Humor pisany

Forum » Co nas śmieszy ?

Podczas dłuższej jazdy pociągiem blondynka wychodzi do toalety, poczym nie może trafić do swojego przedziału. Stoi na korytarzu i
płacze. Podchodzi do niej inny pasażer i pyta co się stało, po czym mówi:
-Niech sobie Pani przypomni coś szczególnego z tego przedziału, to go  
...znajdziemy.
Po dłuższym zastanowieniu blondynka woła:
- Już wiem, za oknem było jezioro!

24.02.2012 21:30

Wraca mąż do domu wcześniej niż zwykle i zastaje żonę z gołym facetem w łóżku.
- Co to ma znaczyć? - pyta. - Dlaczego?
- No... to futro, to mam od niego, na naszą wycieczkę do Egiptu, też on dał i na remont domu i na twoje auto też...
- No to dlaczego on taki goły leży? Zaraz go przykryj, bo nam się zaziębi - mówi mąż.

28.02.2012 17:56

Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku i przeklina.
- O k***a jego mać!
Idzie chłopak i to słyszy i mówi do niej:
- Słuchaj, panna jesteś i nie pasuje, żebyś przeklinała jak szewc.
- Siadaj koło mnie, to ci powiem dlaczego.
... Chłopak siadł i dziewczyna powiedziała mu do ucha.
Chłopak zaczął przeklinać:
- Do ch**a wafla! Niech k***s pogryzie!
Usłyszała to przechodząca obok babcia i mówi do chłopaka, żeby nie przeklinał, bo to nieładne i niekulturalnie. On na to:
- Niech babcia usiądzie przy mnie, to powiem babci o co chodzi.
Babcia usiadła, chłopak powiedział jej do ucha i babcia zaczęła przeklinać:
- O w p***ę! S*****olona dola...
Usłyszał to dziadek, który przechodził obok.
Mówi do babci:
- Wstydziłaby się babcia taki przykład młodym dawać.
A ona na to, aby dziadek usiadł koło niej, to mu powie dlaczego. Dziadek usiadł, a babcia mówi:
- Ta ławka jest świeżo malowana

04.03.2012 21:25

Do wytwórni pasztetów przyjechała kontrola z sanepidu.
Inspektor pyta:
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół... Jeden zając, jeden koń

  

04.03.2012 21:50

Idą Polak, Rusek i Niemiec przez las i nagle zatrzymał ich diabeł:
- Jeśli powiecie coś i przez 20 minut będzie słychać echo to was puszczę.
Pierwszy był Niemiec:
- Heil Hitler! - Głos rozchodził się przez 5 minut.
Następny był Rusek:
... - Zdrastwujtie! - Głos rozchodził się 10 minut.
Ostatni był Polak:
- Wódkę dają!
- Gdzie!? - rozchodziło się 2 godziny.

04.03.2012 21:55

-Tatusiu, jak dasz mi 10 zl to Ci powiem co pan listonosz mowi    do Mamusi gdy Ty jestes w pracy.
-O.K. A co mowi? 
-Dzien dobry, oto poczta dla panstwa! 

12.04.2012 11:02

Babcia do wnuczka:
-Ja w Twoim wieku juz pracowalam.
-A ja w Twoim jeszcze bede pracowal! 

12.04.2012 11:09

Sluzaca do pracodawczyni;
-Chcialam Pania poprosic o opinie.
-A coz za opinie moge Ci wystawic?
-Niech wielmozna pani napisze , ze wytrzymalam u pani trzy miesiace , to mi wystarczy jako najlepsza opinia.
(encyklopedia dowcipu A.Orlowski - 1914rr.) 

12.04.2012 11:22

Spotykają się dwaj przyjaciele - Cześć, dawno cię nie widziałem. Gdzie przepadłeś? - W szpitalu leżałem. Nerwy leczyłem. - Co leczyłeś? - NERWY, KU*WA!!!

24.04.2012 23:10

ha ha Laughing tak to już z naszą służbą zdrowia jest, nie dość, że nie wyleczą nerwicy, to jeszcze ją pogłębią Laughing 

24.04.2012 23:17

Ha, ha, ha . A mnie usunito niewinny dowcip o ZUS-ie, ktory zjada nasze owoce.
Ktoras naskarzyla czy Admini tacy poprawni? Myslalam, ze troszke mozna "podokazywac" zwazywszy , ze w innym watku angdoty z wulgaryzmami godne byly nagrody.

25.04.2012 18:44

Mnie przypomniała się sytuacja z zycia wzięta opisana na necie, w której lekarz  wystawił opinię swojemu pacjentowi- renciście  notorycznie wzywanemu na komisję. Nie mam pewności, czy to nie trafiło także na to forum, a nie chce mi się szukać   

25.04.2012 18:53

Taaa, ta "anegdota" ... ładnie to nazwałaś    o ".....połciu", a w zasadzie nagroda za tę "anegdotkę", też mnie zbuldoczyłaTongue out Nie pamiętam tego dowcipu o ZUS-ie, ale przypuszczam, że był inteligentniejszy od tej żenującej opowiastki. Napisz mi ten dowcip na priv, chciałabym zobaczyć za co został ten biedak  tak ukarany.

