Wprowadzenie zasad

Forum » Młoda Niania
Witam wszystkie nianie    Od następnego tygodnia zaczynam pracę i będę miała pod opieką 3,5 - letnią dziewczynkę. Mama pracuje na dwie zmiany i będę pracować od 15-22.30. Podczas rozmowy wynikło, że poprzednia opiekunka trochę "rozpuściła" Laurę i dziewczynka chodzi spać o 11 lub później. Zauważyłam również, że podczas rozmowy z rodzicami co chwilę nam przeszkadzała. Jako młoda niania chciałabym się poradzić jak zacząć wprowadzać zasady dotyczące spania i podstawowej kultury osobistej. Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc   
05.01.2017 20:11
Spanie – wszystko zależy od tego, o której dziewczynka wstaje , jak aktywnie spędza dzień i czy ma popołudniową drzemkę. Jeżeli wysypia się do godziny 10-11 rano to godzina 23 /układanie do snu / jest jak najbardziej ok. Jeżeli będzie wstawać o 6-7 to godzina 20 będzie ok. Kultura osobista - wysysa się ją z mlekiem matki     , tu niewiele zrobisz   
06.01.2017 12:29

Bożena R.Spanie – wszystko zależy od tego, o której dziewczynka wstaje , jak aktywnie spędza dzień i czy ma popołudniową drzemkę. Jeżeli wysypia się do godziny 10-11 rano to godzina 23 /układanie do snu / jest jak najbardziej ok. Jeżeli będzie wstawać o 6-7 to godzina 20 będzie ok. Kultura osobista - wysysa się ją z mlekiem matki     , tu niewiele zrobisz   

