te zachowania są niezmiernie ważne dla prawidłowego rozwoju malucha.

Maryla S. edytowała ten post 25.07.2011 14:33
25.07.2011 13:24

Ja absolutnie przyznaję rację Eugenii.

Wydaje mi się,że Maryla pałączyła ze sobą dwa zupełnie różne zjawiska,bo po pierwsze czym innym jest poznawanie przez dziecko ,zwłaszcza niemowlę własnego ciała,co jest jak najbardziej naturalnym i właściwym zachowaniem,a czym innym jest zjawisko onanizmu dziecięcego.To zawsze jest manifestacją deficytu emocjonalnego.W takim przypadku wszelkie tłumaczenia są bezcelowe,jedynym lekarstwem,jak pisała Eugenia jest właśnie bliski,ciepły kontakt.Dziecko po prostu musi czuć się kochane i bezpieczne,musi mieć poczucie,że jest ważne i kochane bezwarunkowo.

25.07.2011 16:59

A jak odpowiecie bystremu przedszkolakowi (5-6lat) na pytanie:

dlaczego nie należy bawić się siusiakiem?

dlaczego nie należy zaglądać paniom pod spódnicę?

dlaczego nie można chodzić nago po domu?

25.07.2011 18:24

Bo nie można i już Laughing Żart oczywiście Tongue out

Ad. 2. Bo to nieładnie, pani się zawstydzi i będzie jej przykro

Ad. 3. Bo się przeziębisz

Ale z Ad.1 to nie wiem, bo niby dlaczego nie wolno?Tongue out

25.07.2011 18:41

Maryla, dlatego właśnie napisałam, że bystremu   Bystry sprytnie zauważy, że latem jest cholernie gorąco  

Ze spódnicą wyszłam z opresji tak samo   Fajna odpowiedź, bo mówi o uczuciach tej drugiej osoby   Ale czy podobna odpowiedź na pytanie o siusiaka ma sens? Czy nie sprowokuje do robienia tego, gdy nikt nie widzi?

25.07.2011 19:39

1a. Jeśli w miejscu publicznym - bo nieładnie, nikt tak nie robi. 1b. Bo brudnymi palcami nie wolno dotykać siusiaka, tak jak buzi, żeby nie zachorować. (Ale jeśli w domu, po umyciu rąk, to bym już tylko starał się zwrócić uwagę w innym kierunku, i to tylko w razie uporczywej "zabawy".)

2. Jak Maryla.

3. Nie tylko żeby się nie przeziębić, ale też żeby siadając nie dotykać siusiakiem czegoś brudnego. Można też powiedzieć "jak będziesz starszy, to się będziesz wstydził pokazywać siusiaka", dzieci na ogół chcą być takie, jak starsi.

Jerzy B. edytowała ten post 25.07.2011 19:42
25.07.2011 19:41

Karinko, gdy zauważy, że przecież jest lato, zawsze można odpowiedzieć, że owszem, ale latem są otwarte okna i przeciągi, które sa bardzo niebezpieczne dla zdrówka Smile

 

Mam na Ad.1. !!!

Bo siusiak bardzo nie lubi brudnych rączek w dzień, a w nocy boi się, że go podrapiesz. Tongue out

25.07.2011 19:46

ad 1. bo siusiak jest do siusiania, a nie do zabawy .Przy okazji zapytać - czy widzisz żeby tatuś tak robił?

ad 2. bo wyleci bączek, który cię może zaatakować/żartem/

Czy lubisz jak ci ktoś zagląda w spodenki?

ad 3. Można tylko należy uważać na przeciągiLaughing

25.07.2011 20:01

Bożena R.

ad 1. bo siusiak jest do siusiania, a nie do zabawy .Przy okazji zapytać - czy widzisz żeby tatuś tak robił?

ad 2. bo wyleci bączek, który cię może zaatakować/żartem/

Czy lubisz jak ci ktoś zagląda w spodenki?

ad 3. Można tylko należy uważać na przeciągiLaughing

ad 1. ........ polemizowałabym z taką odpowiedzią w drugim zdaniu. A co odpowiesz jak Ci dziecko powie że widziało ?

