Opowiadania Konkursowe: Wydawnictwo EneDueRabe i Niania.pl

Oceń artykuł: +-
Drukuj

 

 

 

 

                                     

 

Aleksandra Bielska z synkiem Filipkiem (3 lata):

Cała historia zaczęła się od pomysłu na zorganizowanie pikniku. Zwierzęta w lesie bardzo się z tego cieszyły-upiekły nawet wspaniały tort. Lecz dwa małe podstępne Myszorki postanowiły ukraść ten wspaniały tort. W lesie wybuchła panika. Wszyscy zaczęli gonić złodziei. Z całej sytuacji skorzystały małpki, które lubią psocić. Zrobiły kawał pani Kotce, która stanęła na grabki i bardzo się wystraszyła-aż podskoczyła do drzewa. Część tortu wpadła do wody, a resztę zwierzęta sobie podawały. Mała świnka postanowiła złapać Myszorki na latającym balonie, ale nic nie powiedziała rodzicom i bardzo się wystraszyli. Na końcu udało się złapać myszy i wszyscy byli szczęśliwi i jedli smaczny tort, a mała świnka bezpiecznie wylądowała na ziemi.

 

Justyna Rojek z dzieckiem:

Dawno temu istniała Cyrkowa Kraina, której część stanowiły zielone pastwiska a część pokryta była stromymi górami.Mieszkańcami tej krainy były różne zwierzęta, w niej bowiem wszystkie żyły w zgodzie i spokoju. Zwierzęta te potrafiły robić różne sztuki cyrkowe-chodzenie na szczudłach, akrobacje to był cały ich świat. Cechą charakterystyczną mieszkańców było również roztargnienie-każdy czegoś szukał, każdy za kimś gonił, zapominał co miał zrobić.
Pewnego dnia pani Misiowa ( dobry duch tej krainy) upiekła piękny tort, który został jednak skradziony przez znanego łakomczucha pana Myszkę. Pani Misiowa wraz ze swym małżonkiem ruszyła więc w pościg za winowajcą. Ścigali pana Myszkę długo juz tracili nadzieję gdyż pan Myszka zniknął im z oczu. Nagle okazało się jednak że Mysz jest przed nimi. Pan Miś już miał złapać pana  Mysz, gdy... potknął się o leżące na drodze grabki i przewrócił Myszkę, a piękny torcik wylądował w stawie. Rozpacz Pani Misiowej była wielka... Los jednak jej sprzyjał bowiem okazało się, że tort dało się wyciagnąć z wody cały. Na szczęście  nic mu się nie stało ponieważ był w próżnowym pojemniku.W ramach wdzięczności wszyscy mieszkańcy zostali zaproszeni na poczęstunek a piknik, jaki pózniej urządzono jest  do dziś wspominamy w Cyrkowej Krainie. Warto więc moi mili dzielić się z bliźnimi.

 

Mateuszek (4 lata) z mamą Beatą:

Dawno dawno temu były sobie wesołe zwierzątka: świnki, króliczki, myszki i nawet wielki dinozaur. Zwierzątka chciały zrobić sobie piknik. Kupiły duzo balonów i słodyczy. Ale nagle do lasu przyszedł wielki dinozaur, który ryczał. Zwierzątka przestraszyły się i zaczęły uciekać aż prawie powpadały do wody. Z tego pośpiechu zgubiły nawet tort. Kiedy dobiegły na polanę, okazało się, że dinozaur dobiegł tam pierwszy. Wystraszone zwierzątka zapytały go więc, czego chce i dlaczego je straszy ryczeniem. Wtedy dinozaur powiedział, że wcale nie chciał ich wystraszyć, tylko był strasznie głodny i smutny, bo nie miał przyjaciół. Zwierzęta postanowiły więc nakarmić go tortem i ciastkami. Zrobiły wielki piknik, wszyscy fajnie się bawili, a dinozaur nie był już głody i znalazł przyjaciół, więc nie musiał już strasznie ryczeć. Koniec.

 

 

Oceń artykuł: +-
Drukuj