Bożeno nie do końca sie z Tobą zgodzę. Da się wypracować w dziecku kulturę osobistą. Łatwo nie jest ale da się.
06.01.2017 20:52
Marto W, nie wiem co Marta R rozumie przez kulturę osobistą, na to składa się wiele elementów. Dzieci uczą się przez obserwację więc jeżeli np. cała rodzinka przy stole siorbie, je palcami, puszcza bąki     , je z otwartą buzią i do tego mówi /koszmar/ to taka niania niewiele sama zrobi, nie bez kozery mówi się , że „niedaleko pada jabłko od jabłoni”...i to miałam na myśli. Jak najbardziej niania powinna pokazywać pozytywne wzorce, tylko ktoś to musi utrwalić. Nad kulturą osobistą młodego człowieczka powinno pracować całe jego najbliższe otoczenie. Przykład idzie z góry   
07.01.2017 06:48
Bożeno - rozumiem o co Ci chodzi    Podczas rozmowy nie wypadało mi zwrócić uwagi, że jest za głośno i przeszkadza. Z tego co wiem, w przedszkolu śpi bite 2 godziny i mama nie jest z tego faktu zadowolona i nic nie może zrobić. Dlatego Laura po powrocie z przedszkola jest naładowana energią    Jeszcze się dopytam jak to widzi mama, o której jej zdaniem córka powinna być w łóżku. A jeśli chodzi o kulturę osobistą to przede wszystkim dziecko uczy się poprzez obserwację, macie w 100 % rację    Ale mimo wszystko chciałabym ją nauczyć tego w inny sposób, ale jeszcze nie wiem jaki   
07.01.2017 07:57
Marto, jest cała seria książeczek np. Zuzia czy Kicia Kocia gdzie pokazywane/opisywane są pewne zachowania. Dzieci lubią książeczki. Może coś wybierzesz dla siebie. Poszperaj, bo warto. Ja się nimi posiłkuję szczególnie przy „odpieluchowaniu”.  
07.01.2017 11:18
co do spania...... miałam nieprzyjemność pracować u rodziny w której mama chciala aby jej dzieci - 2 latki szły spac o 19 . Dlaczego bo ona po powrocie z pracy o 18.30-18.45 musi jeszcze popracować... nie ma czasu na zajmowanie sie rozkrzyczanym towarzystwem. Zastanawiało i nada zastanawia mnie po co jej dzieci? W weekendy tez sie nimi nie zajmie czy też z nimi nie zajmie bo praca..... ta pani nie rozumie jeszcze ,że dzieci bardzo szybko dorastają. Ja rozumiem ,że praca jest ważna ciekwasza dla niektórych od ich dzieci, które chorują, placzą, chca być z mamą , tatą..... ale to trzeba było sobie sprawić kaktusa - on jest malo wymagający a co do zachowania.....to fakt,ze jesli rodzina zachowuje sie przy stole jak w toalecie to wola to pomstę do nieba. Tłumacznie ze są we własnym domu , jest głupie. Skoro rodzice się tak zachowują w domu, to dzieci, nie rozumiejąc, że w domu inaczej, w towarzystwie inaczej, bedą zachowywały sie skandalicznie w miejscu publicznym. Skoro bedą siorpać , mlaskać i wydawać inne odgłosy w restauracji to musza się liczyć,że ktoś zwróci uwagę. Dziwne? skad , przecież tak rodzice robią w domu. Dlaczego w restauracji nie wolno? A co do zwracania uweagi na mniej drastyczne sytuacje.... skoro rodzic nie potrafi to trzeba go sobie wychowac. Dla dobra tego malucha, ktorego mamy pod opieką.
07.01.2017 16:57
Jakaś niespójność myśli się wkradła w powyższej wypowiedzi...wpis autorki na pierwszej stronie na to wskazuje. Drogie Panie, najłatwiej się wychowuje cudze dzieci. Tymczasem większość rodzin poszukuje opiekunki a nie wychowawczyni. Nie jest dla mnie wiarygodna osoba, która za skromne wynagrodzenie chce ogarnąć dom,wychować dziecko,wprowadzać zasady i etc. Wychowanie jest procesem i rolą rodzica a nie obcej osoby. Odpowiednia niania ma dystans i akceptuje zasady panujące w domu. Nie wydaje mi się ,że powinna być wzorcem . Wystarczy ,że wie na czym polega praca opiekuna bez dodatkowych udziwnień.
10.01.2017 13:07
Otóż to.Całkowicie się z Panią Kingą zgadzam.Pozdrawiam.
10.01.2017 16:43
Ależ ja w żaden sposób nie chcę robić wielu rzeczy naraz oprócz opieki nad dziewczynką    Po prostu chcę ją nauczyć w przyjemny dla niej sposób. Dziękuję za pomysł z książeczkami, przyda się    Nie miałam zamiaru być nauczycielem, który mówi jej co ma robić. W pełni szanuje zasady panujące w rodzinie i po prostu się dopytam jak widzą niektóre kwestie    Dziękuję za wszystkie komentarze i podpowiedzi   
11.01.2017 07:55
Marto, a tak na marginesie to zmień stawkę. 10 zł to skromne minimum. Z twgo co piszesz jesteś osobą wykształconą, więc ceń siebie, swoją wiedzę i umiejętności. Pozdrawiam Karolina.
11.01.2017 16:05
Wando R, nikt tego nie kwestionuje, że wychowanie dziecka jest rolą rodzica, ale np. jak jadę tramwajem to dziecko ma mnie trzymać za rękę....i nie ma „zmiłuj się”. Jeżeli dziecko nie ma takiego nawyku to ja go muszę tego nauczyć, a przy okazji uczę posłuszeństwa. Czy to jest element wychowania i wkraczanie w rolę rodzica, czy mój kaprys i brak profesjonalizmu? Oczywiście jest to przekroczenie pewnych granic, ale idąc przy ruchliwej ulicy nie zastanawiam się nad tym czy idę z dobrze wychowanym dzieckiem, czy dziecko przechodzi akurat okres buntu i co należy do moich kompetencji. Ma mnie trzymać za rękę i...basta    
14.01.2017 08:02
Doświadczony opiekun powinien wiedzieć.. jakich argumentów użyć , żeby zapewnić bezpieczeństwo na ruchliwej ulicy czy w tramwaju. Wie na czym polega jego praca i kompetencje. Tu pełna zgoda. Jeśli dziecko wyjątkowo oporne, to już rola rodzica.. co dalej.
16.01.2017 10:05
Po 3 dniach pracy ciężko ocenić dziecko, ale stwierdzam, że nie było łatwo    Laura, jeśli coś chce, używa wyrażeń "daj" "chce" lub zaczyna płakać. Dziewczynka jest po chorobie i może źle ją oceniam na początku.Spróbowałam "wpleść" podczas rozmowy, różnych czynności proste zwroty grzecznościowe, typu "proszę" "poproszę" i tak dalej    Kiedy obecny był tata, a Laura coś chciała to zaczęłam mówić wyraz "poproszę" żeby dziewczynka postarała się go dokończyć. Niestety jednak zero reakcji ze strony Laury i taty, który mógłby trochę zmotywować dziewczynkę. Ku mojemu zdziwieniu, wczoraj Laura w paru sytuacjach powiedziała "poproszę" i "dziękuję" i bardzo mnie to ucieszyło. Teraz do Was pytanie. Czy dobrze robię ? Moim zdaniem 3,5-letnia dziewczynka jeśli wymusza prawie wszystko płaczem i szybko się denerwuje może mieć potem pewne trudności w dalszym życiu. Ale tak jak mówię, jestem młodą nianią i mogę wiele błędów popełniać w opiece nad dzieckiem. Może za bardzo wszystko analizuje    Ale myślę, że oprócz zabawy i wygłupów, dziecko potrzebuje jakiś zasad, rytmu dnia..   
20.01.2017 07:35
Nie analizuj ... tylko bądź wyrozumiałą i cierpliwą opiekunką. Przytul, rozmawiaj, pochwal , zachęcaj do wspólnej zabawy .Jednym słowem- buduj dobre relacje i daj sobie i dziecku czas. To, z pewnością przełoży się na obustronną sympatię. Cierpliwość w tej pracy jest porządna. Jeśli zaś chodzi o popełnianie błędów akurat w tej pracy...no nie wiem co powiedzieć ... trochę mnie to zasmuciło i zastanowiło. Kinga K. edytowała ten post 21.01.2017 15:06
21.01.2017 13:11
Marto, czy nie wymagasz zbyt wiele? Rodzice mówię „daj”, wziąść zamiast wziąć, „tą” zamiast „tę” /w bierniku/. Tatuś nie zareagował, bo nie widzi problemu - jego prawo. Nie wychowuj rodziców, masz się zająć dzieckiem i rób tak jak najbardziej potrafisz Dawaj dobry przykład.. Jeżeli np. wszyscy domownicy jedzą palcami to masz dwie możliwości albo się przyłączyć, albo poszukać sztućca    .
21.01.2017 15:28
Dawanie ciepła, zrozumienia, wspólna zabawa są dla mnie najważniejsze    Każda z opiekunek ma inny charakter, opiekuje się dzieckiem na "swój" sposób. Po prostu zastanawiałam się, czy zwracać uwagi na takie rzeczy, czy po prostu uszanować zasady panujące w domu. Co do zwrotów grzecznościowych - nie mam zamiaru na siłę czegoś uczyć bo nie o to chyba chodzi w opiece    Dziewczynka wie, że jak powie poproszę to jest mi miło i tyle. Tak chyba będzie najlepiej. Dam sobie czas   
21.01.2017 21:08