25.07.2011 22:46

LaughingLaughingLaughing

25.07.2011 22:47

Karina B.

Maryla, dlatego właśnie napisałam, że bystremu   Bystry sprytnie zauważy, że latem jest cholernie gorąco  

Ze spódnicą wyszłam z opresji tak samo   Fajna odpowiedź, bo mówi o uczuciach tej drugiej osoby   Ale czy podobna odpowiedź na pytanie o siusiaka ma sens? Czy nie sprowokuje do robienia tego, gdy nikt nie widzi?

Grażka - cieszę się, że dobrze mnie zrozumiałaś! Dokładnie tak jest! Maryla mówiła o zupełnie innym, niż ja zjawisku. Wszyscy pamiętamy przecież poznawcze i niewinne zabawy "w lekarza" z dzieciństwa. Dzieci chcą znać swoją cielesność, ale na pewno ważniejsze są dla nich - na tym etapie rozwoju- relacje i reakcje UCZUCIOWE z bliskimi, świat pragnień, tęsknot i fantazji!

26.07.2011 12:37

"dlaczego nie bawić się siusiakiem" - ja wtedy tłumaczę, że siusiak to nie jest zabawka (zabawek jest wiele i różnych). Siusiak, to bardzo ważna część osoby, najbardziej tajemnicza i sekretna. Kiedy ten siusiak wraz z chłopcem dorośnie, nauczy się też wyrażać miłość ukochanej kobiecie i potrafi nawet zrobić dzidziusia żonie. Dlatego jest jak tajemniczy skarb i trzeba o niego dbać jak o skarb. Ludzie skarby chowają w sejfach, bankach, a my o nasze "skarby" dbamy kryjąc je w spodenkach, pod sukienkami. Nie można siłą wdzierać się w prywatne tajemnice innych, trzeba je szanować, dlatego się nie podgląda i nie pokazuje wszystkim dookoła, tylko tym, kogo się kocha, komu ufa...itp...itd...

Dzieci szybko chwytają wagę sprawy......taki kierunek rozmowy zaczyna bardzo fajne i mądre rozmowy z dzieckiem...zaskakują mali swoimi uwagami....

26.07.2011 13:00

eugenia

Nie można siłą wdzierać się w prywatne tajemnice innych, trzeba je szanować, dlatego się nie podgląda i nie pokazuje wszystkim dookoła, tylko tym, kogo się kocha, komu ufa...itp...itd...

Eugenio, taki malec kocha wiele osób, a już z pewnością całą rodzine łącznie z ciociami, wujami, kuzynostwem itd.

A jeśli podczas jakiejkolwiek uroczystości rodzinnej, w imie tej miłości    będzie chciał wszystkim razem, czy też z osobna pokazywać siusiaka, to jak to będziesz prostowała?

BARBARA edytowała ten post 26.07.2011 14:46
26.07.2011 14:43

Basiu - więc może większy akcent położyłabym napróbę rozróżniania właśnie płciowości i jej celów rozwojowych: dziewczynka będzie kobietą, chłopczyk będzie mężczyzną i siusiakiem będzie wyrażał miłość tylko do tej wybranej kobiety z którą będzie pragnął mieć dzieci. Dzieci dobrze wiedzą, że inaczej kocha się mamę a inaczej psa czy ciocię. Jakoś nigdy mi się nie trafiło, żeby malec miał potrzebę pokazywania siusiaka cioci czy wujkowi - z nimi mieli masę innych spraw do "załatwienia".Myślę, że większość cioć i wujów to normalni ludzie z zainteresowaniami do dziecka innymi niż erotyczne; żeby chcieć pokazać siusiaka, musiałby być stworzony klimat ku temu, a chyba mówimy o NORMALNYCH sytuacjach. Aż żal mi myśleć o tak zmanipulowanym dziecku, żeby siusiak był w centrum jego zainteresowania nawet na rodzinnych spotkaniach! Nie załamujcie mnie! Naprawdę znacie takie sytuacje?!