25.04.2012 19:00

Elżuniu, dopiero teraz ci odpisuję, bo atak śmiechu hamowałam,  ale nie z dowcipu się tak śmiałam oczywiście     Tongue out Dowcip bardzo dobry Laughing może poproś jednak o wyjaśnienie?

25.04.2012 19:16

Ale co mam wyjasniac. To, ze sie komus moj dowcip nie spodobal, czy to, ze sie komus spodobal dowcip z wulgaryzmami , ktore rzekomo wypowiadalo dziecko.?
De gustibus non est disputandum. 

25.04.2012 19:28

Elżuniu, ja bym jednak na temat tych gustów pogadała, nie mogłabym tego tak zostawić Undecided

Ostatecznie, zasady dla wszystkich powinny być jednakowe!

Maryla S. edytowała ten post 25.04.2012 19:53
25.04.2012 19:51

To napisz Elżbieto-Olgo jeszcze raz ,bo ja ani twojego ,ani Sabiny ,ani nawet nie przypominam sobie ,a nawet nie zdążyłam przeczytać i aby w konkursie coś było do niestosownego.Wiem tylko ,że jedna dała nie swoje tylko ściągnęła.

Już się Admini nie mają czego przyczepić do do Humoru się czepili.Wiadomo ,że humor to humor ,jeden lżejszy drugi pikantny.Po to humory są ,a dzieci w tym temacie nie czytają tylko sami dorośli..

Dana C. edytowała ten post 25.04.2012 20:01
25.04.2012 19:55

Masz rację Danusiu Smile

25.04.2012 20:03

Rodzina szuka opiekunki do dziecka. Pani domu pyta
- Dlaczego dostala Pani wypowiedzenie w poprzedniej rodzinie?
- Pewnego wieczoru zapomnialam wykapac dzieci.
Z drugiego pokoju daje slyszec  glos dziecka:
- Mamo,wezmy te Pania!!!
 

26.04.2012 10:01

Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki: 
- Poproszę episkopat. 
- Chyba epidiaskop? 
- Proszę pani, to ja podejmuję diecezję! 
- Chyba decyzje? 
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!


 Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze. Policjant zatrzymuje motor i  pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment: z 10 piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała. 


 Blondynka startuje w teleturnieju.
Prowadzący zadaje pytanie: 
- Myli się tylko raz.
Blondynka myśli, myśli ...
i odpowiada:
- Brudasy

26.04.2012 11:00

Janek zaprosil swoją mamę na obiad. W mieście, w ktorym studiował, wynajmował małe mieszkanie, razem z koleżanką Justyną. Kiedy matka Janka odwiedzila go, zauważyła, że współlokatorka syna jest wyjątkowo atrakcyjną dziewczyną. Matka, jak to matka, zaczęła zastanawiać sie, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Kiedy więc byli sam na sam, Janek oznajmil: 
- Domyślam sie o czym myślisz, ale zapewniam cie, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy. Tydzien później Justyna stwierdzila, że w ich wynajętym mieszkaniu brakuje cukiernicy. Zwróciła sie więc do Janka:
 - Nie chce nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką nie mogę znaleźć  mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz? Jasiek zdecydowal sie napisać  list do matki: 
- Droga Mamo, nie twierdzę, że wzięłaś  pamiątkową cukiernicę  Justyny... nie twierdze też, że jej nie wziąłaś. Faktem jednak jest to, że od czasu Twojej wizyty u nas nie możemy jej znaleźć. Kilka dni później otrzymał odpowiedź:
 - Drogi Synku, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną... nie twierdzę również, że z nią nie sypiasz. Faktem jednak jest to, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, juz dawno by ja znalazla. Buziaczki, Mama.

26.04.2012 11:32

Do dyrektora banku przychodzi sprzataczka i prosi go o klucz do sejfu.
- A po co?
- Bo chce tam posprzatac.
- W zadnym wypadku!
- Trudno. Bede sie dalej meczyc z ta agrafka!

26.04.2012 11:54

Do dyrektora firmy przychodzi sprzataczka i mowi, ze kiedy zmywala podloge na korytarzu ktorys z pracownikow zaszedl ja z tylu i zostala podstepnie zgwalcona .
- To nie mogla pani uciekac do przodu?
- Jak to do przodu?! Przeciez tam juz mialam wymyte! 

Elzbieta Olga P. edytowała ten post 26.04.2012 12:02
26.04.2012 12:01

 Czarny "humor pisany", czyli "wtopy" ortograficzne TVN Undecided

Program z 7 lutego 2012   "Dzień dobry TVN"  
"cureczkę

     

i znowu "Dzień dobry TVN", program z 4 maja 2012  -  "Horwacja
  


   


  


  

dzisiaj 07:48
« Powrót do listy tematów