Bożena R.Marto, czy nie wymagasz zbyt wiele? Rodzice mówię „daj”, wziąść zamiast wziąć, „tą” zamiast „tę” /w bierniku/. Tatuś nie zareagował, bo nie widzi problemu - jego prawo. Nie wychowuj rodziców, masz się zająć dzieckiem i rób tak jak najbardziej potrafisz Dawaj dobry przykład.. Jeżeli np. wszyscy domownicy jedzą palcami to masz dwie możliwości albo się przyłączyć, albo poszukać sztućca    .

Okazuje się, że idealnych rozwiązań nie ma ... zawsze są dwie możliwości. Albo zatrudnimy tę Panią z poprawną wymową ,albo nawiążemy współpracę z tą .. z którą lepiej się rozumiemy w potocznym języku. Nie wychowujmy się nawzajem... To taka mała prośba na tę okoliczność w tym temacie. Ideałów, po obu stronach, raczej próżno szukać. Kinga K. edytowała ten post 24.01.2017 15:03
23.01.2017 14:25

Marta R.Po 3 dniach pracy ciężko ocenić dziecko, ale stwierdzam, że nie było łatwo    Laura, jeśli coś chce, używa wyrażeń "daj" "chce" lub zaczyna płakać. Dziewczynka jest po chorobie i może źle ją oceniam na początku.Spróbowałam "wpleść" podczas rozmowy, różnych czynności proste zwroty grzecznościowe, typu "proszę" "poproszę" i tak dalej    Kiedy obecny był tata, a Laura coś chciała to zaczęłam mówić wyraz "poproszę" żeby dziewczynka postarała się go dokończyć. Niestety jednak zero reakcji ze strony Laury i taty, który mógłby trochę zmotywować dziewczynkę. Ku mojemu zdziwieniu, wczoraj Laura w paru sytuacjach powiedziała "poproszę" i "dziękuję" i bardzo mnie to ucieszyło. Teraz do Was pytanie. Czy dobrze robię ? Moim zdaniem 3,5-letnia dziewczynka jeśli wymusza prawie wszystko płaczem i szybko się denerwuje może mieć potem pewne trudności w dalszym życiu. Ale tak jak mówię, jestem młodą nianią i mogę wiele błędów popełniać w opiece nad dzieckiem. Może za bardzo wszystko analizuje    Ale myślę, że oprócz zabawy i wygłupów, dziecko potrzebuje jakiś zasad, rytmu dnia..   

Wydaje mi się, że bardzo dobrze robisz ucząc Malucha zwrotów grzecznościowych. Jeśli będziesz ich konsekwentnie używała, to mała Laura z pewnością szybko wypracuje w sobie ten nawyk. A to, że rodzice nie przykładają do tego uwagi, nie oznacza, że wchodzisz w ich kompetencje    Co o rytmu dnia, to powinnaś go ustalić z rodzicami (a przynajmniej jego zarys), żeby oni też go znali i mogli się do niego stosować, kiedy Ciebie nie będzie. Nie wiem, na czym stanęło, w kwestii spania, ale możesz spróbować na początku położyć ją trochę wcześniej, później jeszcze wcześniej (itd.)., żeby się pomału przyzwyczajała   
01.03.2017 16:49
« Powrót do listy tematów