26.07.2011 17:05

Eugenio,

nie załamuj się a tym bardziej nie irytuj, widzisz tę uśmiechniętą buźke przy mojej wypowiedzi?   

5, 6 latkowi można tłumaczyć bo jest w stanie coś tam zrozumieć, gorzej z 3-latkiem, a też sie bawią   

26.07.2011 17:39

Eugenio, spokojnie LaughingNie załamuj się aż tak bardzo LaughingJa nie znam, Basiu, a ty też pewnie nie, prawda ?Wink

26.07.2011 17:40

ale zbitka Basiu Laughing

26.07.2011 17:41

A ja nie robiłabym z niewinnych zabaw siusiakiem "taaaakich" :rozkłada raczki:    tajemnic.

Im bardziej tajemniczo czy w jakikowliek sposób "szczególnie" coś potraktujemy, tym większa będzie fascynacja dziecka

To nasza ludzka natura-co zakazane, tajemnicze, niejasne-pociąga...

Jeśli mam pewność, ze zabawa siusiakiem jest tylko zabawą-nie jest spowodowana np. swędzeniem-nie robzię z tego ani tajemnicy, ani jakiejś szczególnej sprawy .

Moja Mała kreci na palcach włoski na głowie-równie zapamiętale jak mój "równoległy" Podopieczny bawi się siusiakiem   Inny-chętnie wkłada paluszki do buzi i troszkę nimi tam "szpera"(nie-nie ząbakuje  ).)

Mogłabym doszukiwać się seksualnych podtekstów w każdym z tych zachowań(wujek Freud byłby zaqchwycony  -a co za tym idzie "uznałabym je" za niewłaściwe(dla sytuacji/wieku)-idąc dalej: strałabym się je "ukrucić"....

Ale...ja tam wolę analizować je jawnie: głośno i na żywo :nie ganiąc ale relacjonując dziecku co widzę: przywołując jego świadomosć do tego co robi (zwykle w takich sytaucjach Maluchy "odpływają"...).

Często też zajmuję ich rączki czy to zabawką, czy prośbą o wskazanie czegoś/pokazanie jakiegoś znanego nam gestu.

*Matylda* D. edytowała ten post 26.07.2011 19:44
26.07.2011 19:37

Matyldo, myślę, że wiele zależy od wieku. Nie sądzę, żebyś tak samo łatwo odwróciła uwagę sześciolatka, jak dwulatka.

26.07.2011 19:53

Karina B.

Matyldo, myślę, że wiele zależy od wieku. Nie sądzę, żebyś tak samo łatwo odwróciła uwagę sześciolatka, jak dwulatka.

Napewno tak, Karino. Moje Maluchy mają od 1,9 do 3,10.

Ale jak pisałam takie zachowanie ma miejsce niejako poza świadomością dziecka-więc jego uwaga zwykle nie jest skoncentrowana na siusiaku.

*Matylda* D. edytowała ten post 26.07.2011 20:04
26.07.2011 20:02

Dlatego napisałam, że wiek jest ważny, bo zabawa siusiakiem będzie czym innym dla dwulatka a czym innym dla sześciolatka.

26.07.2011 20:16

"Siusiak" - jak sama nazwa wskazuje - służy do.. siusianiaTongue outLaughingWink.

 

26.07.2011 20:29

O ile nazywamy go siusiakiem   

26.07.2011 20:34

hehe, w nomenklaturze tego wątku ta forma dominujeTongue out. Jakby go nie nazwać, częściej służy właśnie do siusianiaWink

26.07.2011 21:27
« Powrót do listy tematów