Witam,chciałabym się podzielić z wami moją historią.Pracę dostałam z polecenia od ostatnich pracodawców wszystko układało się super ,ale teraz akurat sezon urlopowe i moi wyjechali na wakacje normalna sprawa.Mama miała odezwać się do mnie jak wrócą ,więc trzy tygodnie siedziałam spokojnie na urlopie bezpłatnym, gdyż dopiero co zaczełam prace i urlop mi się nie należał.Czekałam spokojnie do 16 lipca wtedy właśnie mama miała się do mnie odezwać ,jakież było moje zdziwienie ,że nikt do mnie się nie odezwał.Zaczekałam jeszcze dwa dni i zadzwoniłam sama nikt nie odebrał więc zadzwoniłam jeszcze raz zostawiając wiadomość ,proszę o kontakt.Po godzinie dostałam sms,że mama nie może teraz rozmawiać ,przeprasza i póżniej oddzwoni do mnie,ale nie zadzwoniła.Wczoraj napisała sms ,czy nie mogę przyjechać na chwilę.To przepraszam ja czekam na telefon a tu dostaje sms jestem rozczarowana tym że czekałam 3 tyg.i miałam wrócić do pracy i nikt nie raczył zadzwonić porozmawiać że jednak się rezygnuje i dziękuję.Rozumiem że mama pracuje tylko 2 dni w tygodniu i może rozmyśliła się ,ale tak się nie robi trzeba pomyśleć o drugiej stronie jak ja się teraz czuje .Zal po prostu....
28.07.2016 16:32
Rodzice za urlop powinni zapłacić, bo oni też w pracy mają urlopy płatne. Niania musi za coś żyć, a wolne dni były z winy rodziców. Jeśli chodzi o rozwiązywanie współpracy z nianią, to potrafią wysłać sms-a z informacją, że rezygnują i nie mają odwagi powiedzieć tego osobiście. Ale tak postępują tchórze, bo normalni ludzie jak z dnia na dzień chcą zrezygnować z niani, to płacą pieniądze za pół miesiąca z góry, aby można było za coś żyć i poszukać nowej pracy.
28.07.2016 16:49
To prawda ,ze niania też człowiek i musi za coś żyć, ale ja przed ich urlopem to dwa tygodnie pracowałam ,więc nie upominalam się o urlop bo mi się raczej nie należał.A teraz zostałam na lodzie mimo zapewnień ,ze na pewno się do mnie odezwą.Pierwszy raz coś takiego i to jeszcze z polecenia mi się przytrafiło i do tego te sms.Pani Małgosiu ma Pani racje tylko tchórze tak postępują.Pozdrawiam. t
28.07.2016 18:41
A mały był taki słodki ech.......szkoda ,ze tak wyszło.
28.07.2016 18:44
Też zostalam na lodzie z dnia na dzień.Zaczęlam wspólpracę 7 września,a mama nową pracę tego samego dnia.Mnie z malym ukladalo się z dnia na dzień coraz lepiej.Pierwszy dzień byl trudny,bo maly byl bardzo związany z mamą i nie radzil sobie emocjonalnie bez niej.Jednak z każdym dniem bylo coraz lepiej,aż w piątek 16 września mama stwierdzila że byla w pracy ostatni raz i w tej sytuacji ja jestem nie potrzebna.Coś jej nie wypalilo,a ja przez to cierpię.Zwalilo mnie to z nóg.Umawialam się z nimi już w sierpniu,odmówilam w między czasie innym zainteresowanym mamą,a teraz jestem w punkcie wyjścia i od nowa szukam kontaktów.Jakaś masakra.Caly wrzesień mam rozwalony,sieciówka na dojazdy wykupiona do końca miesiąca,a pracy brak.
18.09.2016 19:12
Rozumiem,jaka jesteś rozgoryczona też tak miałam,i wyobraś sobie ,że mama małego zadzwoniła po ponad miesiącu ,bo ja już nie szukałam z nią kontaktu i przepraszała ze sto razy iż nie była gotowa na rozstanie z małym i takie tam bla bla bla .To po co zawracała du....pę ja w tym czasie też odmówiłam pracy jednej mamie i zostałam na lodzie,ale co to ją obchodzi jeszcze spytała się czy byłam na wakacjach ,aniby za co?Szczyt bezczelności i nie taktu z jej strony tak uważam.Na szczęście znalazłam prace i jak na razie jestem zadowolona czego i tobie życzę pozdrawiam.
22.09.2016 14:48
Ja już na pierwszej rozmowie mówię że urlop związany z decyzją rodziców (czyli np. rodzice mają urlop i gdzieś z dzieckiem wyjeżdżają przyjeżdża na jeden dzień babcia i ona się dzieckiem zajmie) moja stawka jest połowa stawki jak przychodzę do pracy. Ale też niestety nauczyłam się tego na własnym doświadczeniu. Oczywiście inna sytuacja jest gdy to ja proszę o dzień wolny lub możliwość późniejszego przyjścia czy wcześniejszego wyjścia.
23.09.2016 22:48

Barbara Monika T.Ja już na pierwszej rozmowie mówię że urlop związany z decyzją rodziców (czyli np. rodzice mają urlop i gdzieś z dzieckiem wyjeżdżają przyjeżdża na jeden dzień babcia i ona się dzieckiem zajmie) moja stawka jest połowa stawki jak przychodzę do pracy. Ale też niestety nauczyłam się tego na własnym doświadczeniu. Oczywiście inna sytuacja jest gdy to ja proszę o dzień wolny lub możliwość późniejszego przyjścia czy wcześniejszego wyjścia.

jak wtedy chcesz aby cie rozliczali? tez 50%?
24.09.2016 15:01
Dobre pytanie   .
24.09.2016 18:03
« Powrót do listy tematów