sylwester

Forum » Noc sylwestrowa

Witam ! proszę o pomoc Cry Ile może wynosic stawka za opieke w noc sylwestrową. Nie znam stawek z zeszłego roku ponieważ nie byłam tym zainteresowana. Pozdrawiam

26.10.2011 19:43

W zeszlym roku dostalam 350 PLN za calonocna opieke nad 3 latkiem

krakowianka -opieka edytowała ten post 27.10.2011 09:48
27.10.2011 09:47

Myślę że 300zł bedzie ok  za całą noc  ,  i pewnie Nowy Rok do conajmniej południa .

29.10.2011 08:13

300 zł do chwili  powrotu rodziców z zabawy do domu,  ale  za  czas odsypiania baletów przez rodziców,  to już liczymy osobno ... 15 zł za godzinę. Przypuszczam, że wtedy niania nie  będzie musiała opiekować się dzieckiem czy dziećmi aż do południa. WinkLaughing

29.10.2011 09:55

Właśnie  dobry pomysł  15 zł za godziny dodatkowe, trudno powiedzieć, kiedy rodzice wrócą .........może jak sie wyśpią  dopiero hihihihihihi a to może być juz popołudnie .

01.11.2011 06:55

W związku z Sylwestrem i innymi imprezowymi wyjściami rodziców mam do Was pytanie. Co robicie w sytuacji gdy rodzice powracają do domu " w stanie wskazującym"?. Czy kończycie pracę wraz z ich powrotem, czy zostajecie do czasu, aż rodzice "odpoczną." Nie chodzi mi o jakieś sprawy finansowe- tylko całkowite bezpieczeństwo malucha.

01.11.2011 08:42

Będąc w czyimś domu nie możemy decydować, kiedy mamy wyjść.

01.11.2011 08:54

Elzbieta Olga P.

W związku z Sylwestrem i innymi imprezowymi wyjściami rodziców mam do Was pytanie. Co robicie w sytuacji gdy rodzice powracają do domu " w stanie wskazującym"?. Czy kończycie pracę wraz z ich powrotem, czy zostajecie do czasu, aż rodzice "odpoczną." Nie chodzi mi o jakieś sprawy finansowe- tylko całkowite bezpieczeństwo malucha.

To zależy w jakim stopniu i czy oboje Tongue out

A tak na poważnie - czy w inne dni też kontrolować stan trzeźwości rodziców ?

Elu z zasady zgadzam się z Tobą jednak w tym wypadku to chyba już za wielka ingerencja w "życie rodziców" - jednocześnie wykluczam ekstremalne wypadki gdy oboje wchodzą "na czworaka"

01.11.2011 09:11

Chyba Małgosiu nie zrozumiałaś mojego pytania. Chodzi mi o taką sytuację, w której jesteś z rodzicami wychodzącymi na imprezę precyzyjnie umówiona na konkretne godziny pracy a sytuacja rozwinęła się w takim kierunku, że rodzice o umówionej godzinie powracają do domu w stanie, który nie gwarantuje dzieciaczkowi bezpieczeństwa.Nie chodzi o finanse, nie chodzi też o to,że są lekko "nadużyci"- bo tego nie potępiam w czambuł, ich sprawa. Chodzi mi o to jaką decyzję podejmujesz. Wychodzisz czy zostajesz tak długo, aż sytuacja w miarę się unormuje?

01.11.2011 09:17

Ja bym zapytała rodziców czy może jeszcze zostać bo chcieliby się przespać spokojnie bądź odpocząć , a przecież opieka nad maluchem w tym czasie nie byłaby oczywiście dla mnie problemem. Tak dyskretnie ale jednak stanowczo. 

01.11.2011 09:23

Też bym zapytała,czy mam jeszcze zostać. Decyzja należy jednak  do rodziców.

01.11.2011 09:28

Maria

Elzbieta Olga P.

W związku z Sylwestrem i innymi imprezowymi wyjściami rodziców mam do Was pytanie. Co robicie w sytuacji gdy rodzice powracają do domu " w stanie wskazującym"?. Czy kończycie pracę wraz z ich powrotem, czy zostajecie do czasu, aż rodzice "odpoczną." Nie chodzi mi o jakieś sprawy finansowe- tylko całkowite bezpieczeństwo malucha.

To zależy w jakim stopniu i czy oboje Tongue out

A tak na poważnie - czy w inne dni też kontrolować stan trzeźwości rodziców ?

Elu z zasady zgadzam się z Tobą jednak w tym wypadku to chyba już za wielka ingerencja w "życie rodziców" - jednocześnie wykluczam ekstremalne wypadki gdy oboje wchodzą "na czworaka"

Ja przecież nie napisałam jak się zachowałam, zadałam pytanie co Wy byście zrobiły - skąd zarzuty, że ingeruję w życie (towarzyskie ) rodziców.?

01.11.2011 19:09

Elzbieta Olga P.


Ja przecież nie napisałam jak się zachowałam, zadałam pytanie co Wy byście zrobiły - skąd zarzuty, że ingeruję w życie (towarzyskie ) rodziców.?

 

Zadałaś teoretyczne pytanie i ja odpowiedziałam czysto teoretycznie (a nie że Ty tak zrobiłaś)    Jednak wzięłam pod uwagę Twoje zdanie na ten temat i dla tego odniosłam odpowiedz do Ciebie.

Maria edytowała ten post 01.11.2011 20:16
01.11.2011 20:13

Uważam, że  rozsądni i odpowiedzialni rodzice w takiej sytuacji sami powinni poprosić nianię o dalszą opiekę nad swoimi dziećmi. Jeżeli  widziałabym, że nie są jednak w stanie odpowiedzialnie  się  nimi zaopiekować, bo wypili dużo za dużo,  a wcale przy tym nie muszą  chodzić "na czworakach", zostałabym, nawet mimo ich niechęci, przypuszczam jednak, że z przekonaniem ich nie byłoby problemu     Chyba, że zadzwoniliby oni czy  chociażby ja,  powiedzmy po babcię, wtedy poczekałabym na nią i z czystym sumieniem poszłabym do domu. Z pewnością nie zostawiłabym dzieci samych z pijanymi i śpiącymi rodzicami.  Nie  sądzę, że byłaby to zbyt duża ingerencja w  "życie rodziców". Przecież swoją pomoc można zaproponować w taki sposób, aby nie urazić rodziców, a  z pewnością to poźniej docenią     Mając na uwadze małe dzieci, postąpiłabym tak,  jak napisała Katarzyna... dyskretnie, ale stanowczo i nie miałoby tutaj znaczenia, że  jestem w ich domu.  Mario, zapytałaś, czy w inne dni też kontrolować stan trzeźwości rodziców. Uważam, że w  zależności od sytuacji i wielkości  "nadużycia"... tak. Może "kontrolować"  jest nieodpowiednim zwrotem, ale w  przypadkach   poważnych,   reagować z pewnością  należy.

01.11.2011 20:25

Chciałam podziękować za minusyLaughingDostałam je wszak za samo zadanie pytania, bo przecież nie za moją opinię, której nie przedstawiłam.Wiem od kogo i wiem, że za całokształtUndecided

02.11.2011 11:24

To ja tym bardziej dziękuję za wszystkie bo dostałam ich więcej i poproszę o jeszcze (kilka moich wypowiedzi zostało pominiętych - ktoś się bardzo zaniedbuje) Tongue out   

02.11.2011 18:12

Pani Minusowej nie ma w tej chwili na forum ale jak zajrzy, to nastawia ile się daLaughing

02.11.2011 18:20
« Powrót do listy tematów