Przedszkole. Za i przeciw
Rozważając, czy posłać dziecko do przedszkola zestawiamy plusy i minusy takiego posunięcia. Z jednej strony są te przykre aspekty, takie jak tęsknota, zarówno opiekunów jak i dziecka, lęk przed zostawieniem dziecka w obcym miejscu, obawa, czy da sobie radę, przekonanie, że jest za małe. Spodziewamy się też tego, że i dla pociechy będzie to trudny krok - pierwszy raz ma zostać oddzielone od rodziców na dłuższy czas. Jednak nie można zapomnieć o ważnych pozytywnych aspektach przedszkola.
Przede wszystkim dziecko w przedszkolu uczestniczy w zajęciach, które wspomagają rozwój myślenia, spostrzegania, uwagi. Aktywności te prowadzone są przez osoby, które były kształcone właśnie po to, by zapewnić dziecku nie tylko opiekę, ale również jak najlepsze warunki rozwoju. Jest to tym ważniejsze, że w tym okresie rozwój dziecka przebiega bardzo intensywnie i maluch bardzo wiele jest w stanie przyswoić. A nawet najbardziej kochający rodzice nie są przygotowani do tego, by zapewniać dzieciom rozwijającą (i uczącą pewnej dyscypliny) rozrywkę.
Bardzo ważną umiejętnością, którą maluch zaczyna nabywać w przedszkolu, jest umiejętność współpracy z innymi. Dzieci powoli przestają bawić się same, a zaczynają w grupkach. W grupkach spotykają się z pomysłami innych dzieci, innym sposobem myślenia, reagowania. Aby zabawa wyszła i dała radość, pociechy muszą zacząć współpracować, ponieważ na rówieśnika tupnięcie nogą i płakanie nie zadziała tak, jak na rodziców. Poza tym dzieci odkrywają również, że współdziałając z innymi można zrobić coś większego (np. większy zamek z klocków), niż samemu.
Ale w grupie nie obejdzie się bez konfliktów, różnic zdań i innych pomysłów dzieci na zabawę. Dzięki temu dziecko uczy się samemu rozwiązywać problemy, dostrzega to, że nie jest już najważniejsze i zaczyna rozumieć, że trzeba przestrzegać reguł stawianych przez inne osoby, nie tylko przez rodziców. Poza współpracą dziecko uczy się również samodzielności. Oprócz rozwiązywania problemów, musi samo poradzić sobie z nudą (co może pobudzać kreatywność dziecka) i ze stresem, wywoływanym np. rozstaniem z rodzicami, kłótnią z kolegami czy zwróceniem uwagi przez opiekunkę.
Mimo, że na początku całodzienne rozstanie i zostawienie ukochanego dziecka w przedszkolu może być trudne, jednak naprawdę ciężko jest przecenić korzyści, jakie z tego płyną.
Marta Piotrowska
- Marta Piotrowska
- Ekspert Niania.pl
- Zobacz profil
- czytaj artykuły (5) »
To sie cieszę, bo ja też jestem za, i to bardzo 
Być może jest ich garstka,ale jednak się zdarzają.A jesli już dziecko trafi na taką ''panią''to żal.pl
Ogólnie jestem bardzo pozytywnie nastawiona do przedszkola,jak pisałam wcześniej![]()
Agnieszko i Grażko, co wyście sie tak uparły na te "przedszkolanki" tych "nieodpowiednich", jeżeli już są to jest ich garstka, chyba nawet mniej niż w innych zawodach, a przynajmniej tyle, że nie warto o nich wspominać.


Najnowsze komentarze
Podyskutuj na forum »